MMA PLBez kategoriiCały swiat woła: zwolnijcie Babalu!

Cały swiat woła: zwolnijcie Babalu!

Jednym z pojedynków zakończonej już gali UFC 74 (u mnie 4 gwiazdki na pięć możliwych – świetna gala) było starcie powracającego po porażce z Jasonem Lambertem brazylisjkiego zapaśnika – Renato “Babalu” Sobrala i Davida Heatha. Dla Davida Heatha również był to powrót po porażce z Ryoto Mahicha’ą.

Sama walka miała przewidywalny przebieg: Babalu sprowadził Heatha do swojego świata, czyli na glebę. Łokciem otworzył poważna ranę na czole Davida Heatha i zafundował widowni krwawą łaźnie. Później było już tylko ciekawiej…

Renato, niegdyś czołowa postać dywizji LHW w UFC pokazał, że dwie próby wyrwania pasa LHW Chuckowi Liddellowi nie były przypadkowe. Zdominował typowego stójkowicza, jakim jest David Heath, zmłucił Davida w parterze i założył Anaconda Choke. To to samo duszenie, którym Minotauro skarcił Heatha Herringa.

Heath przytomnie odklepał. I co się dzieje? Babalu nie odpuszcza. Jedyny strażak w ringu (jap, Steve to strażak), czyli sędzie Mazzagatti rzucił się do walczących i próbował odciągnać rękę Babalu, ale brazylijczyk trzymał przez 5-7 sek zaciśnięte duszenie, póki David nie odpłynął.

 sobral-anaconda-choke-david-heath-ufc-74.gif

Źle, źle, bardzo źle.

Nie było to spowodowane tym, że Renato nie poczuł jak David odklepuje. W wywiadzie po walce stwierdził, że “należało mu się” za to, co David powiedział podczas ważenia. Renato poczuł się urażony brakiem szacunku ze strony Heatha podczas ważenia.

Przyjrzałem się temu raz jeszcze – podczas ważenia, to Babalu coś mówił do Heatha, na co ten odpowiadał uśmieszkami. To jest brak szacunku?

W narożniku Babalu stał stary znajomy z Pride – Josh Barnett (Josh, chodź do UFC!). Po walce Josh niezrażony “boo” większym, niż zwykł dostawać Josh Koscheck (walczył na tej samej gali z GSP), doradził Renato rzucenie czapki w tłum. Co się dzieje dalej?

Czapkę łapie Manny Gamburyan, kuzyn Karo Parysiana i finalista TUF 5 (przegrał niefortunnie, bo przez niezamierzoną kontuzję barku z bratem Nicka DiazaNate’m; robi się rodzinnie, co? 😉 ). Czapka po chwili ląduje w centrum Oktagonu. Manny jej nie chce, czym udowadnia, że nie tylko fani nie lubią takich akcji, ale również sami zawodnicy.

Efekty całego wydarzenia:

  1. Amerykańscy Bloggerzy domagają się rozwiązania kontraktu z Babalu przez UFC
  2. Keith Kizer (boss NSAC) zapowiedział karę w wysokości połowy wynagrodzenia Babalu – czyli 25 tyś dolarów mniej dla Brazylijczyka

Będziemy śledzić tą sprawę. To niewygodny temat dla UFC – walka w serwisie UFC On Demand została obcięta z wywiadu. Danie bardzo nie podoba się to, co zrobił Renato.