„Bezwzględne prawdy MMA”? Prawda ludowa błędna i niezdrowa…

Foto: Bader vs. Emelianenko, Bloodyelbow.com
Foto: Bader vs. Emelianenko, Bloodyelbow.com

Emelianenko przegrał bo jest stary? Każdy kibic chce być uważany za eksperta w swej dziedzinie. A nic nie robi większego wrażenia niż proste i pewne odpowiedzi na nurtujące pytania. A wiadomo, jak to jest z prostymi odpowiedziami. Nie trafiają w sedno problemu. No ale efekt jest i kibice powtarzają w kółko „bezwzględne prawdy MMA”.

Tekst nie ma na celu nikogo urazić. Nie chodzi o przekrzykiwanie się o to, kto jest większym ekspertem, kto zna się bardziej. Chodzi tutaj o zwykłą refleksję nad powtarzanymi powszechnie utartymi schematami dającymi proste odpowiedzi. W MMA nic nie jest proste, czasami również znalezienie odpowiedzi na część pytań o to, co zobaczyliśmy w klatce.

„Bezwzględne prawdy MMA”! Nr 1: Wieku nie oszukasz…

To właśnie reakcje po pojedynku Bader vs. Emelianenko zachęciły mnie do napisania tego tekstu? Dlaczego Emelianenko przegrał? Bo podobno jest już stary! Aha. Podobno nie ma refleksu i odporność na ciosy też już nie jest ta. Czyli dostał, bo nie zdążył zrobić uniku? A upadł, bo „głowa nie ta”. No bardzo proste. Aż za bardzo.

Co ze specyficzną, niską gardą Rosjanina? Co z idealnie wymierzonym, świetnie wkręconym lewym sierpowym na sporym dojściu? Tego ciosu praktycznie nie było widać? Nie wydawał się mocny? Był. Zdecydowanie był. Szybki, bity z dużym skrętem bioder i wymierzony idealnie. To, że Emelianenko jest już stary, wszyscy wiedzą. Nie każdy widzi za to, jak świetną robotę wykonał Ryan Bader. Oczywiście wiek czasami robi swoje, ale tłumaczenie porażki Rosjanina tylko tym aspektem nie trafia w sedno problemu. Bader wykorzystał specyfikę stylu Emelianenki. Rozpracował go. Fedor nie przegrał, bo jest już stary. Ktoś znów znalazł na niego sposób.

„Bezwzględne prawdy MMA”! Nr 2: Zaczął grać w reklamach i przestał trenować

Nic nie śmieszy bardziej niż argumenty oparte na przypuszczeniach. „No przecież to widać, jak się zachowuje”, „Albo reklamy, albo treningi”. Kibice gdzieś tam słyszeli historie o zawodnikach, którym „sodówa uderzyła do głowy”. Nie przeczę, tacy zawodnicy też się zdarzają, jednak przykładanie tej miary do każdego sportowca jest po prostu śmieszne.

Dyspozycja treningowa i poziom formy zależą od wielu czynników. Duża część z nich jest niezależna od zawodnika. Życie rodzinne, kwestie finansowe, zmęczenie materiału, podatność na kontuzje. To ma wielki wpływ. Nie każdy kibic jest w stanie zdać sobie z tego sprawę i nie rozumie, że kariera zawodnika też ma swoje cykle. Nikt nie da rady zdobyć pełnię wiedzy o danym wojowniku. Ale to nie powód, by tłumaczyć porażki wojowników na szczycie tzw. „sodówą”. W dodatku to stwierdzenie śmierdzi mentalnością „polaczka”, który nie może się pogodzić z tym, że ktoś ma lepiej i tylko będzie czekał na porażkę kogoś, kto „tylko miał większe szczęście w życiu”.

„Bezwzględne prawdy MMA”! Nr 3: Jak można nie wytrzymać kondycyjnie do trzeciej rundy?

Można. Po prostu można. Jak jest dobra akcja lub ledwie uciekłeś z duszenia, to w drugiej rundzie możesz być wypompowany. Wysoki poziom zmęczenia wcale nie musi świadczyć o słabym przygotowaniu kondycyjnym. Ilu mieliśmy zawodników, którzy byli naprawdę mocni kondycyjnie, ale kończyli pojedynek totalnie wypompowani? Jeżeli cofasz się nieustannie lub ciągle jesteś w defensywie, Twoje siły też słabną. To wcale nie jest tak, że męczy się tylko ten, kto napiera. Oczywiście nie można też przesadzić z nierozważnymi atakami.

Wielu kibiców nie zdaje sobie sprawy, jak wiele rzeczy może mieć wpływ na siły wojownika. Od formy dnia, zestresowania, czas na przygotowania po przebieg pojedynku. To prawda, że zdarzają się osoby, które nie zawsze są dobrze przygotowane do rywalizacji. A kibice? Śmieją się z zawodnika, który wziął pojedynek w zastępstwie na 2 tygodnie przed galą. Oglądają niezłe show z pięknymi wymianami i ostrą rywalizacją, po czym dodają: „ale obydwaj słabi kondycyjnie…”. Oni mogliby się nie zmęczyć, ale nie miałbyś czego oglądać. Wóz albo przewóz!

Każdy przypadek jest inny. Nie rzucaj słów na wiatr

Im więcej wiesz o MMA, tym mniej chce ci się komentować rzeczy, których po prostu nie wiesz. Będziesz sobie zdawał sprawę z tego, że nic nie jest takie proste na jakie wygląda. „Bezwzględne prawdy MMA” pójdą w odstawkę i nie będziesz wierzył w argumenty typu: „przegrał, bo jest już stary”.