KSW 66: Niepocieszony Borys Mańkowski schodzi do szatni po przegranej z Marianem Ziółkowskim [WIDEO]
Nie tak wyobrażał sobie zakończenie walki z Marianem Ziółkowskim Borys Mańkowski. Poznaniak poległ w mistrzowskim starciu o pas wagi lekkiej, przegrywając przez decyzję sędziowską.
Borys Mańkowski (22-9-1) był niezwykle zmotywowany przed walką wieczoru gali KSW 66. Zawodnik Czerwonego Smoka chciał po raz drugi stać się mistrzem organizacji KSW. Wydawało się, że początkowo wszystko idzie po myśli 32-latka, ponieważ nie dał sobie robić krzywdy w stójce, a momentami zaznaczał swoją pozycję w płaszczyźnie zapaśniczej. Niestety, to nie wystarczyło. Sędziowie jednomyślnie, po upływie pięciu rund orzekli, że stosunkiem 48-47 zwycięstwo należy do nadal panującego mistrza, Mariana Ziółkowskiego.
Poniżej materiał, na którym rozczarowany „Diabeł Tasmański” zmierza w kierunku szatni.
Zobacz także:
Ibragim Chuzhigaev (16-5) zaskoczył wielu kibiców! 30-latek został nowym mistrzem wagi półciężkiej w organizacji KSW. Czeczen jednogłośną decyzją sędziów pokonał Tomasza Narkuna (18-5).
Tomasz Narkun (18-5) po wielu latach panowania w wadze półciężkiej w organizacji KSW – musiał oddać swój tytuł. ”Żyrafa” w Szczecinie podczas 66 edycji przegrał z świetnie dysponowanym Ibragimem Chuzhigaevem (16-5). Tuż po walce Narkun wyjawił, że chce natychmiastowego rewanżu.