Mistrz wagi średniej UFC, Michael Bisping (30-7) najprawdopodobniej nie podejmie się walki w obronie mistrzowskiego pasa z Yoelem Romero (12-1), którego prezydent UFC, Dana White wskazał jako najbliższego rywala Brytyjczyka w sytuacji, gdy Georges St. Pierre (25-2) ogłosił, że gotowy na starcie z Bispingiem byłby dopiero pod koniec roku 2017.

Skąd taka decyzja Bispinga? Wszystko bowiem przez kontuzje, z którymi Brytyjczyk się aktualnie zmaga:

„Niedostępność GSP to dla mnie na razie błogosławieństwo, bo nie będę mógł walczyć jeszcze przez pewien czas. Nie mogę ćwiczyć, nie mogę trenować. Moje kolano sprawia wiele, ale to naprawdę wiele problemów. Zrobiłem to w Tajlandii i teraz ciągle nie jest lepiej.

Nie będę mógł walczyć w najbliższym czasie i to jest kolejny powód tego, że scenariusz walki z GSP układa się dla mnie idealnie.

Mam zabukowaną walkę z nim i dopóki nie usłyszę czegoś innego z oficjalnych źródeł, to spodziewam się, że zawalczę z GSP.”

Pitbull Sports

Dyskusja

Przejdź do dyskusji na forum

This topic contains 3 odpowiedzi, has 4 voices, and was last updated by Baddream Baddream 2 miesiące, 1 tydzień temu.

  • #114068

    Co za tchorz ! Bisping najgorszy mistrz ever. 

  • #114076

    Bez kitu, to się robi śmieszne, Romero by po nim przejechał w pierwszej rundzie :D

  • #114162

    Przecież w końcu i tak będzie musiał stoczyć walkę i oddać pas. Jakoś slabo wykalkulowal ze lepiej mu psuć sobie opinię unikaniem walki ale za to mieć ten pas dłużej. .

Musisz być zalgowany, aby odpowiedzieć.