Po walce Jona Jonesa (22-1, 1 N/C) z Danielem Cormierem (19-1, 1 N/C) na UFC 214 w Anaheim okazało się, że w próbce pobranej od Bonesa dzień przed tym wydarzeniem wykryto niedozwoloną substancję. Była to już kolejny taki przypadek i grożą mu 2 lub więcej lat zawieszenia.

Jeff Novitzky, szef UFC do spraw zdrowia zawodników, który odpowiada za relacje UFC i USADY tłumaczy, iż zawodnik ma szansę tego uniknąć:

„W organizmie Jona wykryto zakazaną substancję w próbce, którą pobrano dzień przed lipcowym UFC 214. Zasadniczo, był po rocznym zawieszeniu. Poprzednie dotyczyło postępowania arbitrażowego. Mieliśmy więc trzech różnych arbitrów. Wszyscy stwierdzili, że nie użył on specjalnie niczego zabronionego w swoim występie. Ale orzekli również, że był nieostrożny i zlekceważył to, co wziął i skończyło się skażeniem. Mieliśmy więc roczne zawieszenie. Teraz niestety, ze względu na poprzednią sankcję, patrzy się na tę drugą, która może podwoić twoją karę. Substancja, na którą go testowano, była metabolitem anabolicznego steroidu.”

Novitzky wyjaśnia dalej:

„Była to substancja, która kilka lat temu była wykrywalna w organizmie jedynie przez kilka dni. Teraz laboratoria mają długoterminowe testy metabolitów i mogą je wykryć nawet sześć miesięcy po użyciu. Jednakże, Jon przeszedł pomyślnie testy z 6 i 7 lipca 2017 roku. Jego pozytywny test wypadł 29 lipca. Proste wyszukiwanie w Google pokaże, że okno wykrycia tej substancji wynosi od czterech do sześciu miesięcy. Musiał go użyć 7 lipca, bądź po tym dniu. Nie ma sensu jednak go używać, ze względu na wielomiesięczne okno wykrycia. Pozostawia mnie to w przekonaniu, że prawdopodobnie pochodzi ono z zanieczyszczonego źródła.

Zespół Jona ciężko pracuje. My pomagamy im jak tylko możemy, aby określić, w jaki sposób ta substancja dostała się do jego systemu. Czasem nie jest to szybki proces. To może potrwać kilka tygodni, jeśli nie miesiące poprzez testowanie suplementów i podejmowanie różnych kroków.”

Pitbull Sports