Zawieszona na 26 lat zawodniczka może walczyć dla UFC

Foto: Tapology
Foto: Tapology

Mara Romero Borella (11-5, 2 N/C) będzie mogła walczyć dla UFC. Taką decyzję podjęła Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA). Stało się to pomimo faktu, że w swoich ojczystych Włoszech popularna „Maravilla” została zawieszona na aż 26 lat.

W 2012 roku Mara Romero Borella wraz ze swoim partnerem zostali oskarżeni o handel narkotykami – kokainą i marihuaną – i rozprowadzanie ich między innymi na terenie gymu, w którym Włoszka trenowała. Łącznie w tej sprawie aresztowanych zostało 35 osób.

Borella zawarła ugodę z prokuratorem i nie trafiła do więzienia, ale to nie oznaczało końca jej kłopotów. Zawodniczką zajęła się Włoska Krajowa Agencja Antydopingowa (NADO), która zawiesiła ją na 15 lat. Pomimo dyskwalifikacji, „Maravilla” nadal brała udział w walkach i używała w ich trakcie włoskich symboli narodowych. Włoski Komitet Olimpijski postanowił więc ostatnio przedłużyć jej zawieszenie do aż 26 lat.

Jak się jednak okazuje, taki wyrok nie oznacza końca kariery Borelli. Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA) podjęła decyzję, że Włoszka będzie mogła nadal walczyć dla federacji UFC. Poinformowała o tym rzeczniczka USADA, Danielle Eurich.

Po przeprowadzonym śledztwie doszliśmy do wniosku, że Mara Romero Borella może brać udział w zawodach organizowanych przez UFC. Powody, dla których została zawieszona przez Włoską Krajową Agencję Antydopingową, nie są uznawane za wykroczenie przez program antydopingowy UFC. NADO skazało ją za rozprowadzanie narkotyków bez intencji podniesienia efektywności podczas walk. W związku z tym pani Borella jest dopuszczona do dalszych występów w UFC.

Mara Romero Borella jak do tej pory w UFC stoczyła dwie walki. W debiucie w październiku 2017 roku pokonała podczas UFC 216 Kalindrę Farię (18-8) przez duszenie. W styczniu tego roku na gali UFC on Fox 27 przegrała natomiast jednogłośną decyzją sędziów z Katlyn Chookagian (11-1).