MMA PLUFCZapowiedź gali UFC 268. Mocny powrót do legendarnej Madison Square Garden!

Zapowiedź gali UFC 268. Mocny powrót do legendarnej Madison Square Garden!

Foto: UFC 268

Już w nocy z soboty na niedzielę będzie miała miejsce gala UFC 268. Odbędzie się ona w Madison Square Garden w Nowym Jorku.

UFC 268 rozpocznie się o godzinie 23 polskiego czasu. W Polsacie Sport będzie ona transmitowana od godziny 3. Main eventem nowojorskiego wydarzenia będzie rewanżowe starcie o pas kategorii półśredniej pomiędzy Kamaru Usmanem a Colbym Covingtonem. W co main evencie zobaczymy również rewanżowe starcie, tyle że o pas w kategorii słomkowej pomiędzy Rose Namajunas a Weili Zhang.

Karta przedwstępna (od godziny 23, transmisja: UFC Fight Pass)

1. C.J Vergara (9-2-1) – Ode Osbourne (9-4)

Walka otwierająca gale zapowiada się naprawdę obiecującą. Panowie zmierzą się ze sobą w wadze muszej, a jak dobrze wiemy pojedynki w tej kategorii są niezwykle emocjonujące. Z jednej strony niezwykle efektownie walczący C.J Vergara, a z drugiej zawsze dający z siebie wszystko w oktagonie Ode Osbourne. Ten pierwszy to nowy nabytek UFC. Dostał kontrakt po tym jak w Contender Series pokonał Bruno Korea już w pierwszej rundzie trafiając idealnie kolanem w tułów. “The Jamaican Sensation” ma większe doświadczenie w oktagonie UFC, gdyż walczył tam już trzykrotnie. Co prawda na 3 walki przegrał aż dwie, ale każdy z pojedynków był niezwykle emocjonujący. Podsumowując, będzie to z całą pewnością mocne otwarcie gali.

2. Melsik Baghdasaryan (6-1) – Bruno Souza (10-1)

Następna walka która odbędzie się na tej gali to będzie starcie w kategorii piórkowej. Armeńczyk ma za sobą udany debiut w federacji Dany White’a. Pokonał on wtedy Collina Anglina w drugiej rundzie kopnięciem w głowę. Brazylijczyk jest na fali 10 zwycięstw bez porażki. Będzie to dla niego debiut w UFC. Do tej pory walczył w federacji LFA. Souza najczęściej wygrywa swoje pojedynki przez decyzje sędziów. Całkiem inaczej walczy “The Gun”, ponieważ na 6 zwycięstw aż pięć razy wygrywał przez KO/TKO.

3. Dustin Jacoby (15-5-1) – John Allan (13-6)

Trzecia walka gali odbędzie się w kategorii półcieżkiej. Będzie to starcie niezwykle doświadczonego Dustina Jacoby z Johnem Allanem. “The Hunter” w UFC walczył dwukrotnie, nie odnosząc przy tym zwycięstwa. z kolei jego rywal “The Hanyak” jest prawdziwym weteranem oktagonu. Walczył w takich organizacjach jak UFC, Glory czy Bellator. W swojej ostatniej walce wygrał z Darrenem Stewartem już w 1 rundzie przez TKO. Możecie być pewni, że oglądając tą walkę nie będziecie się nudzić, ponieważ Brazylijczyk będzie chciał wygrać swój pierwszy pojedynek w UFC, a z pewnością Dustin tanio skóry nie sprzeda.

4. Gian Villante (17-13) – Chris Barnett (21-7)

Pierwszy pojedynek w wadze ciężkiej zapowiada się bardzo ciekawie. Villante to istny weteran UFC. Zawalczył tam aż 17 razy. Podczas swojej przygody z federacją Dany White’a pokonywał takich zawodników jak Corey Anderson czy Ed Herman. Polscy kibice kojarzą go z przegranego pojedynku z Michałem Oleksiejczukiem. Jego rywal to prawdziwy obieżyświat jeżeli chodzi o gale na jakich występował. Bił się np. na UAE Warriors, Rizin czy UFC. Co prawda jego debiut w amerykańskej federacji nie był za bardzo udany, lecz walczył z Benem Rothwellem.

5. Jordan Williams (9-5) – Ian Garry (7-0)

Pojedynek w kategorii półśredniej zapowiada się niesamowicie ciekawie. “Bomaye” ma za sobą już dwie walki w UFC, lecz żadnej z nich nie wygrał. W ostatnim pojedynku przegrał przez duszenie zza pleców z Mickeyem Gallem. Jego rywal jest uważany za przyszłość kategorii półśredniej. Od początku kariery walczył na Cage Warriors. 5 na 7 walk kończył przed czasem. Jego postawa w walkach zwróciła uwagę Dany White’a, który podpisał z nim kontrakt. Zobaczymy czy Irlandczyk podoła wyzwaniu jakim niewątpliwie jest debiut w UFC.

Karta wstępna (od godziny 1, transmisja: UFC Fight Pass)

6. Edmen Shahbazyan (11-2) – Nassourdine Imavov (10-3)

Pojedynek w wadze średniej pomiędzy dwoma młodymi oraz perspektywicznymi zawodnikami. “The Golden Boy” wszedł do UFC z przytupem wygrywając przed czasem trzy walki, odprawiając np. Brada Tavaresa lewym high kickiem już w pierwszej rundzie. Z kolei Francuz jest bardzo dobrze znany polskim kibicom z występu na FEN 19, gdzie przegrał z Michałem Michalskim. “Russian Sniper” do tej pory w UFC zawalczył 3 razy dwukrotnie odnosząc zwycięstwo. W swojej ostatniej walce pokonał przez TKO w drugiej rundzie Iana Heinischa.

7. Phil Hawes (11-2) – Chris Curtis (26-8)

Pojedynek zakontraktowany w wadze średniej w której zmierzą się świetni zawodnicy. “Megatron” jest obecnie na fali siedmiu zwycięstw bez porażki. W swojej ostatniej walce pokonał Kyle’a Daukausa przez decyzję. Jego rywal jest dużo bardziej doświadczony. Będzie to dal niego debiut w federacji Dany White’a. Do tej pory walczył na przykład w PFL. Warto podkreślić, że na 26 wygranych walk Curtis aż 14 razy zwyciężał przez KO/TKO.

8. Al Iaquinta (14-6-1) – Bobby Green (27-12-1)

Pojedynek w wadzę lekkiej, pomiędzy weteranami klatek UFC. “Raging” to były pretendent do pasa kategorii lekkiej. Przegrał wtedy z Khabibem Nurmagomedovem przez decyzję. W swojej karierze pokonywał takiech zawodników jak na przykład, Jorge Masvidal czy Kevin Lee. Z kolei jego rywal w UFC walczył już 16 razy. Walczył z takimi zawodnikami jak Dustin Poirier czy Edson Barboza. “King” większość swoich walk kończył decyzją sędziowską.

9. Andreas Michailidis (13-4) – Alex Pereira (3-1)

Ostatnia walka karty wstępnej odbedzie się w kategorii średniej. Grek ma za sobą już dwie walki w UFC, z czego jedną wygrał a jedną przegrał. W swojej ostatniej walce pokonał KB Bhullara przez decyzję sędziowską. Jego rywal “Poatan” większość swojej kariery walczył w Kickboxingu. Walczył przez długi okres swojej kariery w Glory. Dużo ludzi nie zdaje sobie sprawy, że w K-1 pokonał on… Israela Adesanye i to dwukrotnie. Raz przez KO i raz przez decyzje.

Karta Główna (od godziny 3, transmisja: Polsat Sport)

10. Justin Gaethje (22-3) – Michael Chandler (22-6)

Niesamowity pojedynek na otwarcie karty głównej tej gali. Bardzo możliwe, że ten pojedynek będzie eliminatorem do walki o pas ze zwycięzcą grudniowej walki Oliveira vs Poirier. Zarówno Gaethje jak i Chandler walczyli już o pas w kategorii lekkiej, lecz swoje walki przegrali. “The Highlight” po imponującym zwycięstwie nad Tonym Ferguisonem dostał szansę walki o pas z Khabibem Nurmagomedovem. Przegrał wtedy przez duszenie trójkątne w drugiej rundzie. Z kolei “Iron”, po piorunującym wejściu do UFC w którym znokautował Dana Hookera już w pierwszej rundzie, dostał szansę walki o zwakowany pas wagi lekkiej z Charlesem Oliveirą. Chandler tą walkę przegrał przez TKO w drugiej rundzie. Z cała pewnością mogę powiedzieć, że ta walka może skraść show.

11. Shane Burgos (13-3) – Billy Quarantillo (16-3)

Walka zakontraktowana w limicie wagi piórkowej. Pojedynek ten zapowiada się niezwykle ciekawie, gdyz panowie walczą niezwykle efektownie. “Hurricane” obecnie jest na fali 2 porażek, lecz odnosił je z nie byle jakimi zawodnikami, bo z Edsonem Barbozą oraz z Joshem Emmetem. Jego rywal ostatnią swoja walkę zwycięzył. Pokonał on Gabriela Beniteza przez TKO w trzeciej rundzie. Quarantillo na 16 wygranych walk tylko 4 zwyciężał po decyzji sędziów, co tylko dodaje smaczku do tej walki.

12. Frankie Edgar (24-9-1) – Marlon Vera (19-7-1)

Bardzo ciekawie zapowiadające sie starcie. Z jednej strony weteran UFC Frankie Edgar a z drugiej strony efektownie walczący Marlon Vera. 40 letni Amerykanin to niezwykle doświadczony zawodnik z bardzo bogatym CV. Pokonał takich zawodników jak Yair Rodriguez oraz Charles Oliveira. “The Answear” jest zawodnikiem bardzo zróżnicowany. Kończył walki przez nokauty, poddania oraz decyzję sędziów. Z kolei jego rywal to zawodnik którego walki ogląda się z ekscytacją. Ekwadorczyk jako jedyny zdołał pokonać Seana O’Malleya i to jeszcze przez TKO. “Chito” aż 47% swoich wygranych walk zwyciężył przez poddanie.

13. Rose Namajunas (10-4) – Weili Zhang (21-2) o pas kategorii słomkowej

Pierwsza walka o pas na tej gali. Jest to rewanżowe starcie za kwietniową walkę z której górą wyszła Amerykanka nokautując kopnięciem w głowę Chinkę. “Thug” jest dobrze znana polskim kibicom z pojedynków z Joanną Jędzrejczyk oraz Karoliną Kowalkiewicz. Pokonała ona dwukrotnie Asię ale przegrała z Karoliną. “Magnum” z kolei razem z Jędrzejczyk zafundowały jedną z najlepszych jak nie najlepszą kobiecą walkę wszech czasów. Na 100% panie będą walczyć do końca, więc czeka nas niesamowite widowisko.

14. Kamaru Usman (19-1) – Colby Covington (16-2) o pas kategorii półśredniej

Main event zapowiada się wręcz wybitnie. Colby będzie chciał wziąć rewanż za porażkę z UFC 245, kiedy to Usman go znokautował w 5 rundzie. “Nigerian Nightmare” jest niepokonany od ponad siedmiu lat. Nigeryjczyk pokonywał takich zawodników jak Tyron Woodley, Jorge Masvidal czy Gilbert Burns. Warto wspomnieć, że Usman ma stuprocentową obronę obaleń. “Chaos” również na bogate CV. Pokowyał on między innymi Robbiego Lawlera czy Tyrona Woodleya. Kamaru 10 na 19 walk kończył przed czasem (9 KO/TKO, 1 SUB), z kolei Covington 8 razy kończył przed czasem (4 KO/TKO, 4 SUB). Jednego możemy być pewni, tą walkę zapamiętamy na lata.

Zobacz także:

Głowacki o Jacku Murańskim: Znamy się wiele lat, dla mnie jest bardzo dobrym człowiekiem! [WIDEO]

Krzysztof Głowacki (31-3, 19 KO) już niebawem zamierza wrócić na ring. Tym samym postanowiliśmy się skontaktować z byłym mistrzem świata w wadze cruiser. ”Główkę” zapytaliśmy również o… Jacka Murańskiego, którego zna wiele lat!

Marcin Najman znów szokuje! Może stoczyć trzy walki w ciągu miesiąca!

Mateusz Murański zaskakiwał tempem jeśli chodzi o częstotliwość startów? Marcin Najman może również zaszokować! ”El Testosteron” stoczy najprawdopodobniej trzy walki w ciągu miesiąca. Jedną z nich będzie rewanż.