MMA PLBez kategoriiWywiad z Ernesto Hoostem!

Wywiad z Ernesto Hoostem!

000287b.jpg

Hoost to człowiek, którego jeśli ktoś nie zna, powinien się naprawdę wstydzić. Poniżej znajdziecie wywiad, który ukazał się jakiś czas temu na stronie m1mixfight.com. Nie przeczytacie nic o Słowińskim niestety, ale za to dowiecie się co mistrz lubi poczytać i co sądzi o Ruslanie Karaevie.

Michael Mazur: Dlaczego Twoim zdaniem K1 jest takie popularne w Holandii? Jeśli przyrównać to do innych krajów to 12 z 15 mistrzów K1 jest z Holandii. Dlaczego tak jest?

Ernesto Hoost: Cóż, sporty uderzane były wprowadzone do Holandii jakieś 25 – 30 lat temu. Sposób w jaki zostaliśmy nauczeni trenować i walczyć był bardzo ważny. Umacniał się też sport full contact. To samo dzieje się teraz z MMA. Wszystko zaczęło się latach 70. z Kickiem i Muay Thai.

MM: A potem eksplodowało…

EH: Tak, jest popularne, ale chciałbym widzieć tego więcej w telewizji…

MM: Czy popularność się zwiększa? Gale są częściej transmitowane?

EH: Cóż, tylko K1 i tylko 6 razy do roku.

MM: Mogło by być lepiej…

EH: No tak, ale z drugiej strony poziom na galach K1 jest naprawdę wysoki. Więc jak idziesz na lokalne gale, poziom jest znacznie słabszy, mogę to zrozumieć.

MM: Co sądzisz o występach Rusłana Karaeva?

EH: Zaczął bardzo dobrze. Jest energicznym, interesującym i widowiskowym zawodnikiem. Myślę, że K1 sprawiło, że był zbyt ważną postacią dla organizacji. Pozwolili mu walczyć z każdym. Nie miał czasu na wrócenie do formy po KO. Myślę, że to mu zrujnowało karierę. Osobiście uważam, że nie będzie już tak dobry jak mógłby być.

MM: Więc już nie wróci?

EH: Nie mówię, że już nie wróci. Jednak jak przegrywasz 3-4 razy z rzędu to po prostu jest zbyt wiele. To mocno pieprzy Ci w głowie.

MM: A jest w ogóle możliwe podnieść się po tak ciężkim KO?

EH: Nie wiem. Dla każdego to wygląda inaczej. Jest to szczególnie ciężkie pod względem mentalnym. Jak się jest znokautowanym kilka razy z rzędu, to to nie wpływa dobrze na twoją pewność siebie. Myślę, że to jeden z największych talentów w K1. Powinien być jednak dużo ostrożniejszy z rozwijaniem swojej kariery. Powinni go bronić przed samym sobą. Jako zawodnik zawsze jesteś gotowy na powrót, ale inni powinni wiedzieć co jest grane, że trzeba zwolnić. Nigdy mu tego nikt nie uświadomił

MM: Masz jakiś wrogów w świecie SW?

EH: Nie. Niektórych nie lubię, ale to nie są żadni wrogowie.

MM: Oglądasz regularnie MMA?

EH: Staram się. Teraz oglądam UFC, a wcześniej oglądałem Pride.

MM: Ulubiona książka?

EH: Czytam dość często. Moje gusta się zmieniają. Właśnie skończyłem czytać „Tokio zero”. To książka o mordercy w Japonii zaraz po II wojnie światowej. Najbardziej mi się w niej podoba to, że wspomina o miejscach w których osobiście byłem.

MM: Chciałbyś zagrać w filmie?

EH: Chciałbym. Były jakieś negocjacje, ale nic z tego jak na razie nie wyszło.

MM: Brałeś kiedyś udział w bójce na ulicy?

EH: Zdarzyło się kilka razy, ale dawno temu.

MM: Teraz już ludzie nie chcą z Tobą zadzierać co?

EH: Nigdy nie wiadomo, ale wiesz, jakoś tego mi nie brakuje. Jak nie szukasz kłopotów, to do Ciebie nie trafią. (gówno prawda 🙂 )