MMA PLBoksWasyl Łomaczenko i Teofimo Lopez w limicie przed walką unifikacyjną [WIDEO]

Wasyl Łomaczenko i Teofimo Lopez w limicie przed walką unifikacyjną [WIDEO]

Foto: Top Rank Boxing

Już w nocy z soboty na niedzielę czeka nas hitowa walka unifikacyjna w kategorii lekkiej. W ringu spotkają się bowiem Wasyl Łomaczenko (14-1, 10 KO) i Teofimo Lopez (15-0, 12 KO).

W stawce pojedynku będą aż trzy mistrzowskie pasy – federacji WBA i WBO należące do Ukraińca oraz IBF, ktorego posiadaczem jest Amerykanin.

Obaj zawodnicy zmieścili się w limicie bokserskiej kategorii lekkiej czyli 135 funtów (ok. 61,2 kg). Co ciekawe podczas ważenia przygotowano specjalne taśmy, które miały oddzielać zawodników w ramach dystansu społecznego. Jedakże “Łoma” postanowił ominąć tę przeszkodę i stanął twarzą w twarz ze swym rywalem.

Łomaczenko to jeden z najbardziej utalentowanych bokserów ostatnich lat. Ukrainiec dwukrotnie zdobywał olimpijskie złoto i w karierze amatorskiej osiągnął niesamowity bilans 396-1. Jedynej porażki w swojej zawodowej karierze doznał w swojej drugiej walce, jednak już wtedy walczył o mistrzostwo świata. Od 2014 roku zanotował jednak 13 kolejnych zwycięstw. Po raz ostatni pojawił się w ringu we wrześniu ubiegłego roku, kiedy to pewnie pokonał na punkty Luke’a Campbella.

32-letni Łomaczenko od lat zachwyca fanów swoim stylem. Jednak o 9 lat młodszy Lopez może stanowić pewne zagrożenie. Amerykanin ma dobre warunki fizyczne i dysponuje mocnym ciosem jak na kategorię lekką. Amerykanin na zawodowych ringach nie zaznał jeszcze porażki a w grudniu zeszłego roku wygrywając przed czasem z Richardem Comneyem zdobył pas federacji IBF.

Transmisja gali z Las Vegas, którą zwieńczy mistrzowska walka Łomaczenko vs. Lopez na antenie Polsatu Sport od godz. 4:00 w nocy z soboty na niedzielę.

Zobacz także:

Anthony Joshua wraca do ringu już w grudniu!

Brytyjczyk będzie bronił swoich mistrzowskich pasów. Jego przeciwnikiem będzie Kubrat Pulev.

Bonus BGC w formie! Będzie udany występ?

Piotr Witczak jest w formie. Duża zmiana jeśli chodzi o kilogramy. ”Bonus BGC” nie zamierza na tym poprzestać