MMA PLBoksWasilewski i Borek starli się na słowa: Jego aktywność w boksie wynika z tego, że jest bardzo znanym dziennikarzem

Wasilewski i Borek starli się na słowa: Jego aktywność w boksie wynika z tego, że jest bardzo znanym dziennikarzem

Promotorzy bokserscy Andrzej Wasilewski i Mateusz Borek starli się na słowa! I były to bardzo mocne słowa, a kibice śledzący na co dzień twittera mogli za darmo oglądać ich słowną konfrontacje.

Andrzej Wasilewski i Mateusz Borek

Konfrontacja słów wypowiedzianych przez Wasilewskiego i Borka zaczęła się od tego, że dziennikarz sportowy i właściciel grupy MB Promotions skomentował punktację w walce Mateusza Tryca z Omarem Garcią, którą niepokonany Polak wygrał decyzją w stosunku 80:72, 78:74 i 78:74.

Andrzej Wasilewski i Mateusz Borek starli się na słowa

Wymiana między promotorami niespodziewanie przybrała bardzo ostrego przebiegu:

“Masz @BorekMati problem, czy zawodnik z grupy teoretycznie konkurencyjnej do Ciebie wygrał 80 do 72 czy 78 do 74? Mati, zrób coś wreszcie konkretnego w boksie, ale sam, od zera bo nawet zbierając wszystkich przez innych wypromowanych to nie widać żadnych Twoich sukcesow”

“Nie rozmawiam z Tobą, więc mnie nie oznaczaj. Poszukaj atencji gdzie indziej, zwlaszcza ze Twoj wpis jest oderwany od rzeczywistosci.”

“ja Ciebie też bardzo lubię. Niestety już kompletnie nie szanuje. Ale to nie ma przecież dla Ciebie żadnego znaczenia. Miłego wieczoru a także poranka”

“Nie musisz mnie lubic ani szanowac. Nie jestes dla mnie ani zadnym autorytetem ani waznym w moim zyciu czlowiekiem.”

Do którego z promotorów pałacie większą sympatią? Do Andrzeja Wasilewskiego czy do Mateusza Borka?

Zobacz także:

Boxdel ostro o gali Royal Division: Odstaw te kwasy i nie rób krzywdy tej branży! Widzieliście?

Michał Baron jeden z właścicieli FAME MMA na twitterze postanowił zareagować i skomentować gale Royal Division. Popularny ”Boxdel” w mocnych słowach wypowiedział się o Tomaszu Olejniku, który na swoim koncie ma dwie walki w FAME MMA.

Szybkie zwycięstwo Głowackiego! Komentatorzy o rywalu Polaka: Śmiechu warte, co daje taka walka?

Krzysztof Głowacki (32-3, 19 KO) wraca na odpowiednie tory przed własną publicznością w Wałczu. Mimo wszystko nie tak były mistrz świata wyobrażał sobie dzisiejszą walkę. Głowacki sam wydawał się zaskoczony, bowiem przeciwnik nie próbował nawet odpowiadać ciosami. Ostatecznie walka zakończyła się już w czwartej odsłonie.

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis