MMA PLNajnowszeBez kategoriiWand skłania się powoli do zejścia do wagi średniej

Wand skłania się powoli do zejścia do wagi średniej

Po ostatniej walce, przegranej przez KO, z Quintonem “Rampagem” Jacksonem, Wandereli Silva dostał nieśmiałą propozycję zejścia do niższej wagi od władz UFC. Zdaje się, że bronił się przed tym jak mógł, ale powoli skłania się do propozycji swojego szefostwa, choć wciąż nie chce się rozstawać z wagą półciężką.

W udzielonym niedawno wywiadzie dla mmaweekly.com, Wand powiedział:

Mógłbym spróbować. Każdy zawodnik w mojej kategorii wagowej musi zbijać do limitu, a dla mnie to jest naturalna waga. Zrobię teraz próbę, spróbuję ściąć wagę… zobaczymy, może moja następna walka będzie w wadze średniej. Tak naprawdę mógłbym walczyć w obu kategoriach.

Silva nie ma złudzeń jednak co do tego, że przegrywał tylko dlatego, że był mniejszy. O walce z Jacksonem powiedział, że to przez technikę, niepotrzebnie opuścił prawą rękę. Bardzo chętnie by wrócił już do oktagonu, ale jest jedna przeszkoda… jego pięcioletni synek, z którym się bawi, zamiast trenować.

Moje życie to walka, uwielbiam walczyć. Teraz budzę się rano i co robię? Bawię się z moim synkiem zamiast iść na trening. Ale ja muszę trenować. Będę to robił, będę trenował jeszcze więcej i znów wrócę do klatki. Nie znam planów UFC, ale myślę, że w czerwcu albo lipcu.

Gamrot - Dos Anjos

Po ostatniej walce, przegranej przez KO, z Quintonem “Rampagem” Jacksonem, Wandereli Silva dostał nieśmiałą propozycję zejścia do niższej wagi od władz UFC. Zdaje się, że bronił się przed tym jak mógł, ale powoli skłania się do propozycji swojego szefostwa, choć wciąż nie chce się rozstawać z wagą półciężką.

W udzielonym niedawno wywiadzie dla mmaweekly.com, Wand powiedział:

Mógłbym spróbować. Każdy zawodnik w mojej kategorii wagowej musi zbijać do limitu, a dla mnie to jest naturalna waga. Zrobię teraz próbę, spróbuję ściąć wagę… zobaczymy, może moja następna walka będzie w wadze średniej. Tak naprawdę mógłbym walczyć w obu kategoriach.

Silva nie ma złudzeń jednak co do tego, że przegrywał tylko dlatego, że był mniejszy. O walce z Jacksonem powiedział, że to przez technikę, niepotrzebnie opuścił prawą rękę. Bardzo chętnie by wrócił już do oktagonu, ale jest jedna przeszkoda… jego pięcioletni synek, z którym się bawi, zamiast trenować.

Moje życie to walka, uwielbiam walczyć. Teraz budzę się rano i co robię? Bawię się z moim synkiem zamiast iść na trening. Ale ja muszę trenować. Będę to robił, będę trenował jeszcze więcej i znów wrócę do klatki. Nie znam planów UFC, ale myślę, że w czerwcu albo lipcu.

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis