MMA PLNajnowszeBez kategoriiVadim Finkelchtein: Wywiad część pierwsza!

Vadim Finkelchtein: Wywiad część pierwsza!

2008-04-08-vadim.jpg

Gamrot - Dos Anjos

Wielka postać rosyjskiego MMA, menadżer Fedora i prezydent M-1 Global Vadim Finkelchtein, opowiada o wielu ciekawych aspektach rozmów z UFC. Zapraszam na pierwszą część wywiadu.

Kiedy po raz pierwszy rozmawialiście z UFC na temat walki Fedora w tej organizacji?

Pierwsze rozmowy na temat jego walk w UFC pojawiły się w Japonii podczas gdy UFC przejęło PRIDE.

Możesz określić zaawansowanie rozmów pomiędzy M-1 Global oraz UFC w sprawie Fedora?

Pierwszy raz rozmawialiśmy w Japonii, ale to dotyczyło zupełnie innych spraw. W ogóle to UFC obiecało, że Pride będzie kontynuować swoją działalności w Japonii, a potem także i na całym świecie. Byliśmy tym bardzo zainteresowani, no ale stało się to co się stało.

Kiedy odbyły się ostatnie oficjalne rozmowy pomiędzy M-1 Global a UFC na temat Fedora?

Ostatnie rozmowy prowadziliśmy gdy M-1 nie miało jeszcze takiej struktury jak ma obecnie. Byliśmy bardzo zainteresowani współpracą z UFC, ale ich warunki były nie do przyjęcia. Jednym z punktów był zakaz startowania w zawodach Sambo, co dla Fedora jest ważną częścią życia, narodowym sportem w Rosji oraz jego hobby. Byliśmy chętni do współpracy, ale UFC, chciało mieć Fedora na wyłączności, a my nie mogliśmy się na to zgodzić.

W mediach wiele mówiono o tym co M-1 proponowało UFC. Możesz mi powiedzieć co było prawdą a co fikcją? Pierwszą z nich było to, że gdy Fedor przeszedłby do UFC, to zorganizowalibyście wspólnie z UFC, galę w Rosji?

To nie prawda. Nigdy nie rozmawialiśmy o galach UFC w Rosji. Kontrakt który proponowało UFC był bardzo surowy, i zarazem był bardzo nieprzystępny dla Fedora.

Było tam kilka takich kwestii, które zmieniłyby wiele w życiu tego zawodnika. Jego kariera byłaby częścią UFC. W rezultacie powstało M-1 Global, które zaoferowało o wiele lepsze warunki. Fedor podpisał z nami ten sam kontrakt, który oferowało UFC, lecz nie było tam żadnych zakazów ani nakazów.

Wiemy już o tym, że Fedor nie mógłby występować w sambo. Możesz powiedzieć jeszcze o jakiś kwestiach, których Fedor nie mógł zaakceptować?

Na tą chwile nie pamiętam wszystkiego, ale było tam wiele rzeczy, które dla Fedora były nie do przyjęcia.

Jednym z postulatów były płatności. Nie otrzymalibyśmy pieniędzy za walki, gdyby cos poszło źle, a lista tego co mogło pójść źle była bardzo długa co w efekcie końcowym było wielką szansą dla UFC, że nie wypłaci nam pieniędzy.

W kontrakcie było napisane, że UFC może w każdej chwili zmienić Fedorowi przeciwnika, nie było dla nich ważne czy będzie to minutę czy miesiąc przed walką.

Negocjacje stały w martwym punkcie. Chcieliśmy z nimi rozmawiać i negocjować, ale jak wysyłaliśmy pismo z naszymi postulatami to otrzymaliśmy odpowiedz: „To jest kontrakt, przyjmujecie go albo dowidzenia”

I tak zerwaliśmy rozmowy z tą organizacją. Mamy pod swoimi skrzydłami najlepszego zawodnika świata i jego sprawa musiała być dobrze prowadzona. Nie dostaliśmy od UFC, żadnej szansy przedstawienia naszego zdania.

To prawda, że kontrakt przedstawiony Fedorowi przez UFC, zawierał klauzulę „mistrza”, która mówiła o tym, że jeśli zdobędzie on pas mistrza wagi ciężkiej to nie będzie mógł stać się wolnym agentem, nawet gdy stoczy wszystkie walki zawarte w kontrakcie?

Tak, była taka klauzula. To było coś na wzór automatycznego przedłużenie kontraktu jeśli Fedor stanie się mistrzem. Ten aspekt jest następnym powodem, dlaczego nie przyjęliśmy kontraktu, po prostu tak nie mogło być.

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis