USADA oskarżana o branie łapówki w sprawie Jona Jonesa, rzecznik Agencji odpowiada!

Coraz bardziej zawiła staje się sytuacja zawieszonego za doping byłego mistrza wagi półciężkiej UFC, Jona Jonesa (22-1). „Bones”, który ciągle czeka na zezwolenie na dalsze występy w oktagonie jest punktem zaczepnym w snuciu teorii, iż Amerykańska Agencja Antydopingowa otrzymała łapówkę, by szybciej dopuścić Jonesa do startów.

Przypominamy, iż sprawę łapówki dla USADY insynuował były tymczasowy mistrz wagi półśredniej, Colby Covington (14-1) w podcaście „You’re Welcome”:

„Prawdopodobnie starają się jakoś zapłacić USADZIE, by Jones mógł szybciej wrócić. Nigdy nie wiesz, co UFC robi, a przecież prowadzą interesy i chcą zarabiać pieniądze, więc jeśli Jones jest dostępny, a USADA go oczyści z zarzutów, to będą mogli na nim zarabiać.

Mają cztery miliardy dolarów pożyczki do spłacenia, więc zrobią wszystko, by odzyskać Jonesa i zacząć na nim znowu zarabiać.”

Przypomnimy, że Jonesowi grozi czteroletnie zawieszenie po tym, jak wpadł na testach dopingowych po swojej ostatniej walce stoczonej w lipcu 2017 roku, w której to pokonał Daniela Cormiera. Po starciu tym w organizmie Jonesa wykryto turinabol i wynik starcia ostatecznie zweryfikowano na no-contest.

Jednakże ważne jest to, co na temat plotek o łapówkach ma do powiedzenia sama USADA. Amerykańska Agencja Antydopingowa za pomocą rzecznika, Danielle Eurick skomentowała krążące w sieci rewelacje:

„W odniesieniu do niektórych komentarzy mediów i informacji zamieszczanych w mediach społecznościowych, które zaobserwowaliśmy wyjaśniamy, iż USADA w żadnym przypadku nie otrzymuje dodatkowych środków pieniężnych do rozstrzygnięcia prowadzonych przez siebie prac.”