MMA PLJan BłachowiczUirah Hall uważa, że Adesanya nie przegrał z Błachowiczem: Po prostu skończył mu się czas!

Uirah Hall uważa, że Adesanya nie przegrał z Błachowiczem: Po prostu skończył mu się czas!

Ta wypowiedź nie spodoba się fanom! Uriah Hall (16-9) uważa, że Israel Adesanya (20-1) nie przegrał ostatniego pojedynku z Janem Błachowiczem (28-8).

38-latek szóstego marca po raz pierwszy obronił pas wagi półciężkiej. Podopieczny Roberta Jocza i Roberta Złotkowskiego podczas UFC 259 wypunktował Israela Adesanyę (20-1). Dla Nigeryjczyka była to pierwsza zawodowa przegrana. Ponadto Israel w tym starciu chciał zapisać się w historii UFC jako podwójny mistrz.

Uriah Hall o Adesanyi: Podjął ryzyko!

Uriah Hall (16-9) postanowił wypowiedzieć się o ostatniej walce Israela Adesanyi (20-1). Uważa, że Nigeryjczyk nie przegrał starcia z Janem Błachowiczem (28-8).

On tak naprawdę nie przegrał tylko skończył mu się czas. Ta gra się zmienia. Możesz kogoś zlać, a on będzie cię trzymał przez 5 sekund i wygra walkę. To dziwne. Nie wiem kim są ci sędziowie. Kto ich edukuje? Nie skupiam się na tym. Podjął ryzyko, przeszedł do wyższej kategorii wagowej. Myślałem, że będzie walczył z Jonesem, ale bił się z mistrzem dywizji. Podjął ryzyko i na pewno mógł na tym wiele zyskać. Dla niego to na pewno dobre doświadczenie, musi teraz dalej budować swoją historię. Nie skupiam się na tym, każdy ma swoją historię. Ostatecznie chciałbym się z nim bić, ale bardziej chodzi mi o rywalizację. To nic osobistego.

Jamajczyk aktualnie może pochwalić się passą trzech zwycięstw z rzędu – w tym dwa zakończył przed czasem. Hall najbliższy pojedynek stoczy dwudziestego czwartego kwietnia. ”Prime Time” podczas UFC 261 zmierzy się z byłym mistrzem – Chrisem Weidmanem (15-5).

Zobacz także:

Jan Błachowicz zagra w filmie! Wystąpi u… Patryka Vegi! Zaskoczeni?

Wygląda na to, że Jan Błachowicz zagra w filmie! Mistrz wagi półciężkiej UFC i najlepszy zawodnik walczący w formule MMA w historii naszego kraju wystąpi w filmie Patryka Vegi.

Lewandowski wspomina walkę Gustafssona z Kułakiem: Zszedł z bramki, przespał się… Oglądaliście tą walkę?

Powrót do przeszłości! Martin Lewandowski jeden z właścicieli KSW wrócił pamięcią do 2008 roku, gdy Alexander Gustafsson (18-7) wszedł w zastępstwo i uratował start Krzysztofa Kułaka (31-18-1) na gali w Dąbrowie Górniczej.