MMA PLBez kategoriiUFC: Waga średnia a Jason MacDonald!

UFC: Waga średnia a Jason MacDonald!

jmac-sitting.jpg

Po rozczarowującym stracie na UFC 87 gdzie nie sprostał wymaganiom  Demiana Mai, Jason MacDonald (21-10 MMA, 5, którego-3 UFC) dość szczęśliwie otrzymał propozycję następnej walki, (zastępując kontuzjowanego Jasona Day-a (17-7 MMA, 1-1 UFC) w pojedynku z Jasoemn Lambertem (23-8 MMA, 4-3 UFC) na UFC 88 w Atlanta’s Allstate Arena 6 września.

Sam MacDonald był trochę zdziwiony tak szybką propozycją od szefów UFC, ponieważ obie te galę dzielił czas jednego miesiąca. Jak mówił, po UFC 87 na kilka dni pojechał do swoje domu by odpocząć i pomóc w treningach swoim zawodnikom w przygotowywaniu do ich kolejnych walk. Nie minęło 4 czy 5 dni i od  Joe Silva (menadżer UFC) otrzymał zapytanie przez Internet czy byłby w stanie walczyć na UFC 88, nie czekał z odpowiedzią, będąc wojownikiem mógł udzielić tylko jednej odpowiedzi: oczywiście, walczę.

Nic lepszego nie mogło mi się przytrafić po ostatniej porażce, jak następna walka w tak krótkim czasie. W kąt poszły wszystkie frustracje i rozmyślania po tej przegranej. Wiem, że w pojedynku z Maia walczyłem bez głowy, może dla kibiców i fanów to były ciekawy pojedynek ale nie dla mnie, z takim zawodnikiem nie powinienem dać by jego taktyka rządziła w Octagonie.  Walka z nim w  jujitsu to najgorsze co mogłem zrobić. Sumując dałem dobrą walkę dla wszystkich tylko nie dla mnie. Podobnie mogła skończyć się walka Jason Lambert na UFC 88, gdy Jason w końcówce pierwszej rundy założył mu gilotynę. Ostatecznie poradził sobie z ze swoim przeciwnikiem i dzięki temu jego rekord w UFC to obecnie 3:3. Czy taki rekord pozwoli mu dostać walki z zawodnikami takimi jak: Yushin Okami, Rich Franklin czy może liczyć na rewanż z Maia. Sam zawodnik powiedzia&

Po rozczarowującym stracie na UFC 87 gdzie nie sprostał wymaganiom  Demiana Mai, Jason MacDonald (21-10 MMA, 5, którego-3 UFC) dość szczęśliwie otrzymał propozycję następnej walki, (zastępując kontuzjowanego Jasona Day-a (17-7 MMA, 1-1 UFC) w pojedynku z Jasoemn Lambertem (23-8 MMA, 4-3 UFC) na UFC 88 w Atlanta’s Allstate Arena 6 września.

Sam MacDonald był trochę zdziwiony tak szybką propozycją od szefów UFC, ponieważ obie te galę dzielił czas jednego miesiąca. Jak mówił, po UFC 87 na kilka dni pojechał do swoje domu by odpocząć i pomóc w treningach swoim zawodnikom w przygotowywaniu do ich kolejnych walk. Nie minęło 4 czy 5 dni i od  Joe Silva (menadżer UFC) otrzymał zapytanie przez Internet czy byłby w stanie walczyć na UFC 88, nie czekał z odpowiedzią, będąc wojownikiem mógł udzielić tylko jednej odpowiedzi: oczywiście, walczę.

Nic lepszego nie mogło mi się przytrafić po ostatniej porażce, jak następna walka w tak krótkim czasie. W kąt poszły wszystkie frustracje i rozmyślania po tej przegranej. Wiem, że w pojedynku z Maia walczyłem bez głowy, może dla kibiców i fanów to były ciekawy pojedynek ale nie dla mnie, z takim zawodnikiem nie powinienem dać by jego taktyka rządziła w Octagonie.  Walka z nim w  jujitsu to najgorsze co mogłem zrobić. Sumując dałem dobrą walkę dla wszystkich tylko nie dla mnie. Podobnie mogła skończyć się walka Jason Lambert na UFC 88, gdy Jason w końcówce pierwszej rundy założył mu gilotynę. Ostatecznie poradził sobie z ze swoim przeciwnikiem i dzięki temu jego rekord w UFC to obecnie 3:3. Czy taki rekord pozwoli mu dostać walki z zawodnikami takimi jak: Yushin Okami, Rich Franklin czy może liczyć na rewanż z Maia. Sam zawodnik powiedział, że mimo 33 lat jest dalej rozwojowym zawodnikiem, ciągle uczy cię czegoś nowego i poprawia swoje słabe strony MMA. Wierzy, że nie pójdzie na odstrzał i jego miejsce na dłużej będzie przy organizacji UFC. A waga średnia jest dla niego drogą do najwyższych celów, jeśli dostanę szansę na następne walki to myślę, że wystarczy jeśli wygram 3-4 następne pojedynki to dostanę szansę walki o pas.

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis