MMA PLUFCUFC on ESPN 41: Nate Landwehr wygrywa szaleńczą walkę z Davidem Onamą. Ależ się działo! [WIDEO]

UFC on ESPN 41: Nate Landwehr wygrywa szaleńczą walkę z Davidem Onamą. Ależ się działo! [WIDEO]

Nate Landwehr (16-4) po szalonej walce pokonał Davida Onamę (10-2) w co-main evencie gali UFC on ESPN 41.

UFC on ESPN 41 Nate Landwehr

Onama od początku pojedynku zaskakiwał rywala szybkimi prostymi. Ugandyjczyk imponował dynamiką. Wiele jego ciosów dochodziło do celu. Po jednym z ciosów Landweher stracił równowagę. Były mistrz M-1 Global szybko wrócił jednak na nogi. Onama kontynuował swoje ataki i po chwili zafundował rywalowi nokdaun. “The Silent Assassin” popełnił jednak błąd. Lanwehr obrócił bowiem pozycję. Zawodnicy wrócili na nogi. Amerykanin w końcówce rundy poczęstował rywala bardzo mocnym łokciem.

Dobry początek drugiej rundy w wykonaniu Landwehra. “The Train” trafiał kolejnymi mocnymi ciosami. Amerykanin dominował też w klinczu, z którego atakował kolanami. Później walka przeniosła się do parteru. Landwehr znalazł się za plecami rywala. Pojedynek wrócił do stójki, ale tylko na chwilę. Dalej przewagę miał Landwehr. Były mistrz M-1 Global w końcu uzyskał dosiad. Onama zdecydował się na oddanie pleców. Raz jeszcze zawodnicy się podnieśli. Landwehr trafił kilkoma mocnymi ciosami. Po ponownym sprowadzeniu walki do parteru Amerykanin dalej obijał bezradnego przeciwnika.

Walka doszła do ostatniej, trzeciej rundy. Landwehr nadal był aktywny. W pewnym momencie Amerykanin odszedł od rywala i odwracając się od niego okazywał brak szacunku wchodząc w interakcję z publicznością. Onama zdecydował się na jeszcze jeden atak. Ugandyjczyk chwiał się na nogach. Landwehr trafił wysokim kopnięciem. Onama mocno odpowiedział. To jednak Amerykanin po chwili zaliczy skuteczne obalenie. Sama końcówka pojedynku należała zaś do Onamy, który zaimponował szaleńczą szarżą.

Pierwszy z sędziów wypunktował remis – 28-28. Dwaj pozostali widzieli jednak zwycięstwo Amerykanina w stosunku 29 do 28.

Zobacz także:

Weteran MMA o freak fightach: Mam sporo znajomych, którzy mówią, że prawdziwe MMA umarło!

Antoni Chmielewski (32-18) jeden z największych weteranów MMA w naszym kraju w rozmowie z portalem Fakt.pl wypowiedział się o dzisiejszych czasach. Warto zaznaczyć, że 40-latek pomagał w przygotowaniach Tomasza Oświecińskiego, Macieja Rataja czy chociażby Karoliny Brzuszczyńskiej. Mimo wszystko legenda KSW jest zaskoczona aktualnymi czasami.

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis