MMA PLUFCUFC on ESPN 20: Michael Chiesa zdominował Neila Magny’ego w parterze [WIDEO]

UFC on ESPN 20: Michael Chiesa zdominował Neila Magny’ego w parterze [WIDEO]

Foto: Combate

Michael Chiesa (17-4) zdecydowanie pokonał na punkty Neila Magny’ego (24-8) w walce wieczoru gali UFC on ESPN 20.

Chiesa dość szybko zainicjował klincz, ale nie wyniknęło z tego za wiele. Magny zajmował miejsce w środku oktagonu, ale rywala starał się być aktywny. W końcu na dwie minuty przed końcem rundy “Maverick” zdołał sprowadzić przeciwnika do parteru. Chiesa miał pozycję z góry, gdzie kontrolował rywala i zadawał krótkie ciosy.

Już na początku drugiej rundy Chiesa próbował ponownie przenieść walke do parteru. Nie udało mu się to jednak i oglądaliśmy fragment siłowania się w klinczu. W końcu Chiesa zaciągnął przeciwnika do parteru. Magny na moment zdołał wstać, lecz wkrótce potem “Haitan Sensation” znalazł się na plecach. Chiesa ponownie był z góry, gdzie pracował też barkiem odbierając rywalowi tlen. Kontrola, krótkie ciosy i łokcie.

Magny ruszył do ataku na początku rundy trzeciej. Szybko jednak pojedynek ponownie znalazł się w klinczu. Tym razem to Magny sprowadził przeciwnika do parteru, a potem “rąbnął” nim o siatkę. Przez chwilę wydawało się, że może zająć plecy, ale ostatecznie nie udało to się. Potem pojedynek wrócił do stójki. Nie trwało to jednak długo. Kolejny klincz, choć teraz Chiesa miał pewne problemy, ale dopiał swego. “Maverick” zaszedł za plecy a po chwili kulanki znalazł się na górze.

Po minucie czwartej rundy Chiesa trafił dobrym prawym. Tak naprawdę było to jednak głównie przygotowanie pod kolejne obalenie. Maverick był z góry i kontrolował przeciwnika. Po dłuższej pracy w parterze udało mu się też zajść za plecy. Potem przez chwilę miał dosiad i ponownie zajął miejsce za plecami. Pojedynek wrócił jednak do klinczu. Efektowne akcje z obu stron – obrotowy łokieć Chiesy i latające kolano Magny’ego nie przyniosły jednak efektu. Znowu walka znalazł się w parterze. Chiesa przyjął kilka mocnych uderzeń na tułów, ale ostatecznie zakończył rundę w dominującej pozycji.

Pryszedł czas na ostatnią, piątą rundę. Magny zajął środek oktagonu a rywal krążył wokół niego. Jego ataki były nieskuteczne i Chiesa zdołał przejść do klinczu. Magny ściągnął przeciwnika do parteru, ale “Maverick” świetnie sobie poradził. Przekręcił się i znowu był z góry. Kolejna runda kontrolowana w parterze przez Chiesę. Swoją przewagę podkreślił jeszcze uzyskaniem dosiadu w samej końcówce.

Wszyscy sędziowie byli zgodni i punktowali pojedynek 49-46 dla Michaela Chiesy. Dla Mavericka było to już czwarte z rzędu zwycięstwo. Wcześniej zawodnik ten pokonywał bowiem Carlosa Condita, Diego Sancheza i Rafaela dos Anjosa.

Zobacz także:

UFC on ESPN 20 – wyniki

Tym razem UFC serwuje nam galę w środku tygodnia. W walce wieczoru Michael Chiesa i Neil Magny.