Cat Zingano (10-3) po trzech kolejnych porażkach powróciła na zwycięską ścieżkę. Na pełnym dystansie pojedynku pewnie pokonała Marion Reneau (9-4-1).

Zawodniczki rozpoczęły dość spokojnie. Po jednym z kopnięć Zingano nadziała się na kontrę. „Alpha” po chwili zdołała na moment sprowadzić walkę do parteru. Reneau postanowiła sklinczować i rozbijać rywalkę pod siatką. Reneau wskoczyła do gardy w stójce, po czym została rzucona przez rywalkę na matę. Szybko jednak walka ponownie wróciła do stójki. Zingano sporo kopała, natomiast rywalka szukała okazji do kontry. Po chwilowym klinczu zainicjowanym przez Reneau to jednak Zingano sprowadziła rywalkę do parteru w ostatnich sekundach.

Kolejną rundę dobrze boksersko zaczęła Reneau, jednak Zingano zdołała odeprzeć atak i obalić rywalkę. Po jednym z niskich kopnięć Reneau mocno się zachwiała. Zingano wykorzystała to łapiać klincz a ostatecznie sprowadzając rywalkę. Tam Zingano podobnie jak w poprzednich akcjach popracowała przez moment rozbijając rywalkę, jednak w momencie kiedy ta szukała okazji do poddania  – podniosła walkę. Pomimo niezłej pracy bokserskiej Reneau ponownie dała się sprowadzić do parteru. Zingano kontrolowała tam pojedynek już do końca rundy.

Po ciosach z obu stron Zingano rzuciła rywalką o matę. Tam długo kontrolowała przeciwniczkę. Najpierw w pozycji północ-południe, a później w pełnej gardzie. Zingano przeleżała w ten sposób.

Oczywiście sędziowie nie mieli wątpliwości komu przyznać zwycięstwo w tej walce. Wszyscy punktowali ją dla Zingano – 30-27, 30-27, 30-26.

Dyskusja

Pitbull Sports