MMA PLBoksTyson Fury sam był na deskach, ale to on znokautował Wildera. Co za walka! [WIDEO]

Tyson Fury sam był na deskach, ale to on znokautował Wildera. Co za walka! [WIDEO]

Tyson Fury (31-0-1, 22 KO) znokautował Deontaya Wildera (42-2-1, 41 KO) w 11. rundzie walki wieczoru gali w T-Mobile Arena w Las Vegas. Stawką pojedynku był pas WBC w kategorii ciężkiej.

Wilder zaczął walkę od ciosów na korpus. Przede wszystkim pracował lewą ręką, ale od czasu do czasu dokładał też prawą. Z czasem Fury zaczął odpowiadać. Amerykanin wciąż jednak często obijał jego tułów.

W drugiej rundzie Fury ruszył z mocną akcją. Szybko jednak “Bronze Bomber” odpowiedział zaganiając rywala pod narożnik. Fury trafił, ale mocne ciosy były wyprowadzane z obu stron. Coraz częściej oglądaliśmy też klincz.

Mistrz był w stanie zaczepić rywala lewym sierpowym. Potem Wilder przymierzył mocnym prawym. Zawodnicy wpadli w krótki dystans i teraz Fury zasypał rywala ciosami – prawy sierpowy, potem jeszcze dwa uderzenia. Mieliśmy pierwsze liczenie. Anglik kontynuował atak do końca rundy.

Fury dalej atakował. Wciąż oglądaliśmy też sporo klinczu, sędzia ringowy miał naprawdę sporo pracy. Niespodziewanie WIlder odwrócił sytuację. Trafił prawą ręką i teraz liczony był mistrz. Po wznowieniu walki Fury przyjął kolejne ciosy i byliśmy świadkami kolejnego nokdaunu.

Na dobre ciosy Wildera “Gypsy King” odpowiedział jeszcze mocniej. Walka często była przerywana przy okazji kolejnych klinczów.

Wilder straszył obszernymi ciosami. Były mistrz był jednak neutralizowany kolejnymi zwarciami. Fury szukał brudnego boksu. “Gypsy King” wyprowadził serię ciosów. Potem zepchnął też Wildera na liny.

Fury coraz częściej miał przewagę. Anglik trafił bardzo mocnym obszernym prawym. Pod linami zasypywał też pretendenta kolejnymi uderzeniami. Wilder wyprowadzał mocne ciosy, ale mijały one cel. Fury odpowiadał z większą precyzją.

W ósmej rundzie widać było, że Fury wygląda lepiej pod względem kondycji. Mistrz trafiał bezpośrednimi ciosami. Po kolejnym mocnym prawym Wilder już nieco się zachwiał. Amerykanin próbował ładować całą moc w pojedyncze ciosy, ale wciąż brakowało im celności.

Do ringu zawitał lekarz, który oglądał Wildera. Dopuścił on go jednak do kolejnej rundy. Fury był w stanie napierać i spychać oponenta na liny. Wciąż musiał mieć się jednak na baczności. Inicjatywa była po stronie “Króla Cyganów’.

Kolejne przyśpieszenie tempa przez Fury’ego w rundzie dziesiątej. Cięższy od rywala Anglik siłował się i obijał korpus przeciwnika. Udało mu się trafić na tyle dobrze potężnym prawym na lewe ucho tal, że pretendent po raz kolejny w tej walce był liczony. Wilder niespodziewanie spróbował ciosów podbródkowych. Amerykanin zaliczył znakomitą końcówkę rundy.

W 11. rundzie Fury pchał rywala na liny Tam trafiał mocnymi podbródkowymi. Potem odpalił piekielny prawy sierpowy, którym ostatecznie posłał przeciwnika na deski. Koniec walki!

Zakończenie pojedynku:

Był to trzeci pojedynek między tymi pięściarzami. W grudniu 2018 roku ich pojedynek zakończył się niejednogłośnym remisem. Z kolei w rewanżu w lutym 2020 roku przed czasem wygrał Fury. Po kilkunastu miesiącach “Gypsy King” ponownie znokautował rywala.

Zobacz także:

Fury vs. Wilder 3 – wyniki

W walce wieczoru po raz trzeci spotkają się Tyson Fury i Deontay Wilder. Zawalczą oni o posiadany przez Anglika pas WBC. Na gali w Las Vegas jedyną porażkę w karierze spróbuje pomścić też Adam Kownacki.

UFC on ESPN+ 52 – wyniki

Kolejna gala UFC w dogodnych godzinach dla europejskiego widza. Tym razem w walce wieczoru zmierzą Mackenzie Dern i Marina Rodriguez.

Mateusz Gamrot zapowiada kolejną walkę w UFC: Jest grubo

Mateusz Gamrot (19-1, 1 N/C) być może wkrótce ponownie pojawi się w oktagonie UFC. Polski zawodnik zamieścił bowiem sugerujący to wpis w swoich mediach społecznościowych.