MMA PLKSWTypowanie redakcyjne #231: KSW 56: Materla vs. Soldić

Typowanie redakcyjne #231: KSW 56: Materla vs. Soldić

Zapraszamy na dwieście trzydziestą pierwszą edycję naszego typowania redakcyjnego. W tej odsłonie wytypowaliśmy pojedynki z gali KSW 56, która odbędzie się bez udziału publiczności w studio. 

Dodatkowo prezentujemy kursy bukmacherskie wystawione przez naszego partnera, legalną firmę bukmacherską – STS. Bukmacher jest wiarygodnym podmiotem, który spełnia wszystkie wymogi polskiego prawa. I pamiętajcie – udział w zakładach dozwolony jest po ukończeniu 18 roku życia.


Roberto Soldić vs. Michał Materla

Maciej Szumowski: Od wielu kolegów z branży słyszę, że im bliżej walki, tym bardziej wierzą w Michała Materlę. Coś w tym jest, bo sam nie skreślam „Cipao” tak jak tuż po ogłoszeniu starcia. Na papierze może się wydawać, że 25-letni mistrz wagi półśredniej KSW szybko zrobi swoje, ale to naprawdę nie jest łatwe do typowania starcie.

Początkowo pomyślałem, że jest to zestawienie do jednej bramki i „RoboCop” wygra łatwo i przyjemnie, ale wcale tak być nie musi. Przecież z Michałem Pietrzakiem też tak miało być, a skończyło się dopiero na decyzji po pełnym dystansie. Największą „przewagą” Michała Materli będzie waga. Co prawda Chorwat już swoich sił próbował przeciwko cięższym zawodnikom. Na KSW 46 bił się w umownym limicie do 80 kg. W starciu przeciwko Viniciusowi Bohrerowi zwyciężył przez ciężki nokaut, ale Michał Materla to gracz innej klasy. Szczecinianin może wykorzystać swoje warunki fizyczne, do tego dorzucić świetne umiejętności parterowe i sprawić niespodziankę.

Ostatecznie widzę triumf Soldicia przez TKO w drugiej rundzie, jednak czym dłużej będzie trwać pojedynek, tym większe szanse na triumf będzie miał Michał Materla. „Cipao” lubi wojny, co nieraz już udowodnił. Ale reprezentant UFD Gym będzie na to dobrze przygotowany i rozum mówi, że to on wyjdzie zwycięsko z hitowej walki. TYP: Soldić, TKO, runda 2.

Roberto Soldić: Maciej Sz, Jan, Maciej Ś, Bartosz, Arkadiusz, Mateusz P, Bartosz, Mateusz S, Krystian

Michał Materla: Adam


Tomasz Narkun vs. Ivan Erslan

Bartosz Cieśla: Co-main event gali KSW 56 będzie pojedynkiem o pas wagi półciężkiej. Narkun drugi raz z rzędu w klatce będzie bronił mistrzowskiego pasa, co nie było wcześniej zasadą. Mistrz bowiem stoczył przedtem trzy superfighty – dwie walki z Mamedem Khalidovem oraz starcie o pas królewskiej dywizji z Philipem De Friesem. Ivan Erslan jest pewnością ciekawym pretendentem.

Chorwat w zawodowej karierze nie doznał porażki. Swojej szansy może upatrywać przed wszystkim w stójce, gdzie dysponuje mocnym uderzeniem i dobrą dynamiką. Erslan większość swoich walk wygrywał właśnie po ciosach. Oczywiście Tomasza Narkuna nie można skreślać w stójce. Choć wydaje się ona chaotyczna to z drugiej strony jest też nieprzewidywalna dla rywali i niejednokrotnie sprawiała im duże problemy. „Żyrafa” jest w stanie trafić mocnym ciosem czy zaskoczyć czymś jak choćby latającym kolanem. Narkun to jednak przede wszystkim świetny grappler Aż 13 spośród 17 zawodowych zwycięstw odnosił po poddaniach. W kontrolowaniu rywali w parterze pomaga mu też spory gabaryt jak na kategorię półciężką. „Żyrafa” ma zazwyczaj przewagę siłową nad rywalami i prawdopodobnie teraz również będzie podobnie.

Narkun może mieć także przewagę kondycyjną nad przeciwnikiem, który ostatnio. Z pewnością szansą dla Erslana może być skorzystanie z eksplozywności i zaskoczenia mistrza na początku pojedynku. Pamiętajmy, że mamy do czynienia z kategorią do 93 kg i tu ciosy naprawdę sporo ważą. Jedno uderzenie naprawdę może zmienić oblicze pojedynku. Tomasz Narkun nie słynie jednak ze szklanej szczęki. Potrafi przyjąć ciosy a potem odwrócić losy pojedynku, jak choćby z Mamedem Khalidovem. Wydaje mi się, że w tej walce Polak sprowadzi przeciwnika do parteru. Tam pomęczy go nieco a później powinien po raz kolejny wygrać przez poddanie. TYP: Tomasz Narkun przez poddanie w 2. rundzie.

Tomasz Narkun: Maciej Sz, Jan, Maciej Ś, Bartosz, Arkadiusz, Mateusz P, Bartosz, Adam

Ivan Erslan: Krystian, Mateusz S


Karolina Owczarz vs. Justyna Haba

Arkadiusz Hnida: Justyna Haba w swoich dotychczasowych pojedynkach pokazała, że nie zamierza się cofać – jeśli mowa o wymianach w stójce. To gwarantuje, że już w tym momencie ta walka na papierze zapowiada się świetnie. Dlaczego? Zawodniczka, która chętnie/często wchodzi w wymiany skrzyżuje rękawice z byłą bokserką. Mamy oczywiście świadomość, że Karolina zrobiła duże postępy w parterze.

Haba zaś w Japonii udowodniła, że też w tej płaszczyźnie potrafi zaskoczyć, a co ważne w drugiej walce zawodowej postawić się w starciu z świetną fighterką. Przegrana na punkty z bardziej doświadczoną zawodniczką, która ma za sobą udany debiut w Bellatorze. Brzmi to świetnie.

Wydaje mi się, że Justyna z czasem będzie wyczuwały zamiary Karoliny szukającej sprowadzeń. Duża część walki odbędzie się w stójce, a tempo będzie bardzo mocne. Ciekawym pytaniem jest – jak zachowa się Karolina, gdy jej rywalka pójdzie na całość. Moim zdaniem walka będzie bliska, lecz właśnie duży napór Justyny spowoduje punkiciki wędrujące na jej stronę. Ostatecznie obstawiam… TYP: Justyna Haba jednogłośna decyzja sędziów.

Karolina Owczarz: Maciej Sz, Maciej Ś, Mateusz P, Bartosz, Mateusz S, Adam

Justyna Haba: Jan, Krystian, Arkadiusz, Bartosz


Andrzej Grzebyk vs. Marius Zaromskis

Jan Niwiński: Nienawidzę tego pojedynku. Już w marcu, przy próbie zestawienia 40-letniego Mariusa Zaromskisa z Roberto Soldicem biłem na alarm, że to zła walka. Dodajmy że Litwin w ostatnich 5 latach stoczył i wygrał tylko jeden pojedynek – w maju 2019 roku pokonał rywala z imponującym rekordem 0-1. I teraz ten sam Zaromskis zostaje zestawiony z Andrzejem Grzebykiem, który odmówił walki o pas ze wspomnianym już Soldicem „z powodu za krótkiego okresu przygotowawczego”. Jak widać, na emeryta jest to obóz wystarczający.

Jak będzie wyglądać pojedynek? Przeczuwam dominację w płaszczyźnie uderzanej Grzebyka. A nawet nie przeczuwam – ja widzę pracę długimi prostymi Andrzeja. Były podwójny mistrz FENu w pojedynku z Tomaszem Jakubcem. Andrzej ma w arsenale kopnięcia – zarówno wysokie jak i niskie – ale w tym pojedynku skupi się raczej na pracy bokserskiej.

Co zostaje posiadającemu gorsze warunki fizyczne Zarmoskisowi? Niewiele. Praca w dystansie, polowanie na wysokie kopnięcie, okopywanie wykrocznej nogi Polaka. Przy założeniu że będziemy świadkami cudu i zobaczymy Litwina w formie życia, możemy być świadkami wyrównanego pojedynku kickboxerskiego. Szanse są na to nikłe i raczej Grzebyk szybko rozprawi się z Zaromskisem. TYP: Grzebyk, (T)KO, pierwsza runda.

Krystian Młynarczuk: Rozpędzony udanym debiutem w KSW, były “dabel czemp” FEN-u zmierzy się z doświadczonym, lecz mającym już najlepsze lata za sobą Litwinem. Zaromskisa nie można oczywiście skreślać, zwłaszcza w początkowej fazie, którą Grzebyk lubi przesypiać, lecz ciężko go faworyzować.

Dysponujący lepszymi warunkami fizycznymi, młodszy, szybszy Andrzej Grzebyk powinien uporać się z ostatnią przeszkodą przed walką o pas wagi półciężkiej. Nie wiem czy uda mu się ubić Zaromskisa, bo mimo swoich lat, Litwin to naprawdę twardy rywal, lecz mimo wszystko Grzebyk powinien mieć przewagę stójkową i dosyć pewnie wygrać to starcie. TYP: Grzebyk, decyzja.

Andrzej Grzebyk: Maciej Sz, Jan, Maciej Ś, Bartosz, Arkadiusz, Mateusz P, Bartosz, Mateusz S, Krystian, Adam

Marius Zaromskis: 

Mateusz Legierski vs. Francisco Barrio

Krystian Młynarczuk: Starcie dwóch debiutantów w KSW będzie moim zdaniem całkiem jednostronnym widowiskiem. Barrio trenujący na co dzień w Zagrzebiu ma gorsze warunki od mistrza Oktagon, a także umiejętności stójkowe. W dodatku część jego dotychczasowych rywali była mocno wątpliwej jakości. Jeden z nich poddał walkę po kilkunastu sekundach krążenia wokół klatki…

Uważam, że dysponujący mocnym uderzeniem Legierski z przytupem zadebiutuje pod banderą Konfrontacji Sztuk Walki, od pierwszych chwil spychając rywala do defensywy. Argentyńczyk pewnie desperacko będzie szukać parteru, lecz padnie pod naporem ciosów jeszcze w pierwszej rundzie. TYP: Legierski, TKO runda 1.

Mateusz Legierski: Maciej Sz, Jan, Maciej Ś, Bartosz, Arkadiusz, Mateusz P, Bartosz, Mateusz S, Krystian, Adam

Francisco Barrio: 


Sebastian Rajewski vs. Filip Pejić

Krystian Młynarczuk: Ciekawe starcie jednego z braci z klanu Rajewskich z mocnym Filipem Pejicem. Chorwat znów wskakuje na zastępstwo, przez co ciężko powiedzieć jak będzie przygotowany do tej walki pod względem wydolnościowym, co może mieć znaczenie, przy stylu Sebastiana, który lubi dodatkowo odbierać tlen swoim rywalom dzięki uderzeniom i kopnięciom w okolice wątroby.

Eksplozywny “Nitro” ma swoje atuty w stójce, lecz ciężko go faworyzować w tej płaszczyźnie z tak uzdolnionym zawodnikiem w tej materii jakim jest Rajewski. Można więc twierdzić, że Pejić poszuka walki w parterze, gdzie choć nie jest wirtuozem, powinien mieć więcej kontroli. Rajewski będzie musiał być czujny w każdym momencie, nie wykluczam nawet, że kilka razy zapozna się z matą, finalnie jednak jakość jego poczynań stójkowych i przewaga kondycyjna powinna przynieść mu tryumf. Nie wykluczam, że rozbity Pejić padnie pod jego naporem w końcowej fazie walki, tak też postawię. TYP: Rajewski, TKO, runda 3.

Sebastian Rajewski: Maciej Sz, Jan, Maciej Ś, Bartosz, Mateusz P, Bartosz, Mateusz S, Krystian, Adam

Filip Pejić: Arkadiusz,


Daniel Torres vs. Max Coga

Maciej Szumowski: Wierzę w sukces Maxa Cogi w Polsce. Bardzo się ucieszyłem, że doświadczony zawodnik z Niemiec podpisał kontrakt z Konfrontacją Sztuk Walki. Po ogłoszeniu go jako nowego nabytku polskiego giganta sądziłem, że z miejsca stanie się pretendentem do pasa kategorii piórkowej. KSW postanowiło jednak „Mad Maxa” jeszcze przetestować i zestawiło go ze znanym z wcześniejszych gal Danielem Torresem. I chociaż to zestawienie zagranicznych fighterów zapewne nie będzie wabikiem dla przeciętnego kibica, to ja nie mogę się doczekać walki. Jestem pewien, że obaj wojownicy nie zawiodą.

Według mnie to będzie dynamiczna i interesująca walka, która albo zakończy się bardzo efektownie, albo potrwa pełen dystans i skradnie show podczas gali KSW 56. W roli faworyta stawiam debiutującego w Konfrontacji Sztuk Walki 31-latka z Frankfurtu. Bił się w wielu solidnych organizacjach, między innymi w Professional Fighters League. Przegrywał z Lance’em Palmerem i Timurem Walijewem, ale nie są to klęski, których ma się wstydzić. Na swojej drodze spotkał się z wieloma niebezpiecznymi graczami, a i tak wygrał 22 pojedynki przy tylko 6 porażkach.

Oczywiście Daniel Torres nie jest słabym zawodnikiem, co udowodnił już w starciach z Filipem Pejiciem, Filipem Wolańskim czy Kamilem Łebkowskim. Ale mimo wszystko dziwi mnie stawianie go w roli faworyta przez bukmacherów. W okrągłej klatce stanie naprzeciw znacznie bardziej doświadczonego oponenta. Postawi mu się, ale ostatecznie polegnie. TYP: Coga, decyzja.

Daniel Torres: Mateusz P, Krystian, Adam, Maciej Ś,

Max Coga: Maciej Sz, Jan, Bartosz, Arkadiusz, Bartosz, Mateusz S,


Robert Ruchała vs. Michał Domin

Bartosz Cieśla: Galę KSW 56 otworzy starcie dwóch perspektywicznych zawodników, których czeka debiut w Federacji KSW. Zdecydowanym faworytem pojedynku według bukmacherów jest Robert Ruchała. Pozostaje mi się zgodzić z tą opinią i postawić właśnie na tego zawodnika. Ruchała choć jest młodszy od rywala i ma jedną walkę zawodową mniej to nie można powiedzieć o nim jakoby miał mniejsze doświadczenie. Stoczył bowiem więcej walk na szczeblu amatorskim.

Karierę w sportach walki zaczynał od kickboxingu. Obecnie zaś w klubie, w którym trenuje (Grappling Kraków) jest też trenerem zapasów. Michał Domin może stanowić pewne zagrożenie w stójce, gdzie dobrze się porusza i potrafi mocno uderzyć. Wydaje mi się, że jednak nawet w tej płaszczyźnie Ruchała powinien sobie dobrze radzić dystansując rywala ciosami prostymi czy pracując kopnięciami. W razie czego oczywiście może też przenieść walkę do parteru, gdzie dzięki kontroli będzie zyskiwał przewagę.

Nie wykluczam, że pojedynek zakończy się przed czasem jednak z racji debiutu w KSW zawodnicy mogą być nieco bardziej asekuracyjni, aby nie popełnić błędu. W kategorii piórkowej w KSW można stosunkowo łatwo przebić się, ponieważ wielu czołowych zawodników albo poszło wyżej do wagi lekkiej albo opuściło organizację. Typuję, iż Ruchała powinien zakończyć walkę na swoją korzyść po 15 minut, niewykluczone, że odwołując się przy tym do swoich zapasów. TYP: Robert Ruchała przez decyzję.

Robert Ruchała: Maciej Sz, Maciej Ś, Bartosz, Arkadiusz, Mateusz P, Bartosz, Mateusz S, Krystian, Adam

Michał Domin: Jan


Piszcie w komentarzach swoje typy!