MMA PLtypowanieTypowanie redakcyjne #201: UFC 248: Adesanya vs. Romero

Typowanie redakcyjne #201: UFC 248: Adesanya vs. Romero

Foto: Esther Lin, MMA Fighting
Foto: Esther Lin, MMA Fighting

Zapraszamy na 201. edycję naszego typowania redakcyjnego. W tej odsłonie przeanalizowaliśmy wybrane walki karty głównej UFC 248, która odbędzie się w Las Vegas. W walce wieczoru Israel Adesanya w obronie pasa wagi średniej zmierzy się z Yoelem Romero. Z kolei Joanna Jędrzejczyk po raz kolejny zawalczy o pas wagi słomkowej – tym razem z Chinką Weili Zhang.

Dodatkowo prezentujemy kursy bukmacherskie wystawione przez naszego partnera, legalną firmę bukmacherską – STS. Bukmacher jest wiarygodnym podmiotem, który spełnia wszystkie wymogi polskiego prawa. I pamiętajcie – udział w zakładach dozwolony jest po ukończeniu 18 roku życia.


Israel Adesanya vs. Yoel Romero

Krystian Młynarczuk: Niepokonany Israel Adesanya w pierwszej obronie pasa mistrzowskiego wagi średniej podejmie wracającego po porażce – tak tak, porażce – Yoela Romero. W zasadzie to porażkach, gdyż Kubańczyk przegrał dwa ostatnie pojedynku pod banderą UFC. Dziwne czasy nastały (title shota otrzymał także będący po przegranej Jose Aldo), ale cóż, w obliczu kontuzji Paulo Costy, można to jeszcze niejako usprawiedliwić faktem, że lepszych kandydatów na horyzoncie nie było. Nie mniej jednak jestem przeciwny przyznawaniu walki o pas po porażce. Wyjątkiem może być natychmiastowy rewanż przyznany długoletniemu mistrzowi. Nie zrozumcie mnie źle, lubię „Żołnierza Boga”, po prostu uważam, że tego typu sytuacje w najlepszej lidze MMA nie przystoją.

Przyjrzyjmy się jednak temu zestawieniu. Nigeryjczyk wywodzi się ze sportów uderzanych. Wachlarz technik wyniesionych z kickboxingu oraz nieszablonowość i doskonałe warunki techniczne zaprowadziły go na szczyt dywizji średniej. Mówi się jednak, że ciężej się na szczycie utrzymać niż na niego wejść. Romero to zapaśnik, który w stójce mówiąc kolokwialnie – ma z czego przyłożyć. Uważam, że kluczem do wygranej w tej walce będą zapasy, jeśli nie będzie dawać się dystansować, jego szanse rosną. W stójce rzecz jasna, tak jak pisałem wcześniej, jest w stanie zaskoczyć. To eksplozywny gość, który bywa oszczędny w ruchach, lecz gdy wystrzeli i trafi w punkt, z Israela nie będzie co zbierać. Sęk w tym, że to leciwy zawodnik, wciąż jego sylwetka może imponować, lecz 42 lata na karku dają o sobie znak, czego dowodem są ostatnie pojedynki. Romero wygrał jedną z czterech ostatnich walk, w lutym 2018 roku. Kawał czasu. Owszem ostatnie dwie walki były bliskie, lecz śmiem twierdzić, że Yoel sprzed 5-6 lat wygrałby je.

Dystans mistrzowski z pewnością nie pomoże Kubańczykowi, który będzie bardziej zachowawczy, by nie stracić wszystkich sił przed rundami mistrzowskimi. Uważam, że być może będzie kilka razy w stanie skrócić dystans i obalić Nigeryjczyka, zwłaszcza w początkowej fazie walki, ten jednak nie da sobie zrobić krzywdy. W stójce będzie punktował i finalnie wygra pewnie na punkty. TYP: Israel Adesanya przez decyzję.

Jan Niwiński: Gala UFC 248 zapowiada się świetnie. Największa organizacja na świecie przygotowała świetne 12 pojedynków. Zwieńczeniem tej uczty będzie walka o tytuł w kategorii średniej między dwoma “potworami” – nie starzejącym się Yoelem Romero i obecnym mistrzem, Izraelem Adesanyą.

Zanim zaczniemy, ustalmy coś z góry – walka o pas się Yoelowi nie należała. Ma dwie – kontrowersyjne punktowo ale jednak – porażki z rzędu, wygrał tylko raz w ostatnich 4 pojedynkach i przy 2 ostatnich próbach walki o tytuł nie był w stanie zrobić wymaganego limitu mistrzowskiego. Czy to znaczy że przestał być niebezpieczny? Broń Boże! Yoel to ciągle jeden z najlepszych jak nie najlepszy zapaśnik jaki przeszedł do MMA. Srebrny medal na igrzyskach w Sydney 20 lat temu tylko to potwierdza. Pomimo 42 wiosen na karku, Kubańczyk zachwyca i swoją sprawnością fizyczna sprawia, że młodsza generacja bitników mma chowa się zawstydzona. Dodajmy do tego kowadło i nieszablonowość – Żołnierz Boga lata kolanami niczym Święty Mikołaj po niebie w czasie świat Bożego Narodzenia. Gdy ma za mało miejsca na pięści, wrzuci łokciem. Wyrasta nam obraz potwora. Zawodnika którego należy się bać. Nie do znokautowania w UFC – żaden z czołowych zawodników nie był w stanie skruszyć szczęki Kubańczyka. Co innego jego kondycję. Yoel nie jest w stanie prowadzić 25 minut intensywnego pojedynku. Wypracował system – minuta Przerwy na 30 sekund pracy. Z rzadka – głównie ruszjąc z całym impetem dobić rannego rywala – spróbuje ruszyć dłuższą pracą.

I to może być świetna wiadomość dla Israela Adesanyi. Nigeryjczyk to przede wszystkim wyśmienity kickboxer. Na nogach poruszający się jak konik polny, doskakujacy do rywali błyskawicznie, z szybkimi pięściami i chyba jeszcze szybszymi nogami. The Last Stylebender już udowodnił, że jest w stanie pracować przez pełne 25 minut czy to w pojedynku z Taveresem czy w wyśmienitej wojnie z Gastelumem. I, jak udowodnił, nie da się go złamać posłaniem go na deski. Scena, w której porozbijany Adesanya między rundami mówi do stojącego po drugiej stronie Kelvina “Jestem przygotowany by umrzeć” – to już klasyka. Poza charakterem w tej walce imponował mi też tym jak przygotował się na zapasy Amerykanina. Tylko raz, w trzeciej rundzie, dał się sprowadzić Gastelumowi. Tak to wybronił wszystko.

Czeka nas twarda batalia. To mocno goście, największe potwory całej kategorii średniej. Za Adesanyą przemawia lepsza kondycja – i tylko dlatego oddaje na niego głos w typowaniu. Ale w tym festiwalu przemocy może zdarzyć się wszystko.  TYP: Israel Adesanya przez decyzję

Israel Adesanya: Jan, Bartosz, Krystian, Mateusz S, Szymon, Mateusz P, Katarzyna

Yoel Romero: Sebastian, Michał C


Weili Zhang vs. Joanna Jędrzejczyk

Bartosz Cieśla: Co-main event gali w Las Vegas zapowiada się bardzo interesująco. Obydwie zawodniczki, które zawalczą o pas wagi słomkowej mają atuty, dzięki którym mogą przeważyć szalę na swoją korzyść.

Choć Weili Zhang stoczyła o 2 zawodowe walki więcej to wydaje się, iż przewaga doświadczenia będzie należeć do Polki. Jędrzejczyk walczy w UFC od 2015 roku i stoczyła tu już 13 pojedynków, podczas gdy Chinka w Oktagonie pojawiała się tylko 4 razy. Co jednak ważniejsze polska zawodniczka ma za sobą już 7 walk na dystansie 25 minut, podczas gdy jej rywalka nigdy nie wyszła poza rundę trzecią.

Spodziewam się, że jeśli walka się przeciągnie to Polka może mieć przewagę kondycyjną. Joanna Jędrzejczyk może próbować rozwiązać ten pojedynek podobnie do tego z Jessicą Andrade sprzed kilku lat. Polka dysponuje wyśmienitą techniczną stójką i bardzo dobrymi warunkami fizycznymi jak na kategorię słomkową. Dzięki temu może punktować swoje rywalki z dystansu.

Walka zapowiada się interesująco, ponieważ obie zawodniczki zadają sporo ciosów. Problem Polki leży jednak w tym, że nie dysponuje nokautującym ciosem. Od pięciu lat Jędrzejczyk nie kończyła walki przed czasem. A wcześniej, jeśli to robiła to przez swój agresywniejszy styl jeszcze pod wodzą trenerów z olsztyńskiego Arrachionu zasypywała rywalkę kolejnymi ciosami i dopiero ich kumulacja powodowała przerwanie.

Zhang z kolei udowodniła, że dysponuje naprawdę mocnym uderzeniem choćby w walce mistrzowskiej z Andrade.  W przeszłości słabiej bijące od Chinki zawodniczki jak Rose Namajunas lub Karolina Kowalkiewicz nokautowały bądź co najmniej mocno naruszały Joannę Jędrzejczyk. Boje się jaki efekt może wywrzeć dobrze przycelowany cios aktualnej mistrzyni.

Tak jak wspomniałem wyżej, absolutnie nie wykluczam scenariusza, w którym to Joanna Jędrzejczyk wciąga rywalkę na nieznane wody i rozdaje karty w późniejszych rundach. Powtórzenie scenariusza z walki z Andrade może nie być takie proste. Jędrzejczyk nadal będzie mieć przewagę warunków fizycznych, ale różnica nie będzie już tak ogromna jak w starciu z Brazylijką. Na dodatek Zhang walczy bardzo agresywnie, bije mocno i wygląda na to, iż ciągle rozwija swoje umiejętności. Presja mistrzyni może okazać się decydujaca dla wyniku pojedynku.

Oczywiście czekam na powrót pasa UFC do Polski i z radością przyjąłbym takie zakończenie walki. Na dodatek widzę taką szansę i ewentualne odzyskanie pasa przez Joannę Jędrzejczyk nie będzie dla mnie dużym szokiem. Jeśli mam jednak postawić swój typ to według mnie obecna mistrzyni zdoła zakończyć walkę przed czasem. Będzie to musiała zrobić szybko, aby nie utracić kontroli nad pojedynkiem. TYP: Weili Zhang przez nokaut w 1. rundzie.

Szymon Frankowicz: Już tylko godziny dzielą nas od kolejnej walki Joanny Jędrzejczyk. Polka postara się odzyskać pas, który straciła w 2017 roku w walce z Rose Namajunas. Nie będzie to jednak rewanż z Rose, gdyż pas od tego czasu zmienił właścicielkę, którą aktualnie jest Weili Zhang.Zatem będzie to pojedynek o pas dwóch bardzo dobrych uderzaczek.

Joanny raczej nie trzeba nikomu przedstawiać, ponieważ dzięki niej od prawie 6 lat niektórzy zaczęli zarywać nocki dla gal światowego giganta. Polka jest rekordzistką w UFC pod względem walk stoczonych o tytuł, których po gali UFC 248 skompletuje aż 10 występów. Po 5 obronach przyszły jednak dwie porażki z Rose Namajunas, wygrana z Tecią Torres, a następnie porażka z Valentiną Shevchenko o pas kategorii muszej. Pojedynek o pas z Zhang Asia zapewniła sobie wygrywając w ostatniej walce eliminator z Michelle Waterson.

Chinka to absolutna bestia tej kategorii. Przegrała pierwszą walkę w karierze w 2013 roku, ale od tego czasu zanotowała pasmo 20 zwycięstw! Z rekordem 16-1 trafiła do UFC i potrzebowała zaledwie 3 wygranych, by organizacja zestawiła ją z mistrzynią wagi słomkowej, którą wówczas była Jessica Andrade. Walka potrwała tylko 42 sekundy i nową mistrzynią przez nokaut została Weili.

Polkę czeka bardzo trudna walka, ponieważ u Chinki ciężko dostrzec słabe punkty. Polka będzie miała minimalnie lepsze warunki, zawsze słynie ze świetnej kondycji, ale jej rywalka rzadko doprowadza do decyzji i tylko 3 razy o jej wygranej decydowali sędziowie punktowi. Obawiam się, że o wyniku tej walki zadecydują obalenia i obejrzymy pojedynek identyczny do tego z Joanny z Valentiną. Tym razem muszę swoją sympatię do Asi odłożyć na bok i postawię na Zhang, która jest moim zdaniem dużą faworytką i materiałem na wielokrotną mistrzynię. Obawiam się, że Chinka skończy tę walkę przed czasem do 3 rundy, ale liczę na to, że Polka postawi twarde warunki i obejrzymy 5 rund tego pojedynku. TYP: Weili Zhang przez decyzję. 

Weili Zhang: Bartosz, Szymon, Katarzyna, Jan, Krystian, Michał C

Joanna Jędrzejczyk: Sebastian,Mateusz S, Mateusz P


Beneil Dariush vs. Drakkar Klose

Beneil Dariush: Michał C, Bartosz, Sebastian, Mateusz P, Katarzyna, Mateusz S

Drakkar Klose: Krystian, Szymon, Jan


Neil Magny vs. Jingliang Li

Neil Magny: 

Jingliang Li: Mateusz P, Jan, Mateusz S, , Katarzyna, Krystian, Szymon, Sebastian, Michał C, Bartosz


Alex Oliveira vs. Max Griffin

Alex Oliveira: Jan, Mateusz S, Sebastian, Katarzyna, Michał C, Mateusz P, Krystian

Max Griffin: Bartosz, Szymon


Podawajcie w komentarzach swoje typy!