Typowanie redakcyjne #187: KSW 51: Pudzianowski vs. Jun

Foto: KSW
Foto: KSW

Zapraszamy na sto osiemdziesiąta siódmą edycję naszego typowania redakcyjnego. W tej odsłonie przeanalizowaliśmy wszystkie walki gali KSW 51, która odbędzie się w Zagrzebiu. W main evencie Mariusz Pudzianowski zmierzy się z niepokonanym Erko Junem.


Mariusz Pudzianowski vs. Erko Jun

Katarzyna Wilkosz: To będzie ósma walka wieczoru z udziałem Mariusza Pudzianowskiego. Ten cenny i charakterystyczny zawodnik KSW działa w MMA już 10 lat. Jego ostatnie dwie walki pozostawiły wiele do życzenia – obie przegrał w pierwszych rundach. Rok temu porażkę poniósł z rąk Karola Bedorfa, a w marcu tego roku doznał kontuzji walcząc z debiutującym w organizacji Szymonem Kołeckim. Jednak to ostatnie starcie jak najbardziej było pewną, mocną próbą siły obu zawodników, do tego nieszczęsnego momentu obalenia. Erko Jun ma z kolei na koncie trzy czyste i szybkie zwycięstwa. 13-lat młodszy Bośniak debiutował zaledwie rok temu, zgarnął rzeszę fanów i jest przekonany o swoim zwycięstwie.

Pod agresywnym atakiem od pierwszych sekund pierwszej walki, z Tomaszem Oświecińskim, Erko był dość niepewny i cały czas orbitował blisko siatki. W pewnym momencie uratował go lucky punch. Oczywiście niewykluczone, że taki scenariusz czeka nas w sobotę. Erko może jednak zwieść jego pewność wygranej. Z pewnością na korzyść „Pudziana” przemawia jego wieloletnie doświadczenie w sporcie oraz mocni zawodnicy na koncie. Do tego wyleczona kontuzja, poprawiona kondycja i jak zwykle, potężny cios – w tym przypadku sądzę, że jest to przepis na sukces. Myślę, że obaj panowie będą chcieli zakończyć walkę już w pierwszej rundzie i nie będą oszczędzać ani siły ani ilości ciosów. TYP: Pudzian przez TKO w pierwszej rundzie.

Mariusz Pudzianowski: Katarzyna, Mateusz S, Szymon

Erko Jun: Maciej, Jan, Krystian, Michał C, Bartosz, Monika, Patryk


Borys Mańkowski vs. Vaso Bakočević

Patryk Głowacki: Pojedynek Borysa Mańkowskiego z Vaso Bakoceviciem zapowiadany jest jako kandydat do najlepszej walki gali KSW 51. W teorii obaj panowie są na tyle eksplozywni, by dać w klatce prawdziwe show. Każdy podchodzi do pojedynku z innym bagażem. Bakocević jest w dobrym momencie swojej kariery, w ostatnich czternastu walkach wygrywając trzynaście razy. „Psychopata” będzie walczył również niejako przed własną publicznością. Ponadto dla Czarnogórca starcie z Mańkowskim stanowi szansę powrotu do KSW, by następnie na dłużej zagościć w federacji. Polak zamierza z kolei przerwać fatalną serię trzech porażek z rzędu.

Rywal jest jak najbardziej w zasięgu byłego mistrza wagi półśredniej KSW, gdyż Bakocević niejednokrotnie przegrywał w bardziej wymagającymi rywalami. Zagadką stanowi również, jak poznaniak poradzi sobie w nowej kategorii wagowej. Czy cięcie do 70 kilogramów nie odbije się negatywnie na Borysie? Trudno wyrokować, co zdarzy się w klatce. Wbrew pozorom nie musi dość do ostrej bitki. Bardziej prawdopodobna jest metodyczna stójka. Być może Mańkowski szybko zdecyduje się na zejście w nogi, gdyż w parterze ma on nad rywalem zdecydowaną przewagę. Zapewne prędzej czy później Polak sprowadzi przeciwnika, by tam znaleźć drogę do poddania. TYP: Mańkowski wygra przez poddanie, runda 2.

Borys Mańkowski: Maciej, Jan, Krystian, Michał C, Bartosz, Monika, Patryk, Katarzyna, Mateusz S, Szymon

Vaso Bakočević: 


Antun Račić vs. Damian Stasiak

Bartosz Cieśla: Historyczny moment na gali KSW w Chorwacji. Po raz pierwszy największa polska organizacja wyłoni mistrza w kategorii koguciej, czyli do 61 kg. W starciu Račicia ze Stasiakem trudno wskazać jednoznacznego faworyta, gdyż obaj zawodnicy mają swoje atuty. Obaj zawodnicy lubią walczyć w parterze, choć na zupełnie inny sposób.

Dążyć do niego będzie przede wszystkim Račić, ponieważ w stójce będzie miał raczej spore problemy. Stasiak dysponuje lepszymi warunkami i ma doświadczenie z karate, które pozwoliłoby mu na kontrolowanie walki w dystansie. Wydaje mi się jednak, że styl walki Chorwata sprawi, iż prędzej czy później walka przeniesie się na matę. Račić w w swoich pojedynkach bazuje przede wszystkim na swoich zapasach, które wykorzystuje do kontrolowania przeciwników. Z rywalem tej klasy co „Webster” jeszcze w KSW jednak się nie mierzył.

Polak potrafi walczyć z pleców, a przede wszystkim jest kreatywny w parterze. Większość swoich zwycięskich walk kończył właśnie poddaniami – 8 z 11. Z kolei jeśli Račić już przegrywał to także najczęściej po tym, gdy rywal go poddał – 5 z 8 porażek dokonało się w ten sposób. 4 kolejne zwycięstwa sprawiają na pewno, że „Killer” będzie pewny siebie. Stasiak z kolei po 3 porażkach w UFC pokonał jedynie przeciętnego Ukraińca na gali RWC 2. Akurat to może być atutem dla walczącego przed własną publicznością Racicia. Jeśli chodzi o doświadczenie to teoretycznie Chorwat ma więcej stoczonych pojedynków, jednak nie mierzył się z rywalami tej klasy jakich spotykał Polak – jak choćby Pedro Munhoz czy Brian Kelleher.

Co do samego pojedynku to wydaje mi się, że prędzej czy później przeniesie się do parteru. Tam Damian Stasiak powinien coś wyczarować i poddać rywala. Powinien to zrobić jednak stosunkowo wcześnie zanim przeszkadzać nie będą zmęczenia i śliskie od potu ciała. Oczywiście możliwym scenariuszem jest też to, iż Račić zdominuje walkę po niezbyt ekscytującej 5-rundowej kontroli rywala. Jako fan i Polak mam nadzieję jednak, że ten scenariusz się nie spełni. TYP: Damian Stasiak przez poddanie w 2. rundzie.

Antun Račić: Katarzyna, Szymon, Monika

Damian Stasiak: Patryk, Michał C, Krystian, Mateusz S, Bartosz, Jan, Maciej


Filip Pejić vs. Daniel Torres

Maciej Szumowski: Pojedynek Filipa Pejicia z Danielem Torresem to jedno z trzech „zagranicznych” starć, do których dojdzie podczas gali KSW 51 w zagrzebskiej Arenie. I ma potencjał, aby zostać najciekawszym z nich. Obu zawodników polscy kibice mieli okazję poznać. Mają na kontach występy w KSW, a na dodatek Chorwat bił się z innym uczestnikiem gali, Damianem Stasiakiem, w UFC. I wtedy wygrał Polak!

Dzisiaj „Nitro” jest zupełnie innym zawodnikiem niż trzy lata temu. Wtedy w klatce szło mu dość przeciętnie, a do światowego potentata trafił głównie z uwagi na galę w ojczyźnie, a nie wyjątkowe umiejętności. Myślę, że niesiony dopingiem bałkańskiej publiczności Filip Pejić zanotuje drugie zwycięstwo w KSW w efektownym stylu. Tak „łatwo” jak z Filipem Wolańskim miał nie będzie, ale sądzę, że w pojedynku z Danielem Torresem jest w stanie miło zaskoczyć swoich kibiców. TYP: Pejić, (T)KO, runda 2.

Filip Pejić: Maciej, Jan, Bartosz, Monika, Krystian, Katarzyna

Daniel Torres: Michał C, Mateusz S, Szymon


Aleksandar Ilić vs. Cezary Kęsik

Krystian Młynarczuk: Starcie dwóch puncherów może być ozdobą gali KSW 51. Szybkie statystyki na początek. Kęsik 7 zwycięstw przez KO/TKO na 9 walk, Ilić 8 zwycięstw przez KO/TKO na 12 wygranych. „Joker” będzie nieco wyższy od rywala, lecz mam wrażenie, że to „Lubelski Czołg” będzie górował fizycznością w tym starciu. Serb w starciu z Janikowskim pokazał, że nie wolno go skreślać. Nie istniał przez dwie rundy walki, by w trzeciej zafundować genialny nokaut. Nie mam wątpliwości, że Ilić kopie lepiej od Kęsika.

Polak ma jednak większy dynamit w pięściach i na tle Janikowskiego jest lepszym stójkowiczem. Myślę, ze Kęsik ruszy mocno od samego początku i będzie polował na Ilica. Być może w pierwszych minutach walki będzie tropem Janikowskiego próbował zapaśniczo zdominować Aleksandara, by poszukać ground&pound w parterze. Ilić jednak będzie groźny w stójce w każdym momencie, jego kontry mogą być zabójcze. Serbski fighter przegrywał swoje dwie dotychczasowe walki decyzją. Myślę, że Kęsik będzie tym, który swoją determinacją może być pierwszym, który go ubije. Musi mieć się jednak na baczności. TYP: Cezary Kęsik przez TKO, runda 2.

Aleksandar Ilić: Maciej, Jan, Mateusz S, Patryk, Katarzyna

Cezary Kęsik: Michał C, Krystian, Bartosz, Monika, Szymon


Ante Delija vs. Oli Thompson

Bartosz Cieśla: Pierwotnie rywalem Deliji miał być Bośniak Stojnić. Doznał on jednak kontuzji i w ostatniej chwili na zastępstwo wszedł Oli Thompson. Moim zdaniem jak również większości, w tym bukmacherów, faworytem jest walczący przed rodzimą publicznością Delija. Na korzyść tego zawodnik przemawia kilka rzeczy. Po pierwsze wiek – Delija ma 29 lat i praktycznie dopiero wchodzi w najlepszy dla zawodnika wiek. Jego rywal jest natomiast aż o dekadę starszy i najlepsze lata ma za sobą. Po drugie – przepracowany okres przygotowawczy.

Thompson wchodzi do pojedynku z marszu i zapewne nie będzie gotowy na rywalizację na pełnym dystansie Delija co prawda w 2015 roku doznał poważnej kontuzji (złamania nogi) w walce z Marcinem Tyburą i miał trzyletnią przerwę. Od tego czasu stoczył jednak dwie walki dla mocnych organizacji – RIZIN i PFL. Po trzecie: warunki fizyczne. Te również przemawiają za Deliją, który mierzy aż 196 cm wzrostu i jest o 11 cm wyższy od rywala, Ostatnio Thompson z kolei walczył nawet w limicie kategorii półciężkiej.

Patrząc po ostatnich walkach Chorwata możemy spodziewać się walki na pełnym dystansie. Obawiam się, że może ona nie należeć do najciekawszych i zostać zdominowana przez jedną ze stron. Delija napiera na rywala, po czym dopycha go do siatki. Później kontroluje walkę w klinczu, a jeśli mu się uda obala i dominuje w parterze. Tak było choćby w jego ostatniej walce na PFL 3 2019. Tak może być również i w tym przypadku. Zagadką może być kondycja Thompsona, zwłaszcza biorąc pod uwagę późne zastępstwo. Może właśnie przez to będzie on musiał mocno ruszyć na rywala i spowoduje to szybkie zakończenie pojedynku. Mimo wszystko postawię jednak na wygraną Deliji przez decyzję. TYP: Ante Delija przez decyzję.

Ante Delija: Maciej, Jan, Krystian, Michał C, Bartosz, Monika, Patryk, Katarzyna, Mateusz S, Szymon

Oli Thompson: 


Ivan Erslan vs. Darwin Rodriguez

Szymon Frankowicz: Gala KSW 51 będzie ich pierwszą stycznością z największą organizacją MMA w Europie. Ivan Erslan i Darwin Rodriguez zmierzą się w kategorii półciężkiej w czwartej w kolejności walce gali w Zagrzebiu. Zacznijmy od reprezentanta gospodarzy, czyli od Ivana Erslana. Chorwat jest niepokonany, trenuje w ATT Zagrzeb i jest dosyć przekrojowym zawodnikiem. Jego kariera była prowadzona do tej pory dosyć ostrożnie, ponieważ tylko Toni Markulev był dla niego wyzwaniem, gdyż reszta przeciwników nie prezentowała wysokiego poziomu.

Rywalem Erslana będzie bardziej doświadczony Hiszpan Darwin Rodriguez. „El Noble” pierwsze kroki w MMA stawiał 2 lata przed Chorwatem i stoczył 5 walk więcej. Początkowo radził sobie w kratkę, ale od lutego 2018 roku zanotował pasmo 6 wygranych i wszystkie zakończył przez nokauty. W dorobku Darwina równie ciężko dostrzec solidnego rywala, ale nie można go lekceważyć. Jeśli chodzi o jego najmocniejszy punkt, to jest to bez wątpienia siła ciosów. Hiszpan nie ma bardzo technicznej stójki, jest raczej typowym brawlerem, który w połączeniu z twardą szczęką (tylko raz przegrał przez nokaut) czyni go nieprzewidywalnym i niebezpiecznym.

Jeśli o samą walkę chodzi, to scenariusze mam dwa. W pierwszym Chorwat neutralizuje stójkę rywala, szuka klinczu, sprowadzeń i tam szuka poddania bądź ground&pound, w drugim zaś Hiszpan unika parteru i szuka nokautu swoją chaotyczną stójką. Szanse w tej walce daję 50:50, nie mam wyraźnego faworyta, ale zazwyczaj swój typ oddaję zawodnikowi o większym doświadczeniu, a więc w tym wypadku Hiszpanowi. Raczej nie będzie to walka przepełniona technicznym MMA, ale liczę, że zapamiętamy ją z brutalnego i szybkiego skończenia. TYP: Darwin Rodriguez przez KO w 1 rundzie.

Ivan Erslan: Krystian, Jan, Maciej, Michał C, Mateusz S, Bartosz, Monika, Katarzyna, Patryk

Darwin Rodriguez: Szymon


Roman Szymański vs. Miloš Janičić

Maciej Szumowski: Podrażniony porażką z Salahdine’em Parnasse’em (której wstydzić się nie powinien) Roman Szymański pojedynkiem z Milosem Janiciciem powinien powrócić na ścieżkę zwycięstw. Przyznam, że Czarnogórzec mnie nie zachwyca. Jego występ w Chorwacji jest uzasadniony, zwłaszcza, że miał walczyć na KSW 48 przeciwko Michałowi Michalskiemu, ale myślę, że nie jest zawodnikiem na miarę najlepszej organizacji MMA w Europie. Potrafi wygrać, poddać lub pokonać rywala po uderzeniach, ale, mimo wszystko, nie sądzę, że zagrozi utalentowanemu zawodnikowi z Poznania. Uważam, że Szymański może wygrać nawet przed czasem. TYP: Szymański, TKO, druga runda.

Roman Szymański: Krystian, Maciej, Jan, Patryk, Michał C, Mateusz S, Szymon

Miloš Janičić: Katarzyna, Monika, Bartosz


Krystian Kaszubowski vs. Aleksandar Rakas

Monika Bobrycka: Organizacja KSW postawiła sobie ambitny cel wybierając Chorwację jako miejsce kolejnej gali. Miałam okazję być w Londynie podczas jubileuszowej gali KSW 50, która delikatnie mówiąc, nie zachwyciła. Jednak w tym wypadku, jestem niemal pewna, że będziemy świadkami świetnego widowiska. Wszystko za sprawą walecznych zawodników, których zobaczymy w okrągłej klatce KSW. Jako piersi pojawią się w niej zawodnicy Mighty Bulls Gdynia. Sebastian Przybysz powalczy z Lemmym Krusicem a Krystian Kaszubowski zmierzy się z Aleksandarem Rakasem. Jak dla mnie, Kaszubowskiego czeka „easy win”.

Wiem, że może mieć z tyłu głowy porażkę z Roberto Solidcem i walczyć bardziej zachowawczo, ale nie sądzę, żeby Chorwat był w staniu mu zagrozić. Główną rzeczą, na którą trzeba zwrócić uwagę jest to, że Rakas jest mańkutem, co może być nieco niewygodne. I co ciekawe, jak przegrywa, to przez decyzję sędziów. Niemniej uparcie twierdzę, że doczeka się on pierwszej porażki przed czasem. Kaszubowski przed walką z Soldicem szedł jak burza, dość szybko kończąc swoich rywali. Według mnie ma predyspozycje do tego, aby wygrać już w pierwszej rundzie. TYP: Krystian Kaszubowski przez TKO w pierwszej rundzie.

Krystian Kaszubowski: Krystian, Katarzyna, Bartosz, Monika, Mateusz S, Jan, Michał C, Maciej

Aleksandar Rakas: Szymon, Patryk


Sebastian Przybysz vs. Lemmy Krušič

Krystian Młynarczuk: Dla słoweńskiego zawodnika będzie to debiut w organizacji KSW. Przybysz ma z kolei za sobą trzy walki pod banderą Konfrontacji Sztuk Walki, z czego dwie zakończyły się jego zwycięstwami. Doświadczenie będzie jednak po stronie Krusica, który ma na swoim koncie 26 zawodowych walki, przy „zaledwie” siedmiu pojedynkach Polaka.

Sebastian, który ostatnią walkę wygrał efektownie, tym razem znów powinien mieć przewagę w stójce. Będzie dysponował lepszymi warunkami fizycznymi, a w dodatku „The Dog” nie jest zbyt uzdolnionym stójkowiczem. Jeśli Przybysz dobrze poprowadzi tę walkę, będzie w stanie dystansować rywala i niwelować jego zapędy zapaśnicze, powinien wypunktować go w stójce bez większych problemów. Nie wykluczam jednak scenariusza, w którym Krusic znajdzie drogę do parteru i będzie starał się „przeleżeć” Polaka. Typuję jednak bezpieczną wygraną Przybysza przez decyzję. TYP: Przybysz, decyzja.

Sebastian Przybysz: Maciej, Jan, Krystian, Michał C, Bartosz, Monika, Patryk, Katarzyna, Mateusz S, Szymon

Lemmy Krušič: 


Podawajcie w komentarzach swoje typy!