Typowanie redakcyjne #175: UFC 242: Nurmagomedov vs. Poirier

Foto: Josh Carrey
Foto: Josh Carrey

Zapraszamy na sto siedemdziesiątą piątą edycję naszego typowania redakcyjnego. W tej odsłonie przeanalizowaliśmy walki z karty głównej UFC 242, która odbędzie się w Abu Dhabi. W walce wieczoru Khabib Nurmagomedov spotka się z Dustinem Poirierem, a na szali znajdzie się oczywiście mistrzostwo wagi lekkiej.

Dodatkowo prezentujemy kursy bukmacherskie wystawione przez naszego partnera, legalną firmę bukmacherską – STS. Bukmacher jest wiarygodnym podmiotem, który spełnia wszystkie wymogi polskiego prawa. I pamiętajcie – udział w zakładach dozwolony jest po ukończeniu 18 roku życia.


Khabib Nurmagomedov vs. Dustin Poirier

Bartosz Cieśla: Walka wieczoru to unifikacyjny pojedynek o pas wagi lekkiej. Khabib Nurmagomedov powraca do klatki po 11 miesiącach i dominującej wygranej nad gwiazdorem UFC Conorem McGregorem. W tym czasie Poirier zdobył tytuł tymczasowy pokonując mistrza wagi piórkowej Maxa Hollowaya. Nurmagomedov nie doznał w zawodowej karierze żadnej porażki i szczerze mówiąc w jakiejkolwiek walce ciężko obiektywnie typować przeciwko niemu. Wygrywa swoje pojedynki w dominujący sposób, wręcz odbierając chęć do walki swoim rywalom. Poirier miał w ostatnim czasie za sobą kilka oktagonowych wojen. Nagradzano go bonusem za pojedynki z takimi tuzami jak Pettis, Gaethje, Alvarez czy wspomniany Holloway. To zawodnik, który ma naprawdę świetną stójkę. Potrafi być precyzyjny w swoich akcjach i dobrze pracuje na nogach. Myślę, że może w tym aspekcie sprawić Khabibowi sporo problemów.

Wydaje mi się, że „Diamond” będzie o wiele cięższą przeprawą dla Khabiba niż Conor McGregor. To zawodnik z charakterem i sercem do walki, więc może walczyć pełne 25 minut nawet z takim „dzikiem” jak Nurmagomedov. Może nawet uda mu się uszczknąć, którąś rundę. Ciężko mi jednak wyobrazić scenariusz, w którym to Poirier wygrywa na punkty. Będzie więc musiał poszukać skończenia walki przed czasem – najprawdopodobniej przez nokaut.

Choć takiego scenariusza nie wykluczam to raczej obstawię kolejne, już dwudzieste ósme zwycięstwo Khabiba. „Dagestański Orzeł” jest zapaśniczym gigantem, który do perfekcji opanował kontrolę rywali. Chwila nieuwagi i w starciu z Khabibem ląduje się na macie, najczęściej gdzieś pod siatką i z wykluczoną nogą. W ten sposób mistrz punktuje na kartach i dodatkowo zamęcza rywali. Sprawia tym, że dominacja z rundy na rundę przychodzi mu coraz łatwiej. W pierwszej fazie walki Poirier może stanowić spore zagrożenie. Obstawiam jednak, że Khabib ostatecznie przeniesie walkę do parteru. Może nie skończy przeciwnika, ale raczej powinien obronić swój tytuł. TYP: Khabib Nurmagomedov przez decyzję.

Szymon Frankowicz: Walką wieczoru będzie unifikacja pasa w kategorii lekkiej pomiędzy tymczasowym mistrzem Dustinem Poirierem, a pełnoprawnym mistrzem Khabibem Nurmagomedovem. Zaczniemy od Rosjanina, który jest nieznacznym faworytem. Niepokonany Dagestańczyk jest po największej wygranej w karierze z Conorem McGregorem i powalczy o kolejne zwycięstwo. Zawodnik AKA jest świetnym zapaśnikiem, na którego zapasy nie znalazł jeszcze nikt sposobu. Pewny siebie jest jego przeciwnik, którego główna bronią jest poukładana stójka, wytrzymałość i twarda szczęka. W swojej ostatniej walce Dustin rozbił mistrza wagi piórkowej i pokazał, że należy się z nim liczyć.

Ciężko mi zachować obiektywność, ale fanem Poiriera jestem od czasu jego walki z Cubem Swansonem z 2013 roku, więc bardzo mnie cieszy, że ” The Diamond” doszedł tak wysoko w swojej dywizji, więc siła rzeczy stawiam na niego. Owszem, jeśli da się sprowadzić, to będzie mu bardzo ciężko wstać i może przyjąć wiele ciosów z góry, ale coś mi mówi, że Dustin będzie wstanie wcześniej ubić go w stójce. Khabib w walce z Michaelem Johnsonem pokazał, że potrafi przyjąć na szczękę sporo ciosów i z jego gardą bywa różnie. Uważam, że Dustin zaskoczy cały świat MMA i znokautuje Rosjanina w okolicy 3 rundy. TYP: Dustin Poirier przez TKO w 3 rundzie.

Khabib Nurmagomedov: Krystian, Patryk, Maciej, Bartosz

Dustin Poirier: Jan, Szymon, Mateusz S


Paul Felder vs. Edson Barboza

Patryk Głowacki: Druga walka wieczoru gali UFC 242 również należy do wagi lekkiej. W rewanżowym pojedynku Edson Barboza zmierzy się z Paulem Felderem. Przypomnijmy, że pierwszy pojedynek pomiędzy panami na punkty wygrał Brazylijczyk, powodując, iż Felder odniósł pierwszą porażkę w zawodowej karierze.

„Irlandzki Smok” będzie miał zatem szansę odrobić „swoje grzeszki”, udowadniając, że tamta porażka to wypadek przy pracy. Dla 34-latka starcie z Barbozą to dość istotny pojedynek, gdyż ewentualna wygrana może dać mu jeszcze nadzieje na dotarcie do bardzo istotnych pojedynków. Ostatnio bowiem Felderowi zdarzało się przegrać raz na jakiś czas, co jednak mocno zbijało go z drogi na szczyt. W ostatniej walce Irlandczyk zdołał pokonać Jamesa Vicka, więc drugie zwycięstwo z rzędu może przywrócić go na dobrą ścieżkę.

W podobnym położeniu znajduje się brazylijski striker. Zwycięstwo z Felderem nie było dla niego początkiem czegoś wspaniałego, gdyż już w następnym pojedynku przegrał on z Tonym Fergusonem. Po kolejnych trzech wygranych 33-latek przechodzi ciężki okres przegrywając trzy z czterech pojedynków, w każdym będąc wyraźnie słabszym od przeciwnika. Barboza niewątpliwie ma duże umiejętności, lecz w swojej karierze przegrał on w zasadzie każdą szansę na wielkie walki. Porażka w rewanżowym starciu może być dla niego jeszcze bardziej kosztowna, gdyż druga klęska z rzędu niejako „zakopie” go w niższych miejscach kategorii lekkiej. Obaj mają zatem coś do udowodnienia. Dla zawodników pojedynek stanowi być może ostatnią szansę rozpoczęcia drogi na szczyt. Przegrany z kolei raczej będzie zmuszony myśleć o tym, żeby po prostu godnie zarobić w kolejnych walkach w UFC.

Naprzeciw siebie stanie dwóch stójkowiczów. Ostatnie starcie rozegrało się głównie w stójce i raczej zanosi się, że i tym razem będzie podobnie. Być może tym razem panowie nieco bardziej podkręcą tempo, by zakończyć walkę przed czasem, co dodatkowo pomoże im odzyskać nadszarpniętą reputację. Wnioski wyciągnięte z pierwszego pojedynku mogą sprawić, iż tym razem fighterzy nie będą mieli do siebie aż tak dużego respektu. TYP: Edson Barboza.

Edson Barboza: Szymon, Patryk, Maciej, Bartosz, Mateusz S, Jan, Krystian

Paul Felder: 


Islam Makhachev vs. Davi Ramos

Maciej Szumowski: Islam Machaczew jest na fali. Przy bilansie walk sześć do jednego w UFC Rosjanin powinien dostawać już większe wyzwania niż walkę z Davim Ramosem. Moim zdaniem 27-latek z Machaczkały będzie zdecydowanym faworytem starcia z „Diabłem Tasmańskim” i stroną w tym pojedynku dominującą. Brazylijczyk szybko wygrywał z Nickiem Heinem czy Johnem Guntherem, a Rosjanin rozprawiał się z Kajanem Johnsonem oraz Gleisonem Tibau, ale myślę, że zestawienie obu panów spowoduje pełnodystansową potyczkę. Obalenia i mądra gra parterowa Machaczewa doprowadzą do jego triumfu przez decyzję, bez większych wątpliwości na kartach sędziowskich. TYP: Makhachev, decyzja.

Islam Makhachev: Krystian, Maciej, Patryk, Mateusz S, Jan, Bartosz

Davi Ramos: Szymon


Curtis Blaydes vs. Shamil Abdurakhimov

Krystian Młynarczuk: Rozpędzony serią trzech zwycięstw Rosjanin Shamil Abdurakhimov zmierzy się z Curtisem Blaydesem, który aktualnie ma na koncie wygraną z Justinem Willisem. Abdurakhimov, co pokazała choćby ostatnia walka z Marcinem Tyburą, ma swoje atuty w stójce, gdzie jest nieco schematyczny, lecz bardzo skuteczny. „Tybur” nie miał zupełnie żadnych argumentów w tamtym starciu. Blaydes to z kolei zapaśnik, który obala i zamęcza swoich oponentów. Co prawda, Shamil dysponuje całkiem niezłymi zapasami, lecz myślę, że z upływem kolejnych minut, do głosu dojdzie Amerykanin.

„Razor” będzie się mieć na baczności w początkowej fazie, być może nawet odda pierwszą rundę, lecz w kolejnych powinien zyskiwać coraz większą przewagę. To oczywiście waga ciężka, która bywa nieprzewidywalna, jeden celny cios może zmienić przebieg pojedynku, lecz w tej walce nie przewiduję niespodzianki. TYP: Curtis Blaydes przez decyzję.

Curtis Blaydes: Krystian, Maciej, Patryk, Bartosz, Szymon, Jan

Shamil Abdurakhimov: Mateusz S


Mairbek Taisumov vs. Diego Ferreira

Szymon Frankowicz: Mairbek Taisumov powraca do oktagonu po rocznej nieobecności, by zmierzyć się z Diego Ferreirą. Rosjanin postara się pomścić swojego rodaka Khabilova, który był ostatnią ofiarą Brazylijczyka. Taisumov to jeden z moich „czarnych koni” w wadze lekkiej. Mało u niego słabych punktów, ma dobrą stójkę i dobrze radzi sobie z unikaniem parteru. Aktualnie jest na fali 6 kolejnych zwycięstw i 5 z nich kończył przez nokauty. Diego na koncie ma 4 wygrane z rzędu, dzięki czemu jest blisko rankingu TOP 15 wagi lekkiej.

Uważam, że będzie to efektowna walka, toczona głównie w stójce. Obaj zawodnicy nie odpuszczają, lubią wymiany i jestem pewien, że dadzą dobre show. Wielce prawdopodobne jest dla mnie to, że obejrzymy walkę na pełnym dystansie, ale postawię na skończenie w 2 rundzie na korzyść Mairbeka. TYP: Mairbek Taisumov przez TKO w 2 rundzie.

Mairbek Taisumov: Krystian, Bartosz, Patryk, Mateusz S, Szymon, Jan

Diego Ferreira: Maciej


Podawajcie w komentarzach swoje typy!