Typowanie redakcyjne #174: UFC on ESPN+ 15: Andrade vs. Zhang

Foto: UFC
Foto: UFC

Zapraszamy na sto siedemdziesiątą czwartą edycję naszego typowania redakcyjnego. W tej odsłonie przeanalizowaliśmy walki z karty głównej UFC on ESPN+ 15, która odbędzie się w Shenzhen. W walce wieczoru Jessica Andrade w obronie pasa wagi muszej spotka się z Weili Zhang, która jako pierwszy reprezentant Chin będzie mieć szansę sięgnąć po pas UFC.

Dodatkowo prezentujemy kursy bukmacherskie wystawione przez naszego partnera, legalną firmę bukmacherską – STS. Bukmacher jest wiarygodnym podmiotem, który spełnia wszystkie wymogi polskiego prawa. I pamiętajcie – udział w zakładach dozwolony jest po ukończeniu 18 roku życia.


Jessica Andrade vs. Weili Zhang

Bartosz Cieśla:Walka o pas dla reprezentanta Chin i to na dodatek podczas gali odbywającej się w Chinach to duże wydarzenie. Wydaje mi się jednak, że istnieje szansa na coś nawet większego, czyli pierwszego mistrza UFC rodem z Chin.

Faworytką jest jednak oczywiście mistrzyni. Jessica Andrade ma doświadczenie w walkach z wieloma czołowymi zawodniczkami kategorii słomkowej. Zresztą nie tylko, gdyż należy pamiętać, że przyzwoicie Brazylijka radzi sobie też w wadze koguciej. „Bate Estaca” to miniaturowy czołg, który potrafi zasypać rywalkę gradem ciosów i wręcz ze zwierzęcą siłą grzmotnąć nią o matę.

Starcie z Chinką zapowiada się niezwykle interesująco. Zhang to dość kompletna zawodniczka. Jest szybka i dobrze wyszkolona technicznie. Ma zaplecze w kickboxingu, w stójce potrafi też korzystać z kolan. Dobrze radzi sobie też w parterze.

Myślę, że walka może być dość wyrównana i momentami bardzo intensywna. Kluczowe może okazać się to, która z zawodniczek lepiej wytrzyma pojedynek kondycyjnie. Choć oczywiście nie należy wykluczyć, że przewaga doświadczenia z walk na najwyższym poziomie przeważy na korzyść Andrade to ja postawię na niespodziankę. Liczę, że po dość bliskiej decyzji to właśnie Chinka zatriumfuje, zwłaszcza, że powinna być niesiona przez rodzimą publikę zgromadzoną w hali w Shenzhen. Ewentualne zwycięstwo Zhang byłoby z pewnością wielką sprawą w kontekście podboju przez UFC tak ważnego rynku jak Chiny. TYP: Weili Zhang przez decyzję.

Jessica Andrade: Krystian, Maciej, Patryk, Mateusz, Szymon, Jan

Weili Zhang: Bartosz


Elizeu Zaleski vs. Jingliang Li

Krystian Młynarczuk: W co-main evencie gali w Shenzhen rozpędzony serią siedmiu zwycięstw Elizeu Zaleski dos Santos podejmie reprezentanta gospodarzy, mającego aktualnie passę dwóch wygranych – Jinglianga Li. Według bukmacherów zdecydowanym faworytem tego pojedynku jest Brazylijczyk.

Wywodzący się m.in. z Capoeiry zawodnik lubuje się w walce w stójce, gdzie jest niezwykle efektowny, ale zarazem również bardzo chaotyczny w swoich poczynaniach. Wkłada w ciosy sporo siły, lecz jego styl sprawia to, że naraża się kontry ze strony oponentów. Rzecz jasna, jak na Brazylijczyka przystało, Zaleski radzi sobie także bardzo dobrze w parterze. Póki co jego taktyka sprawdza się, poza porażką w debiucie, aktualna passa musi robić wrażenie.

Jingliang Li również jest najmocniejszy w płaszczyźnie stójkowej, lecz zdecydowanie nie jest to tak widowiskowy styl jak w przypadku Zaleskiego. Chińczyk jest agresywnie usposobiony, a dzięki świetnej kondycji, jest w stanie przewalczyć cały dystans w równym, mocnym tempie. W ostatnim pojedynku, Li nie miał litości dla Davida Zawady, choć trzeba przyznać, że „Sagat” wziął ten bój w zastępstwie, nie będąc w pełni przygotowanym.

Co ciekawe, panowie mieli spotkać się już ze sobą na gali w Pekinie w listopadzie 2018 roku, wówczas Brazylijczyk zmuszony był się wycofać z tej walki, a wskoczył do niej wspomniany wcześniej Zawada. Jeśli chodzi o sam bój, nie faworyzowałbym Zaleskiego aż tak, jak to przedstawiają kursy bukmacherskie, natomiast wydaje mi się, że Brazylijczyk ma więcej argumentów po swojej stronie. Ta nieprzewidywalność i eksplozywność Zaleskiego może okazać się zbyt dużą przeszkodą dla Chińczyka. Niesiony dopingiem Li z pewnością jednak łatwo się nie podda i powinien napsuć rywalowi trochę krwi. Finalnie myślę, że Reprezentant Brazylii znów zaskoczy i wyczaruje coś w parterze, a w najgorszym wypadku wypunktuje oponenta. TYP: Elizeu Zaleski przez poddanie, Runda 2.

Elizeu Zaleski: Jan, Szymon, Mateusz, Patryk, Maciej, Krystian, Bartosz

Jingliang Li: 


Kai Kara-France vs. Mark De La Rosa

Bartosz Cieśla: Walka dwóch młodych zawodników kategorii muszej. Obu z pewnością będzie zależało na zwycięstwie. Kara-France wygrał dwie pierwsze walki w UFC, czym przedłużył swoją serię zwycięstw do 7. Nowozelandczyk powinien mieć przewagę w stójce. Jest zawodnikiem, który uderza częściej i z większą precyzją. Lepiej wygląda też jego defensywa w stójce. Bije też dosyć mocno. Dziewięć nokautów jak na wagę muszą jest całkiem niezłym wynikiem.

Szansą dla De La Rosy będzie z pewnością sprowadzenie walki do parteru. Tam Amerykanin może poszukać poddania. Jak dotąd jednak Kara-France pokazywał znakomitą obronę przed obaleniami – wybronił 90% prób. Jeśli i tym razem uda mu się utrzymać walkę w stójce powinien wypunktować rywala na pełnym dystansie. TYP: Kai Kara-France przez decyzję

Kai Kara-France: Krystian, Bartosz, Jan, Szymon

Mark De La Rosa: Patryk, Mateusz, Maciej


Kenan Song vs. Derrick Krantz

Bartosz Cieśla: Pojedynek w kategorii półśredniej trafił do karty głównej w ostatniej chwili na skutek kontuzji innego uczestnika gali. Starcie Chińczyka z Amerykaninem nie ma wyraźnego faworyta, o czym świadczą też kursy bukmacherskie.

Obydwaj zawodnicy rzadko wygrywają swoje walki przez decyzje, znacznie częściej kończą pojedynki przed czasem. Song jest wszechstronny i  potrafi zadawać sporo ciosów w stójce. W UFC już dwukrotnie nokautował swoich rywali. Wydaje mi się, że tym razem również może mu się to udać. Zwłaszcza, że zawalczy przed rodzimą publicznością w Chinach i powinien być niesiony dopingiem.

Jeśli walka będzie się przedłużać to szala może się przechylić w stronę Krantza. Amerykanin może zyskać przewagę dzięki swoim umiejętnościom zapaśniczym. Chińczyk pokazał już jednak jaką siłą w pięściach dysponuje i stawiam na to, iż podczas gali w Shenzhen zrobi to ponownie. TYP: Kenan Song przez nokaut, Runda 1

Kenan Song: Mateusz, Jan, Bartosz. Maciej, Szymon, Patryk, Krystian

Derrick Krantz: 


Yanan Wu vs. Mizuki Inoue

Szymon Frankowicz: Kolejną Chinką w głównej karcie po walczącej o pas Zhang będzie Yanan Wu. Zawodniczka gospodarzy zmierzy się z byłą rywalką Karoliny Kowalkiewicz- Mizuki Inoue.

Najważniejszym aspektem w tej walce jest doświadczenie. Chinka może pochwalić się rekordem 9-2, ale kaliber jej rywalek wygląda marnie. Przed wstąpieniem do UFC wygrywała z rywalkami, które miały maksymalnie 2 pojedynki w karierze. Jej największym osiągnięciem jest pokonanie Lauren Meuller w ostatnim starciu.

Inoue to zupełnie inna liga. Walczy zawodowo od prawie 9 lat, stawała w klatkach organizacji takich jak DEEP czy Invicty, gdzie przegrywała z Kowalkiewicz i Grasso. Mimo przewagi wzrostu wynoszącego 11 cm wzrostu na korzyść Chinki, uważam, że doświadczenie Japonki weźmie górę. Oczywiście sposób wygranej może być tylko jeden, bardzo popularny wśród walk kobiet, czyli decyzja sędziowska. TYP: Mizuki Inoue przez decyzję 

Yanan Wu: 

Mizuki Inoue: Mateusz, Jan, Szymon, Maciej, Bartosz, Patryk, Krystian


Podawajcie swoje typy w komentarzach!