Typowanie redakcyjne #171: UFC on ESPN 5: Covington vs. Lawler

Foto: Cageside Press
Foto: Cageside Press

Zapraszamy na sto siedemdziesiątą pierwszą edycję naszego typowania redakcyjnego. W tej odsłonie przeanalizowaliśmy walki z karty głównej UFC on ESPN 5, która odbędzie się w Newark. Uwzględniliśmy także potyczkę jedynego Polaka na tej gali – Salima Touahriego, który zmierzy się z Mickey’em Gallem. W walce wieczoru Robbie Lawler skrzyżuje rękawice z Colbym Covingtonem.

Dodatkowo prezentujemy kursy bukmacherskie wystawione przez naszego partnera, legalną firmę bukmacherską – STS. Bukmacher jest wiarygodnym podmiotem, który spełnia wszystkie wymogi polskiego prawa. I pamiętajcie – udział w zakładach dozwolony jest po ukończeniu 18 roku życia.


Colby Covington vs. Robbie Lawler

Adam Lewicki: Niepokonany od sześciu walk Colby Covington podejmie Robbie Lawlera, który obecnie jest na fali dwóch porażek z rzędu. Trochę niezrozumiałe jest dla mnie zestawienie walki wieczoru gali UFC on ESPN 5, szefostwo zdecydowanie mogło bardziej postarać się o lepszego rywala dla „Chaosa”. Obaj w niedawnym czasie mierzyli się z będącym w nie najlepszej formie Rafaelem dos Anjosem.

Covington wygrał to starcie, natomiast „Ruthless” przegrał. Przykład ten doskonale może odwzorować postawę zawodników w ostatnim czasie. Myślę, że Lawler może tę walkę zakończyć jedynie jeśli uda mu się ustrzelić rywala „lucky punchem”. Jeżeli natomiast do szczęśliwego zwrotu akcji nie dojdzie, to Colby zdominuje rodaka w każdym aspekcie. TYP: Wygrana Covingtona przez TKO w drugiej rundzie.

Jan Niwiński: Colby Covington przebojem wdarł się do świadomości kibiców MMA, stając w szranki z Henrym Cejudo o tytuł króla cringe’u. „Chaos” bowiem nie słynie z milczenia, a swoim gadaniem dawno sprawił, że mało osób przechodzi koło jego kariery obojętnie. Niepokonany od 6 pojedynków Amerykanin stanie do najtrudniejszego wyzwania w swojej karierze, podejmując byłego mistrza wagi półśredniej, Robbiego Lawlera. Covington będzie miał w tym pojedynku przewagę zapaśniczą. Jego umiejętności w klinczu przeważyły nad wygranymi nad takimi zawodnikami jak Demian Maia czy Rafael Dos Anjos.

W tamtych pojedynkach jednak Colby mocno się odsłaniał, dając się mocno porozbijać, co najmocniej bolesne było w pojedynku z… niesłynącym z dobrej stójki Demianem Maią. Robbie Lawler to nie jest oczywiście król defensywnych zapasów. Ten zasłużony już weteran sportu zbliża się powoli do końca kariery. Ma jednak dość siły w pięściach, by ustrzelić Colbiego. Typuję Covingtona przez decyzję, ale nie zdziwi mnie nokaut ze strony Robbiego. TYP: Covington, decyzja.

Colby Covington: Krystian, Bartosz, Adam, Szymon, Jan

Robbie Lawler: Maciej, Mateusz P


Clay Guida vs. Jim Miller

Bartosz Cieśla: Powiedzieć, że co-main event gali w Newark jest starciem weteranów UFC to nic nie powiedzieć. Jeszcze nigdy w historii nie mierzyli się ze sobą zawodnicy, którzy mają tyle doświadczenia w oktagonie. 59 walk w UFC – 32 pojedynki Millera i 27 walk Guidy. Obecnie Miller jest pod tym względem liderem z Donaldem Cerrone. Sobotnią walką wyjdzie na samodzielne prowadzenie, choć „Kowboj” już we wrześniu powinien go ponownie dogonić. Co do samej walki na korzyść Millera przemawiać będą minimalnie lepsze warunki fizyczne. To również dobry technicznie zawodnik.

Nie zdziwi mnie jeśli walka przeniesie się do parteru, gdyż obaj zawodnicy dobrze radzą sobie w tej płaszczyźnie. Zaryzykuję i zdecyduję się postawić na underdoga w tym pojedynku. Guida od młodości trenuje zapasy i częściej niż Miller sprowadza rywali do parteru. Choć również i w stójce potrafi wyprowadzić ciekawą kombinację. Agresywny styl w połączeniu z nieustępliwością i dobrą jak na 37-latka kondycją powinny mu zapewnić zwycięstwo. Spodziewam się, że walka potrwa pełne 15 minut. TYP: Clay Guida przez decyzję.

Jim Miller: Jan, Szymon, Adam

Clay Guida: Mateusz P, Maciej, Krystian, Bartosz


Joaquim Silva vs. Nasrat Haqparast

Krystian Młynarczuk: Niezłe starcie w wadze lekkiej, które z pewnością powinno dostarczyć fanom sporo emocji, wszak obaj zawodnicy lubią kończyć walki przed czasem. Haqparast przed angażem w UFC mocno napompował rekord zwycięstwami ze średniej jakości rywalami, choć zdarzyły się też cenniejsze skalpy. Jego debiut Polacy będą wspominać bardzo dobrze, bowiem był on na UFC w Gdańsku, gdzie Nasrat musiał uznać wyższość Marcina Helda. Reprezentujący Niemcy zawodnik wygrał jednak kolejne dwa pojedynki, jedną z jego ofiar był również dobrze znany polskim fanom – Marc Diakiese. Pochodzący z Afganistanu zawodnik, jest całkiem niezłym stójkowiczem, choć czasem walczy bardzo chaotycznie. Dysponuje także dobrymi defensywnymi zapasami i z pewnością w tej walce nie będzie szukał parteru.

Jego oponent, Joaquim Silva w pięknym dla oka stylu rozbił w ostatnim pojedynku Jareda Gordona. Myślę, że Brazylijczyk, który co prawda również walczy agresywnie, w tym pojedynku powinien jednak szukać parteru. W stójce więcej argumentów powinien mieć bardziej poukładany technicznie Haqparast. Problemem dla „Netto BJJ” będą dobre zapasy zawodnika z Afganistanu. Uważam, że co prawda, być może uda mu się przewrócić rywala, lecz ten przez większą cześć pojedynku będzie rozdawał karty w stójce. To powinna być równa walka, lecz moim zdaniem kolejny raz decyzja powędruje na konto Nasrata: TYP: Haqparast przez decyzję.

Joaquim Silva: Adam, Szymon, Jan

Nasrat Haqparast: Bartosz, Maciej, Mateusz P, Krystian


Gerald Meerschaert vs. Trevin Giles

Krystian Młynarczuk: Starcie dwóch Amerykanów w wadze średniej znalazło się w karcie głównej gali w Newark. O wiele bardziej doświadczony Gerald Meerschaert nie ma ostatnio najlepszego okresu, jest bowiem po dwóch przegranych. Walka z Gilesem będzie dla niego zatem, walką o życie. „GM3” ma na koncie kilkanaście wygranych przez poddanie, co nie oznacza, że jest to wirtuoz parteru. Na 3 porażki w UFC, dwie z nich poniósł przez poddania. Tym niemniej to parter jest jego najmocniejszą płaszczyzną i myślę, że w starciu z Gilesem też go poszuka.

Zwłaszcza, że wspomniany wyżej niespełna 27-latek ostatnią walkę przegrał przez duszenie gilotynowe. Giles jest eksplozywnym zawodnikiem, w stójce powinien mieć więcej argumentów po swojej stronie. Przede wszystkim lepiej się porusza oraz broni przed ciosami przeciwników. Myślę, że Giles będzie polował na głowę rywala. Spodziewam się, że Gerald będzie nieco zachowawczy i poprzez prace zapaśniczo-parterową poszuka wygranej przez decyzję. Wydaje mi się jednak, że ten scenariusz się nie sprawdzi z prostego powodu, Giles będzie kontrolował walkę w stójce, a dzięki defensywnym zapasom, powinien niwelować zapędy Meerschaerta. Nie wiem czy uda mu się ubić rywala, powinien jednak „w najgorszym wypadku” zgarnąć decyzję. TYP: Trevin Giles przez decyzję.

Gerald Meerschaert: Szymon, Mateusz P, Maciej

Trevin Giles: Jan, Krystian, Adam, Bartosz


Dong Hyun Ma vs. Scott Holtzman

Szymon Frankowicz: To starcie w karcie głównej zapowiada się najmniej emocjonująco. Staną bowiem naprzeciwko siebie dwaj średniacy, którzy raczej nie mają umiejętności na TOP 15 w swoich kategoriach. Owszem, mogli do niedawna pochwalić się seriami 3 zwycięstw z rzędu, ale ich rywale nie byli szczególnie wymagający. Ostatnie walki przegrywali i kolejna przegrana w rekordzie może ich sporo kosztować. Scott jest dobrym stójkowiczem, ma twardą szczękę i często decyduje się na sprowadzenie.

Jego rywal preferuje głównie wymiany w stójce, ale jego trzy ostatnie porażki to nokauty, więc musi być ostrożny. Koreańczyk posiada obronę sprowadzeń na poziomie 33%, przez co jestem niemal pewny, że zwycięzcą będzie Holtzman. Walka toczyć będzie się zatem głównie w stójce, ale możemy liczyć na sprowadzenia ze strony Amerykanina, które zaznaczą jego dominację na przestrzeni 3 rund. TYP: Scott Holtzman przez decyzję

Scott Holtzman: Krystian, Szymon, Maciej, Bartosz, Jan, Adam

Dong Hyun Ma: Mateusz P


Darko Stosic vs. Kennedy Nzechukwu

Jan Niwiński: Obaj panowie nie mogą zaliczyć ostatnich pojedynków do udanych – Stosic przegrał na punkty z kojarzonym nad wisłą Devinem Clarkiem a Nzechukwu dał się poddać w trzeciej rundzie w debiucie dla UFC naprzeciwko Paulowi Craigowi. Stosic miał okazję odnieść już pierwsze zwycięstwo dla Amerykańskiego giganta – w lipcu zeszłego roku udało mu znokautować Jeremiego Kimballa w pierwszej rundzie. Muszę jednak przyznać że w tym pojedynku… Serb nie pokazał za wiele! Trochę niskich kopnięć, jeden rzut i ground and pound. Dużo więcej widać było u Nzechukwu. Nigeryjczyk na przestrzeni trzech rund pokazał naprawdę fajną stójkę, dynamikę oraz obronę obaleń na przyzwoitym poziomie. Imponujące są zwłaszcza jego kopnięcia. Stawiam na to że Nzechukwu wykorzysta spokój Darko Stoisica i zafunduje mu porażkę przez nokaut. TYP: Nzechukwu, Nokaut, druga runda.

Darko Stosic: Mateusz P, Szymon, Maciej, Adam

Kennedy Nzechukwu: Jan, Bartosz, Krystian


Mickey Gall vs. Salim Touahri

Krystian Młynarczuk: Przygoda polskiego zawodnika z organizacją UFC nie rozpoczęła się najlepiej. Salim Touahri po dwóch porażkach z rzędu z nożem na gardle przystąpi do sobotniej potyczki w Newark. O ile przegraną z Alvesem można zrzucić na fakt, że Polak wziął walkę w zastępstwie, o tyle porażka z Nakamurą okazała się sporym rozczarowaniem. Słynący z dobrze poukładanej stójki, bardzo dobrej techniki i piekielnie mocnego uderzenia Touahri dotychczas nie pokazał swoich umiejętności w oktagonie.

Rywalem Polaka w walce ostatniej szansy będzie Mickey Gall. Jest to moim zdaniem wymarzony rywal dla „Grizzly’ego”. Za sprawą medialnych walk z „CM Punkiem” oraz Sagem Northcuttem, Amerykanin jest rozpoznawalnym nazwiskiem. Jego największym atutem jest walka w parterze, własnie poddaniami kończył swoje wszystkie wygrane do tej pory pojedynki. Nie ma co się oszukiwać, że również taki cel będzie miał sobotniego wieczoru. Plan Salima będzie zatem prosty – utrzymać walkę w stójce. Nie mam wątpliwości, że na tle amerykańskiego zawodnika, Touahri powinien dominować w tej płaszczyźnie. Jeśli polski zawodnik odrobił lekcje i będzie w stanie unikać klinczu i prób sprowadzeń ze strony Galla, ma wszystko w swoich rękach. Mam nadzieję, że Polak, podobnie jak Diego Sanchez walce z Amerykaninem, zakończy rywala przed czasem. W przeciwnym razie, Salim nie będzie miał czego szukać w największej amerykańskiej organizacji. TYP: Salim Touahri przez TKO, runda 2.

Mickey Gall: Jan

Salim Touahri: Maciej, Krystian, Bartosz, Adam, Mateusz P, Szymon


Podawajcie w komentarzach swoje typy!