Typowanie redakcyjne #170: UFC 240: Holloway vs. Edgar

Zapraszamy na sto siedemdziesiątą edycję naszego typowania redakcyjnego. W tej odsłonie przeanalizowaliśmy walki z karty głównej UFC 240, która odbędzie się w Edmonton. W walce wieczoru Max Holloway będzie bronił mistrzostwa wagi piórkowej mierząc się z Frankie’m Edgarem.

Dodatkowo prezentujemy kursy bukmacherskie wystawione przez naszego partnera, legalną firmę bukmacherską – STS. Bukmacher jest wiarygodnym podmiotem, który spełnia wszystkie wymogi polskiego prawa. I pamiętajcie – udział w zakładach dozwolony jest po ukończeniu 18 roku życia.


Max Holloway vs. Frankie Edgar

Szymon Frankowicz: Chciałoby się powiedzieć „do trzech razy sztuka”, ponieważ to już trzecia próba zestawienia ze sobą tych obu zawodników. Holloway z Edgarem mieli ze sobą walczyć na gali UFC 218 i UFC 222, ale do pojedynku ostatecznie nie dochodziło. Max po porażce z Poirierem wciąż jest mistrzem i będzie bronił pasa kategorii piórkowej kolejny raz. Już za kilkanaście godzin powalczy o 14ste kolejne zwycięstwo z rzędu w limicie do 66kg, które jest dla mnie niemal pewne. Holloway to świetny uderzacz, ma bardzo dobrze ułożony boks, uderza mocno i potrafi zebrać bardzo dużo na szczękę, co nie robi na nim większego wrażenia.

Szansą Edgara powinny być zapasy, ale Maxa nie jest łatwo sprowadzić do parteru. Hawajczyk będzie miał dużą przewagę wzrostu, ale o dziwo zasięg rąk będzie po stronie Frankiego. Uważam, że zobaczymy starego dobrego Maxa, który będzie starał zmazać ostatni wyskok do wagi lekkiej. Czeka nas bardzo dobre starcie, które prawdopodobnie dojdzie do rund mistrzowskich. Edgara do tej pory przed czasem odprawił jedynie Brian Ortega, ale to był jedynie wypadek przy pracy. Uważam, że ta walka dotrwa do decyzji, która zdecydowanie pójdzie na korzyść aktualnego mistrza. TYP: Max Holloway przez decyzję.

Jan Niwiński: Do tej walki miało już dojść dwukrotnie – z UFC 218 wypadł Edgar a z UFC 222 wyleciał Holloway. Teraz wszystko zmierza do tego, że w walce wieczoru UFC 240 w końcu zmierzą się ze sobą mistrz wagi piórkowej Max Holloway i były mistrz wagi lekkiej, Frankie Edgar. „Błogosławiony” wraca po porażce – w kwietniu po 5 rundach morderczej walki uległ na punkty Dustinowi Porrierowi. Hawajczyk jest wyższy od swojego rywala o 12 cm oraz młodszy o prawie równe 10 lat. Potrafi narzucić zabójcze tempo przy składanych kombinacjach, wydaje się być maszyną nie do zatrzymania w kategorii piórkowej.

Tyle że jeszcze nigdy nie bił się zapaśnikiem klasy Edgara. Ostatni raz na podobnego poziomu zapaśnika trafił 6 lat temu, kiedy Denis Bermudez wypunktował go do jednogłośnej decyzji. Frankie ma wszelkie atuty by zatrzymać obecnego mistrza. Ma dłuższy zasięg ramion, dobrze boksuje i świetnie rzuca rywalami. Na ziemi dobrze kontroluje rywali oraz dość efektywnie zasypuje ich gradem ciosów. Edgar to typowy slowstarter jednak – prawdziwa walka z nim zaczyna się dopiero od trzeciej rundy. Widzów czeka bardzo intrygujący pojedynek. Sercem jestem za Edgarem, ale mózg mówi mi, że Max Holloway wygra przez TKO w rudzie 3. Ale za nic w świecie się nie zdziwię, jak Frankie wygra. TYP: Holloway TKO, 3 Runda.

Max Holloway: Maciej, Krystian, Jan, Szymon, Adam, Bartosz, Sebastian, Mateusz S, Mateusz P

Frankie Edgar:


Cristiane Justino vs. Felicia Spencer

Maciej Szumowski: Cristiane Justino wróci do oktagonu na UFC 240 po porażce z Amandą Nunes. „Cyborg” była zdecydowaną faworytką, ale okazało się, że to jej rodaczka dominuje w kategoriach kobiecych UFC. Potyczką z niepokonaną Felicią Spencer Brazylijka ma wrócić na zwycięską ścieżkę. Kanadyjka dobrze prezentowała się zwłaszcza w Invicta FC, ale moim zdaniem przeważy doświadczenie Justino. Uważam, że weteranka trochę się pomęczy, ale ostatecznie wygra przed czasem. Rozstrzygnie walkę na swoją korzyść w drugiej rundzie przez TKO. TYP: Cristiane Justino przez TKO, runda 2.

Cristiane Justino: Maciej, Krystian, Jan, Szymon, Adam, Mateusz S, Mateusz P

Felicia Spencer: Sebastian, Bartosz


Geoff Neal vs. Niko Price

Bartosz Cieśla: Ta walka w kategorii półśredniej może być pojedynkiem, który skradnie show podczas gali w Edmonton. Obydwaj zawodnicy często kończą swoje walki przed czasem i nie wykluczam, że tak może stać się i tym razem. Zdecydowanym faworytem bukmacherów jest Neal. Ja też faworyzuję go w tej walce, jednak nie aż tak jakby wskazywały na to kursy. Obydwaj zawodnicy są utalentowani, dobrze zbudowani i mają nokautującą moc w pięściach. Na korzyść Price’a przemawia doświadczenie w UFC (8 walk w tej organizacji wobec 3 rywala) i minimalnie lepsze warunki fizyczne.

Rok młodszy Neal zadaje jednak więcej ciosów, z większa dokładnością, jak dotąd lepiej bronił też akcje rywali. Mowa tu zarówno o ciosach i jak i próbach sprowadzeń. Dlatego też zdecydowałem się, aby postawić na zwycięstwo przed czasem tego właśnie zawodnika. Nie zdziwi mnie jednak, gdy z wymian zwycięsko wyjdzie Price. Przy tak eksplozywnych zawodnikach wszystko może się zdarzyć. Z pewnością dla zwycięzcy tego pojedynku otworzy się droga do jeszcze większych, bardziej znaczących walk. TYP: Geoff Neal przez nokaut w 1. rundzie.

Geoff Neal: Adam, Jan, Bartosz, Szymon, Sebastian, Mateusz P

Niko Price: Maciej, Krystian,


Olivier Aubin-Mercier vs. Arman Tsarukyan

Krystian Młynarczuk: Ciekawe starcie w wadze lekkiej. Kanadyjski zawodnik Olivier Aubin-Mercier zmierzy się z Ormianinem – Armanem Tsarukyanem. Ten drugi w debiucie został wrzucony na głęboką wodę, mierząc się z Islamem Makhachevem. Trzeba jednak przyznać, że pokazał się z bardzo dobrej strony, pokazując na tle tak świetnego zapaśnika, że również ma sporo krzepy i bardzo duże umiejętności. Nie bez powodu Tsarukyan jest faworytem w tej walce. Kanadyjczyk będzie miał po swojej stronie publiczność, może postraszyć również rywala jakimiś próbami poddania, lecz uważam, że Tsarukyan zdominuje rywala zapaśniczo czy to w klinczu czy w parterze. Ba, jeśli panowie zdecydowaliby się na wymianę na pięści, również to reprezentant Armenii powinien przeważać. Jeśli będzie czujny, wygra pewnie na punkty. TYP: Arman Tsarukyan przez decyzję.

Arman Tsarukyan: Mateusz P, Krystian, Mateusz S, Sebastian, Bartosz, Szymon, Jan, Adam, Maciej

Olivier Aubin-Mercier: 


Krzysztof Jotko vs. Marc-Andre Barriault

Adam Lewicki: Po trzech porażkach Jotko w końcu powrócił na zwycięską ścieżkę i pokonał na punkty Amedovskiego. Teraz czas na kolejne wyzwanie czyli pojedynek z Barriaultem. Mimo iż u bukmacherów Polak jest faworytem, to w ciemno bym na niego nie stawiał. „Power Bar” to były podwójny mistrz organizacji TKO, w UFC zadebiutował w maju tego roku i zaliczył małe potknięcie, przegrywając z Andrew Sanchezem niejednogłośnie na punkty. Dla Krzysztofa będzie to już 12. starcie w szeregach najlepszej organizacji na świecie. Miejmy nadzieję, że najgorsze jest już za nim, trzy przegrane z rzędu z underdogami to już historia. Teraz jest czas aby się odbudować i za niedługo mierzyć się z najlepszymi. Jotko ma 29 lat, więc nie należy go jeszcze skreślać, cały czas drzemie w nim potencjał. TYP: Wygrana Jotko przez jednogłośną decyzję sędziów.

Krzysztof Jotko: Mateusz P, Krystian, Mateusz S, Sebastian, Bartosz, Szymon, Adam, Maciej

Marc-Andre Barriault: Jan


Podawajcie w komentarzach swoje typy!