Typowanie redakcyjne #169: UFC on ESPN 4: Dos Anjos vs. Edwards

Foto: UFC
Foto: UFC

Zapraszamy na sto sześćdziesiątą dziewiątą edycję naszego typowania redakcyjnego. W tej odsłonie przeanalizowaliśmy walki z karty głównej UFC on ESPN 4, która odbędzie się w San Antonio. W walce wieczoru Rafael dos Anjos zmierzy się z Leonem Edwardsem.

Dodatkowo prezentujemy kursy bukmacherskie wystawione przez naszego partnera, legalną firmę bukmacherską – STS. Bukmacher jest wiarygodnym podmiotem, który spełnia wszystkie wymogi polskiego prawa. I pamiętajcie – udział w zakładach dozwolony jest po ukończeniu 18 roku życia.


Rafael dos Anjos vs. Leon Edwards

Maciej Szumowski: Stary wyjadacz Rafael dos Anjos kontra będący na fali Leon Edwards. Brazylijczyk to były mistrz UFC, który mierzył się z zawodnikami ze ścisłej czołówki. Pokonał między innymi Robbie’ego Lawlera czy Anthony’ego Pettisa. W ostatnim czasie prezentował się jednak słabiej niż w czasie swojej szczytowej formy.

Edwards natomiast przebija się do grona najlepszych na świecie. Polskim fanom udowodnił swoje wysokie umiejętności na UFC w Krakowie (znokautował Setha Baczynskiego) i podczas walk z Pawłem Pawlakiem i Peterem Sobottą. Passa siedmiu wygranych z rzędu robi wrażenie.Uważam, że tę serię Edwards przedłuży. Po pięciu rundach wypunktuje starszego i bardziej doświadczonego reprezentanta Kraju Kawy. TYP: Leon Edwards przez decyzję

Monika Bobrycka: Leon Edwards to zawodnik, na którego rzadko stawiałam w jego wcześniejszych pojedynkach. Teraz przyjdzie mu się zmierzyć z samym Rafalem dos Anjosem. I mimo, że Edwards nie przegrał od 2016 roku, tym razem wydaje mi się, że realnie istnieje szansa, iż w końcu dozna porażki. Brytyjczyk co prawda wygrywa, dość ładnie korzysta z frontów i kolan, ale decyzję zostawia w rękach sędziów. Walka z dos Anjosem na pełnym dystansie? Cóż, tutaj sercem będę za Brazylijczykiem. Lubię jego styl, kolana i eksplozywność robią dobrą robotę. Walka planowana jest na 5 rund. Nie chciałabym jednak zobaczyć pełnych 25 minut, ale gdzieś tam podskórnie czuję, że tak się właśnie skończy. Wiadomo, że były mistrz wagi lekkiej jest też świetnym parterowcem. Upatruję szansy na jego zwycięstwo gdzieś w okolicy czwartej rundy, przejście za plecy i duszenie. Niemniej Edwards będzie się zaciekle bronił i zostanę przy decyzji. TYP: Rafael dos Anjos przez decyzję

Rafael dos Anjos: Szymon, Adam, Mateusz P, Bartosz, Monika

Leon Edwards: Krystian, Maciej


Alexey Oleinik vs. Walt Harris

Mateusz Paczkowski: Dla Rosjanina najprawdopodobniej jest to ostatnia walka w zawodowej karierze i UFC robi mu przysługę wystawiając naprzeciwko Walta Harrisa, który co prawda nie przegrał od trzech walk, ale ciągle jest typowym średniakiem, który nie przeskoczy wyżej postawionej przed sobą poprzeczki. Tę poprzeczką są właśnie zawodnicy pokroju Oleinika. W walce tej spodziewam się klasycznego Rosjanina, który sprowadza Amerykanina i mając go na plecach próbuje założyć „śmiertelną” dźwignię. Choć Harris będzie próbował utrzymać walkę na dystans, to Oleinik zdoła się do niego dobrać i wg mnie będzie to wcześniej – kiedy będzie miał jeszcze siły – niż później. TYP: Alexei Oleinik przez poddanie w pierwszej rundzie.

Alexey Oleinik: Szymon, Adam, Maciej, Krystian, Mateusz, Bartosz, Monika

Walt Harris: 


Greg Hardy vs. Juan Adams

Adam Lewicki: Idealne zestawienie, obaj mają po dwie walki w UFC. Obaj także w najlepszej organizacji MMA na świecie odnotowali jedno zwycięstwo i zaliczyli jedną porażkę. Jeden jak i drugi także posiadają podobny rekord – Hardy (4-1), Juan Adams (5-1). Wygrany tego pojedynku może wskoczyć na wyższy level i mierzyć się z zawodnikami z nieco wyższej półki. Będzie to ważna potyczka dla Grega, ponieważ swoją karierę rozpoczął nieco ponad rok temu, przez ten czas stoczył pięć walk i każda z nich kończyła się przed czasem. Sam również ma wielkie ambicje i twierdzi, że w przeszłości będzie jednym z najlepszych zawodników w historii wagi ciężkiej.

Nie wolno jednak też skreślać szans Juana Adamsa. Zaliczył on świetny debiut w UFC, wówczas na UFC on Fox 31 pokonał przez TKO w pierwszej rundzie Chrisa de la Roche, więc także na wiele go stać. Aczkolwiek uważam, że jeśli Greg Hardy zachowa chłodną głowę, to może spokojnie wygrać to starcie. TYP: Greg Hardy przez TKO w pierwszej rundzie.

Greg Hardy: Szymon, Adam, Maciej, Krystian, Mateusz, Bartosz,

Juan Adams: Monika


James Vick vs. Daniel Hooker

Szymon Frankowicz: Bardzo interesująco zapowiada się pojedynek dwóch obiecujących zawodników kategorii lekkiej, którzy do niedawna ocierali się o czołówkę w swojej dywizji, ale przygrywali ostatnie pojedynki. Z jednej strony Daniel Hooker, który zanotował imponującą serię 4 zwycięstw z rzędu z takimi zawodnikami jak Jim Miller, Gilbert Burns czy Marc Diakiese. Jego atutem jest solidna stójka(9 nokautów), ale w parterze nie ma sobie nic do zarzucenia (7 poddań). Jego przeciwnikiem będzie James Vick, którego określałem mianem czarnego konia wagi lekkiej. Jego rekord w UFC to 9-3, z czego dwie ostatnie walki to porażki. James należy do jednego z najwyższych zawodników w limicie do 70 kg, ponieważ mierzy 190 cm, ale to tylko 7 cm więcej niż Australijczyk. Szansą na pokonanie Daniela mogą być jego umiejętności parterowe, ale nie jest go łatwo sprowadzić i poddać.

Pierwotnie stawiałem na Vicka, ale po chwili zastanowienia zmieniam swój typ. Dan będzie niższy od rywala, ale zasięg rąk będzie identyczny. Obalić Hookera nie będzie łatwo, więc jedynie w grę wchodzi firmowa gilotyna założona z klinczu. Uważam jednak, że Dan zdominuje go w stójcę i ostatecznie skończy w 2 rundzie. TYP: Dan Hooker przez TKO w 2 rundzie

James Vick: Adam, Maciej, Krystian, Mateusz,

Daniel Hooker: Bartosz, Monika, Szymon


Alexander Hernandez vs. Francisco Trinaldo

Bartosz Cieśla: Starcie w kategorii lekkiej, w którym miedzy zawodnikami jest aż 14 lat różnicy. Faworytem jest młodszy Hernandez. Ja mimo wszystko nadal liczę na trzymającego niezłą dyspozycję Trinaldo. Brazylijczyk mimo 40-lat na karku prezentuje się w oktagonie całkiem dobrze. To zawodnik, który lubi wywierać presję na rywalach. Bardzo przydatne w pojedynku z najbliższym rywalem mogą być dla niego również kontry. Trinaldo może wykorzystać również kopnięcia. Oczywiście nie jestem mocno przekonany co do tego typu. Hernandez z racji młodego wieku ciągle się rozwija i wcale mnie nie zdziwi, jeśli uda mu się przeważać w pojedynku, choćby sprowadzając walkę do parteru. Mimo wszystko postawię jednak na Brazylijczyka i typuję, że uda mu się zakończyć pojedynek przed czasem. Wiele zależy jednak od tego jak kondycyjnie zniesie on ten pojedynek. TYP: Francisco Trinaldo przez TKO w 2. rundzie

Alexander Hernandez: Krystian, Mateusz, Monika

Francisco Trinaldo: Szymon, Adam, Maciej, Bartosz


Andrei Arlovski  vs. Ben Rothwell

Krystian Młynarczuk: W starciu otwierającym kartę główną dojdzie do rewanżu sprzed lat. W 2008 roku Andrei Arlovski ubił Bena Rothwella w trzeciej rundzie. Rewanż ten nie budzi jednak we mnie zbyt dużych emocji. Panowie są już u kresu swoich zawodowych karier, wracając po porażkach. Arlovski po zrywie na przełomie 2017 i 2018 roku po raz kolejny wpadł w serie kilku porażek z rzędu. Białorusin jest już cieniem samego siebie i choć w ostatnim czasie przegrywa raczej decyzjami, jego szczęka to wciąż spory zapalnik. Rothwell wrócił po sporym zamieszaniu i w marcu 2019 roku uległ Blagoyowi Ivanovowi. Wydaje mi się, że Amerykanin to mimo wszystko mniej wyeksploatowany zawodnik i patrząc na ostatnią dyspozycję Arlovskiego, powinien z nim wygrać. Kto wie może przed czasem, jeśli nie to zamęczy rywala i zgarnie decyzję. TYP: Rothwell przez decyzję

Andrei Arlovski: Adam

Ben Rothwell: Szymon, Maciej, Krystian, Mateusz, Bartosz, Monika


Podawajcie w komentarzach swoje typy!