Typowanie redakcyjne #161: UFC on ESPN+ 10: Dos Anjos vs. Lee

Zapraszamy na sto sześćdziesiątą pierwszą edycję naszego typowania redakcyjnego. W tej odsłonie przeanalizowaliśmy walki z karty głównej UFC on ESPN+ 10, która odbędzie się w Rochester. W walce wieczoru Rafael dos Anjos spotka się z Kevinem Lee.

Dodatkowo prezentujemy kursy bukmacherskie wystawione przez naszego partnera, legalną firmę bukmacherską – STS. Bukmacher jest wiarygodnym podmiotem, który spełnia wszystkie wymogi polskiego prawa. I pamiętajcie – udział w zakładach dozwolony jest po ukończeniu 18 roku życia.


Rafael dos Anjos vs. Kevin Lee

Jan Niwiński: Nie byłem fanem tego pojedynku w dniu jego ogłoszenia i nie jestem nim nadal. Dla Rafaela dos Anjosa jest to już trzecie starcie z rzędu z mocnym zapaśnikiem. W ostatnich dwóch pojedynkach obalany był 19 razy. Jasnym powinno być ze kontrola w klinczu i przenoszenie walki na matę to skuteczna taktyka na Brazylijczyka. Nie znaczy to oczywiście, że nie jest pozostawiony bez szans. RDA to ciągle aktywniejszy stójkowo zawodnik. Jeśli rywal zostawi mu miejsce, może liczyć na kanonadę ciosów, potrzebną do walki o najdrobniejsze punkty u sędziów.

Problem w tym, że na ciosy trzeba mieć miejsce. A tego na pewno nie planuje mu dać Kevin Lee. Co prawda zapaśnik z Detroit wygrał raz w ostatnich 3 walkach, ale zarówno z Tonym Fergusonem jak i Alem Iaquintą pokazywał się dobrze. Pełny wachlarz zapaśniczych technik i poddań z jego strony to najgroźniejsza broń, jaką może użyć przeciwko Brazylijczykowi. Oczywiście, w walce z Barboza „pływał”, jak i z Alem. Nie można o tym zapomnieć. Obaj są byłymi zawodnikami z czołówki niższej kategorii. Lee ma po swojej stronie przewagę zasięgu – 14 cm – ale patrząc na jego boks nie będzie z niej korzystał. Sercem jestem za RDA, ale raczej Lee dojedzie do decyzji sędziowskiej. TYP: Lee Decyzja.

Rafael dos Anjos: Maciej, Mateusz P

Kevin Lee: Krystian, Szymon, Jan


Antonio Carlos Junior vs. Ian Heinisch

Monika Bobrycka: Teoretycznie starcie pomiędzy Antonio Carlosem Juniorem a Ianem Heinischem może być jednym z najkrótszych podczas gali UFC on ESPN+ 10. Santos od 2016 roku wygrał wszystkie walki dla największej organizacji świata. Czarodziej parteru, W ostatnich trzech walkach poddał swoich rywali duszeniem zza pleców. W 2018 roku stoczył tylko jedną walkę, później miał się mierzyć z Derekiem Brunsonem, a potem Eliasem Theodorou, ale nie doszło do nich z powodu kontuzji. Brazylijczyk jest w UFC od blisko pięciu lat, teraz dostał co-main event i być może to czas żeby pokazać się z jeszcze lepszej strony.

Heinisch dość późno rozpoczął zawodową karierę. W przeszłości miał styczność z alkoholem i narkotykami, wylądował także w więzieniu. Po powrocie do USA znalazł pracę w klubie MMA i wyszedł na prostą. Mimo późnego rozpoczęcia kariery ma już na koncie 13 zawodowych walk, z czego przegrał tylko jedną. Heinisch planuje zostać mistrzem UFC, powtarzał to wielokrotnie. Nie będzie miał lekko, bowiem w drugiej walce dano mu świetnego parterowca. Myślę, że Amerykanin może upatrywać swojej szansy w stójce, w końcu o sile jego sierpów przekonało się już paru zawodników. Junior tak naprawdę nigdy nikogo nie znokautował, to trochę osłabia moją wiarę w niego. Jeśli uniknie początkowych fajerwerków, jest w stanie wygrać. Bardziej więc skłaniam się ku decyzji lub poddaniu, w okolicy trzeciej rundy. TYP: Antonio Carlos Junior przez poddanie w trzeciej rundzie.

Antonio Carlos Junior: Krystian, Monika, Mateusz P, Szymon

Ian Heinisch: Jan, Maciej


Megan Anderson vs. Felicia Spencer

Krystian Młynarczuk: Dysponująca kapitalnymi warunkami fizycznymi Megan Anderson przywita w oktagonie UFC niepokonaną Felicię Spencer. Australijka w ostatniej walce, nieco kontrowersyjnie pokonała Jessicę Eye. Spencer to przede wszystkim zawodniczka wywodząca się z jiu-jitsu zatem scenariusz na tę walkę wydaje się być prosty.

Anderson będzie przeważać w stójce i polować na znokautowanie Kanadyjki, ta z kolei będzie szukać obaleń, by w parterze spróbować poddać Megan. Długie kończyny Anderson będą dla Spencer łakomym kąskiem do różnego rodzaju poddań typu skrętówka czy balacha. Wierzę, że Spencer będzie w stanie narobić Australijce sporo kłopotów po przeniesieniu walki do parteru, mam jednak spore obawy czy uda jej się ta sztuka. Anderson całkiem nieźle radzi sobie w dystansie i myślę, że uda jej się stłamsić Spencer i zaserwować jej pierwszą porażkę w karierze. TYP: Anderson przez TKO, runda 2.

Megan Anderson: Jan, Szymon, Krystian, Maciej

Felicia Spencer: 


Vicente Luque vs. Derrick Krantz

Szymon Frankowicz: Jeden z poważniejszych pretendentów Vicente Luque stanie przed ciężkim wyzwaniem, gdyż na ostatniej prostej wypadł Neil Magny i zmieniono mu przeciwnika. Nowym rywalem będzie debiutant, Derrick Krantz. Historia wielokrotnie pokazywała, że branie takich walk dla wielu zawodników kończyło się czkawką. Tygodnie przygotowań pod konkretnego rywala często przepadały i jedynym pozytywnym aspektem mogło być jedynie kardio. Jednak tym razem nie mam większych obaw względem zawodnika, który zgodził się na nowego rywala.

Vicente to bardzo przekrojowy i twardy zawodnik. Świetnie radzi sobie w parterze, ale jego stójka jest równie dobra, o czym świadczy ostatni pojedynek z Barbareną, uznawany za najlepszą walkę 2019 roku. Luque ma lepszy zasięg, twardą szczękę i lubi kończyć walki przed czasem, tylko raz wygrał przez decyzję. Czy jego rywal może zaskoczyć? Derrick to weteran Legacy FC, który nie ufa raczej sędziom punktowym, gdyż 21 z 23 wygranych kończył przed czasem. W tej walce nie ma nic do stracenia, do zyskania ma bardzo dużo, ponieważ Luque zajmuje 15 miejsce w swojej dywizji. Amerykanin jest również bardzo wszechstronny (10 nokautów i 11 poddań), zapowiada się na ciekawe wzmocnienie, ale jego rywal jest w gazie i ciężko będzie go zatrzymać. TYP: Vicente Luque przez poddanie w 3 rundzie.

Vicente Luque: Jan, Szymon, Krystian, Maciej, Mateusz P

Derrick Krantz: 


Charles Oliveira vs. Nik Lentz

Jan Niwiński: Walka, o której mało osób pisze, a która powinna zainteresować wszystkich fanów MMA. Do trzeciego już pojedynku między sobą staną Nik Lentz i Charles Oliveira. Poprzednie dwa spotkania odbyły się w 2011 i 2015. Z obu tych starć Brazylijczyk wychodził z podniesioną ręką (choć pojedynek z 2011 ogłoszono jako niedobyty z uwagi na testy antydopingowe Da Bronxa). Panowie zgarnęli też wtedy nagrody za walkę wieczoru. I, jeśli mam być szczery, to istniej duża szansa na hat-tricka.

Oliveira ma przewagę warunków fizycznych, jest lepszy w parterze i aktywniejszy w stójce. Na papierze faworyt I słusznie, z uwagi na dwa poprzednie boje. Niepokonany od 4 walk, Brazylijczyk pobił rekord poddań w UFC. Lentz to dobry zapaśnik, który zdaje się ostatnio mocno poprawił to, co przeżyło o porażkach w pojedynkach z Oliveira – stójkę. Wydaje się aktywniejszy i nie daje sobie zrobić takiej krzywdy jak 4 czy 8 lat temu. Mocno czekam na pojedynek obu panów. Kibicuje aby wygrało MMA i byśmy dostali ciekawe starcie. Typuje Charlesa Oliveirę, przez poddanie. TYP: Oliveira, poddanie, 2 runda.

Charles Oliveira: Jan, Szymon, Krystian, Maciej, Mateusz P

Nik Lentz: 


Austin Hubbard vs. Davi Ramos

Krystian Młynarczuk: W otwierającej kartę główną walce Ramos vs. Hubbard mam sporego faworyta i jest nim Davi Ramos. Brazylijczyk to świetnie czujący się w parterze zawodnik, który trzy ostatnie pojedynki wygrał w ten sam sposób. Trzy razy poddawał rywali przez duszenie zza pleców. Styl Brazylijczyka jest prosty, parter parter i jeszcze raz parter.

Skrzyżuje rękawice z nim Austin Hubbard, mistrz organizacji Legacy Fighting Alliance. Dla Amerykanina będzie to debiut w UFC. Hubbard to puncher, który lubi w walce uciekać się do pracy zapaśniczej. Tym razem nie sądzę jednakże, aby próbował obalać przeciwnika. Będzie za wszelką cenę starał się utrzymać walkę w stójce. Wydaje mi się jednak, że Ramos znajdzie drogę do obalenia rywala, a w parterze będzie widoczna różnica poziomów. TYP: Davi Ramos przez poddanie, runda 2.

Davi Ramos: Jan, Szymon, Krystian, Maciej

Austin Hubbard: Mateusz P


Podawajcie w komentarzach swoje typy!