Typowanie redakcyjne #158: UFC on ESPN+ 9: Iaquinta vs. Cerrone

Foto: ufc
Foto: ufc

Zapraszamy na sto pięćdziesiątą ósmą edycję naszego typowania redakcyjnego. W tej odsłonie przeanalizowaliśmy walki z karty głównej UFC on ESPN+ 9, która odbędzie się w Ottawie. W walce wieczoru Al Iaquinta zmierzy się z Donaldem Cerrone.

Dodatkowo prezentujemy kursy bukmacherskie wystawione przez naszego partnera, legalną firmę bukmacherską – STS. Bukmacher jest wiarygodnym podmiotem, który spełnia wszystkie wymogi polskiego prawa. I pamiętajcie – udział w zakładach dozwolony jest po ukończeniu 18 roku życia.


Al Iaquinta vs. Donald Cerrone

Szymon Frankowicz: Wisienką na torcie gali w Ottawie będzie pojedynek legendy UFC Donalda Cerrone z Alem Iaquintą. Będzie to pojedynek dwóch solidnych strikerów, którzy zwalczą o awans do czołówki wagi lekkiej. Minimalnym faworytem według bukmacherów jest Al, który przegrał niedawno walkę o pas z Khabibem, po czym wypunktował Kevina Lee. Jest solidnym strikerem z granitową szczęką, trenuje u Matta Serry, więc i w parterze może zabłysnąć. Donald to dużo bardziej przekrojowy zawodnik. Jego stójka jest bardzo dobra, ale szczęka nie potrafi już przyjąć tyle co kiedyś. Cerrone potrafi też zabłysnąć w parterze, o czym świadczy 17 wygranych właśnie przez poddania. „Kowboj” ma także przewagę doświadczenia, ale mimo to nie jest uznawany za faworyta, gdyż z ostatnich 7 walk wygrał tylko 3. Po nieudanej przygodzie w kategorii półśredniej powrócił do wagi lekkiej, pokonując ostatnio obiecującego Hernandeza.

Ciężko zachować mi tutaj obiektywne myślenie, ale Donalda nie da się nie lubić. Bierze dużo walk, często na ostatnią chwilę, walczy efektownie, kończy walki, a po wszystkim przychodzi uśmiechnięty na konferencję prasową z butelką swojego ulubionego piwa. Kibicuje mu w tej walce, ale mimo to starszy Amerykanin ma wszelkie atrybuty by ten pojedynek wygrać. Iaquinta stylem walki przypomina trochę wcześniejszych rywali Donalda, z którymi „Cowboy” sobie świetnie radził, a mówię tu o takich nazwiskach jak Rick Story, Mike Perry czy Alexander Hernandez, którzy są niscy, krępi, nacierający na przeciwnika. Jeśli Donald nie da się znokautować, to powinien okopywać nogi rywala, szukać kopnięć na głowę czy tułów i trzymać walkę na dystans. Nie powinien obawiać się sprowadzeń, gdyż z pleców jest bardzo niebezpieczny, a „Raging” przegrywał przez poddania trzy razy.

Znokautować Ala będzie bardzo ciężko, ale uważam, że każda szczęka kiedyś zostanie ukruszona, a z takim stójkowiczem Iaquinta jeszcze nie walczył. Rozum podpowiada Al, ale sercem zdecydowanie za Cerrone, który po potencjalnej wygranej mógłby zrobić moją wymarzoną walkę z Tony’m Fergusonem. TYP: Donald Cerrone przez TKO w 3 rundzie.

Bartosz Cieśla: Walka wieczoru gali w Ottawie zapowiada się naprawdę ciekawie. Faworytem pojedynku niewątpliwie będzie Ianquita. W swojej ostatnie wręcz zdeklasował faworyzowanego Kevina Lee. Z tak świetnym zapaśnikiem zaprezentował bardzo dobrą obronę przed obaleniami. Kluczowe okazały się jednak wyśmienite umiejętności bokserskie. Być może pod tym względem Ragin’Al jest najlepszy w całej dywizji lekkiej. Cerrone z kolei świetnie kopie. Może być mu jednak ciężko wykorzystać swoje atuty, gdyż jego rywal potrafi znakomicie podejść do pojedynku pod względem taktycznym.

W tym wypadku ważna będzie pewnie presja wywierana na przeciwniku. W kilku poprzednich walkach „Kowboj” pokazał, że jego słabszym punktem jest tułów. Iaquinta może to wykorzystać. Odpowiednie obicie korpusu może być tym, co pozwoli mu zakończyć ten pojedynek przed czasem. TYP: Al. Iaquinta przez TKO w 2. rundzie.

Al Iaquinta: Bartosz, Krystian, Monika, Jan

Donald Cerrone: Szymon, Maciej, Mateusz


Derek Brunson vs. Elias Theodoru

Maciej Szumowski: Z jednej strony wracający po serii dwóch porażek Derek Brunson, z drugiej podbudowany trzema zwycięstwami Elias Theodorou. Amerykanin przegrywał jednak z czołówką, a Kanadyjczyk pokonywał średniaków. Brunson to jednak taka marka, która nie pozwoli sobie na opuszczenie szeregów UFC. Moim zdaniem wojownik z Nowego Meksyku szybko ruszy do ataku i w pierwszej rundzie wymęczy swojego przeciwnika. W drugiej obali i dokończy dzieła w parterze. I może za jakiś czas udałoby się wreszcie doprowadzić do upragnionego starcia Krzysztofa Jotki z Brunsonem. Obaj zawodnicy przegrywali, teraz będą po zwycięstwie, więc to nie byłby najgłupszy pomysł. TYP: Brunson, TKO, druga runda.

Derek Brunson: Maciej, Krystian, Mateusz

Elias Theodoru: Bartosz, Szymon, Monika, Jan


Cub Swanson vs. Shane Burgos

Bartosz Cieśla:  Na gali w Ottawie dojdzie do starcia zawodników, którzy obecnie są w całkowicie różnych momentach swoich karier. Swanson ma 35 lat i za sobą niezwykle bogatą karierę. W UFC występuje od 2011 roku, wcześniej zaś rywalizował z najlepszymi na świecie w przejętej przez organizację Dany White’a WEC. Zawodnik ten 4-krotnie występował w walce wieczoru gal UFC i podczas kariery mierzył się m.in. z takimi zawodnikami jak Max Holloway, Dustin Poirier, Frankie Edgar, Chad Mendes czy Jose Aldo. Wydaje się jednak, że Amerykanin ma już najlepsze lata za sobą i obecnie brakuje mu „ognia”. Obecnie zawodnik ma serię trzech porażek – najdłuższą w całej karierze. Burgos to natomiast obiecujący zawodnik, który w UFC wygrał już 4 z 5 walk. Najbliższy pojedynek może być dla niego trampoliną do jeszcze większych walk. Zawodnik dobrze radzi sobie w parterze, ale liczę, że najbliższą walkę rozwiążę w stójce. Dysponuje on świetnymi umiejętnościami bokserskimi i sporą mocą w pięściach. To w połączeniu z przewagą warunków fizycznych powinno pomóc mu w odniesieniu zwycięstwa przed czasem. Nie można wykluczyć oczywiście, że „stary lis’ znajdzie sposób na to, aby wypunktować młodszego rywala. Mimo wszystko jednak zdecyduje się postawić na Burgosa, który powinien mieć większą determinację do zwycięstwa. TYP: Shane Burgos przez TKO w 2. rundzie

Cub Swanson: Maciej, Szymon, Mateusz, Monika

Shane Burgos: Krystian, Bartosz, Jan


Brad Katona vs. Merab Dvalishvili

Krystian Młynarczuk: Niepokonany w zawodowym MMA Brad Katona, który na swoim koncie ma m.in. wygraną w programie TUF 27 podejmie gruzińskiego zapaśnika Meraba Dvalishviliego. W UFC legitymuje się on rekordem 1-2, we wrześniu 2018 udanie ratując kontrakt z największą organizacją mieszanych sztuk walk na świecie.

Katona dysponuje nieco gorszym zasięgiem od rywala, lecz w stójce to on powinien rozdawać karty. Z pewnością będzie szybszy od Gruzina, ma też szerszy arsenał. Spodziewam się, że Dvalishvili będzie starał się spychać przeciwnika pod siatkę i zamęczać go w klinczu, mieszając go z obaleniami. Kluczem będzie więc praca na nogach w wykonaniu Katony. Mam jednak spore obawy czy będzie w stanie przez całą walkę unikać zwarć ze strony przeciwnika. Wydaje mi się, że po niezłym początku, w dalszej części kontrolę przejmie Dvalishvili i dzięki zapaśniczej pracy zaserwuje pierwszą porażkę w karierze Katony. TYP: Dvalishvili, decyzja.

Brad Katona: Szymon, Maciej, Mateusz, Monika, Jan

Merab Dvalishvili: Bartosz, Krystian


Walt Harris vs. Sergey Spivak

Monika Bobrycka: Sergey Spivak podczas UFC on ESPN+ 9 zaliczy swój debiut dla największej organizacji MMA na świecie. Ukrainiec jest niepokonany, ma na koncie 9 wygranych walk, wszystkie zgarnął przed czasem. Nie powiem, UFC rzuciło go na głęboką wodę zestawiając go z Harrisem. Ten mimo rekordu 11-7, wszystkie walki także kończył przed czasem. Wyjątkiem jest ostatni pojedynek z Andreiem Arlovskim zakończony decyzją, aczkolwiek wykryto u niego niedozwoloną substancję i został zawieszony na cztery miesiące, a wynik zmieniono na no contest. Teraz powróci w walce z niepokonanym Ukraińcem. Spivak co prawda kończył wszystkich rywali przed czasem, ale wśród nich znalazł się m.in. Ivo Cuk, którego na Babilon MMA 4 pokonał Szymon Kołecki. Walka z Harrisem będzie więc dla niego prawdziwym testem. Obawiam się, że Ukrainiec go nie zaliczy, a Harris skończy walkę już w pierwszej rundzie. Lewy, prawy, kolano, czyli tak jak Amerykanin lubi najbardziej i może być po walce. TYP: Walt Harris przez TKO w pierwszej rundzie.

Walt Harris: Krystian, Maciej, Bartosz, Szymon, Mateusz, Monika, Jan

Sergey Spivak:


Andrew Sanchez vs. Marc-Andre Barriault

Krystian Młynarczuk: Marc-Andre Barriault w Ottawie zadebiutuje w największej organizacji MMA na świecie. Kanadyjczyk przedtem walczył głównie w organizacji TKO, której był podwójnym mistrzem. Jest to przede wszystkim solidny puncher, który wiele poprzednich walk wygrywał właśnie przed czasem. Debiut w UFC przed własną publicznością będzie sporym wyzwaniem, a zarazem poważnym testem dla Barriaulta.

Zwłaszcza, ze powita go zwycięzca TUF 23 – Andrew Sanchez. Amerykanin dysponujący niezłym zasięgiem to zapaśnik. Dzięki niezłym warunkom całkiem sprawnie radzi sobie w poczynaniach stójkowych, lecz bardzo często ucieka się od obaleń i kontroli z góry.

Spodziewam się, że w starciu z eksplozywnym Kanadyjczykiem tych obaleń, a w zasadzie ich prób będzie wiele. Jeśli Sanchez nie popełni błędów z dwóch ostatnich porażek z 2017 roku, gdzie w trzeciej rundzie brakowało nieco czujności i koncentracji, powinien stłamsić rywala zapaśniczo. Jeśli jednak jeden z ciosów Barriaulta dosięgnie jego szczęki, może być z nim krucho. TYP: Andrew Sanchez przez decyzję.

Marc-Andre Barriault: Maciej, Szymon, Monika

Andrew Sanchez: Bartosz, Krystian, Mateusz, Jan


Podawajcie w komentarzach swoje typy!