Trybson chce podbić FEN. „Mogę zdobyć pas mistrzowski”

Paweł „Trybson” Trybała (5-3) jest u progu swojego debiutu w federacji Fight Exclusive Night. Jeszcze przed pierwszym pojedynkiem zawodnik na łamach Polsatu Sport otwarcie mówi o tym, że chciałby zdobyć pas organizacji.

Debiut „Trybsona” w drugiej sile polskiego MMA zaplanowano na galę FEN 26, która odbędzie się 12 października we Wrocławiu. Na razie nie wiadomo, kto będzie przeciwnikiem 28-latka. Pewne jest z kolei, iż Trybała zawalczy w kategorii półciężkiej.

„Flirt” pomiędzy fighterem a organizacją trwał od 2015 roku. Więcej o negocjacjach obu stron powiedział sam zainteresowany.

Długo czekałem na swój debiut w federacji. Pierwszy raz siedliśmy do stołu z właścicielami FEN w 2015 roku. Na początek nie doszliśmy do porozumienia i zacząłem rozdział w innej organizacji. Później wróciliśmy do rozmów, ale złapałem kontuzję i mój debiut musiał zostać odłożony w czasie. Do trzech razy sztuka i mam nadzieję, że tym razem się uda – stwierdził „Trybson”.

Ostatni raz Paweł Trybała stanął do walki w czerwcu tego roku, bardzo szybko rozprawiając się z Marcinem Najmanem na gali Free Fight Federation. W nadchodzącym pojedynku były uczestnik programu „Warsaw Shore” zamierza równie szybko rozprawić się ze swoim oponentem.

Mój ostatni pojedynek był bardzo krótki. W sumie mogliby w całości pokazywać go w Teleexpressie. Co tu dużo mówić, rywal nie postawił oporu. Chcę, żeby kolejny pojedynek był równie efektowny. Wiem, że kibice chcieliby dłużej oglądać mnie w klatce, ale ja spróbuję ponownie zrobić to bardzo szybko.

Choć „Trybson” nie wystąpił jeszcze w żadnym pojedynku dla FEN, to jednak już określił swoje aspiracje związane z federacją. Mianowicie zawodnik chce sięgnąć po pas organizacji prowadzonej przez Pawła Jóźwiaka.

Odkąd zacząłem trenować sporty walki i dowiedziałem się, co to jest pas, to miałem marzenie, by coś takiego mieć. Mam nadzieję, że marzenia się spełniają. Wierzę w to i mogę to osiągnąć. Muszę tylko ciężko trenować i jestem pewny, że kiedyś zawiśnie on na mnie.