MMA PLKSWTomasz Drwal: Zawsze jak podejmuję walkę to nie idę do niej z marszu

Tomasz Drwal: Zawsze jak podejmuję walkę to nie idę do niej z marszu

Tomasz Drwal (21-5-1), absolutna legenda polskiego MMA gościł wczoraj w audycji MMA Slap Live #5, którą prowadzi Grzegorz Szczepanik. “Gorilla” został zapytany co dalej z jego karierą i jak zapatruje się na swoją przyszłość.

Foto: facebook.com/TomaszDrwal

“Zawsze jak podejmuję walkę to nie idę do niej z marszu. Generalnie cały czas chcę być w treningu i jak to mówią niektórzy trenerzy, żeby cały czas być gdzieś tam po prostu “stay sharp”, pozostać w treningu wyostrzonym itd. Aczkolwiek miałem już tyle sytuacji, że… to jest ciężki sport tak naprawdę. Zwłaszcza jak się łapie kontuzje i masz dogadane pewne rzeczy jak finanse, bo nie ukrywajmy, to też o to chodzi, że z tego żyjemy, z tego karmimy nasze rodziny itd.

Dopóki przynajmniej ja sam nie założyłem sobie tego, że będzie jakieś bezpieczeństwo, to wiem, że w pewnym momencie to cały ten “fun”, całe te hobby, gdzie robimy to tak naprawdę można powiedzieć z miłości – to idzie na dalszy plan, bo zaczynamy myśleć o tym, żeby żyć.

I gdy robisz to też na siłę, wtedy czasami się podejmuje błędne decyzje, żeby walczyć, a wiesz, że nie jesteś gotowy. I to widzimy teraz, ja widzę już nawet oglądając UFC, że ci starsi zawodnicy po prostu nie mają pomysłu na życie, na to co dalej. I cisną. Mimo wszystko cisną, a tu młode wilki cały czas wchodzą, mają ostre zęby i też chcą zdobyć te punkty, też się chcą wspinać w tej hierarchii i po tej drabinie, właśnie jak gdyby kasując tych starych mistrzów, którzy robią to bo muszą. Nie robią tego, bo lubią. I to jest właśnie ta różnica. I ja o tym myślę, żeby nie wytrącić się z tego motywu, gdzie robię to bo lubię, a robię to bo muszę. Bo wówczas gdy robię to bo muszę, to już jest ciśnienie, a jak jest ciśnienie to jest presja, coś zaczyna się w głowie dziać i to się może źle skończyć.”

Całą rozmowę z Tomaszem Drwalem, m.in. o rozwoju klubu czy Wieczorze Walk R8 obejrzycie poniżej:

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis