TJ Dillashaw nie był „na EPO” podczas pojedynków z Codym Garbrandtem

Foto: Esther Lin, MMA Fighting
Foto: Esther Lin, MMA Fighting

Były już mistrz wagi koguciej TJ Dillashaw (16-4) został zawieszony przez USADA na 2 lata. W jego orgiazmie wykryto erytropoetynę, w skrócie EPO.

Zaraz po tym Cody Garbrandt (11-3) i jego menadżer Ali Abdelaziz rozpoczęli medialną ofensywę w celu ponownego zbadania próbek z jego walki z „Wężem”. Okazuje się, że ze względu na koszty nie każda próbka badana jest pod kątem EPO. Wiceprezydent UFC, Jeff Nowitzky zdadził jednak, że próbki zarówno z UFC 217 jak i UFC 227 zostały przebadane pod kątem EPO i obie dały wynik negatywny.

Podobnie było również w przypadku poprzednich pojedynków Dillashawa – z Raphaelem Assuncao (27-6) i Johnem Linekerem (31-8).

Garbrandt długo pozostawał niepokonany w zawodowej karierze. W ostatnich trzech pojedynkach musiał jednak uznać wyższość rywali. Tytuł stracił na rzecz Dillashawa podczas UFC 217, kiedy został znokautowany w drugiej rundzie. W rewanżu na UFC 227 TJ pokonał go już w pierwszej rundzie. „No Love” zaliczył również nieudany ostatni występ. Na UFC 235 przez TKO w pierwszej rundzie pokonał go Pedro Munhoz (18-3, 1 N/C).

Z racji tego Garbrandt jest obecnie daleki od walki o pas. O tytuł w wadze koguciej 8 czerwca podczas UFC 238 powalczą Henry Cejudo (14-2) i Marlon Moraes (22-5-1). Również na gali w Chicago może być wyłoniony kolejny pretendent. Zmierzą się tam bowiem również wspomniany wyżej Munhoz i Aljamain Sterling (17-3).