MMA PLBez kategoriiTakanori Gomi: Wywiad!

Takanori Gomi: Wywiad!

Gomi (z prawej) i Nakakura
Gomi (z prawej) i Nakakura

Takanori Gomi to jeden z najlepszych lekkich w MMA i bez wątpienia jeden z najlepszych w Japonii. Na swoim podwórku dorównać mu może jedynie Shinya Aoki, jednak dominacja w kraju kwitnącej wiśni to za mało. gomi chce zawojować USA. Wywiad w rozwinięciu

Więc nie spodziewasz się dziecka i oczywiście zawalczysz na Vale Tudo Japan 2009 w tym roku?

Gomi: Hmm, cóż chciałbym mieć dziecko ale… nawet nie mam na razie partnera(śmiech)

Większość fanów poza Japonią oczekiwało twojego udziału w Affliction “Trilogy” 1 sierpnia z Rafaelem Oliveirą ale galę niespodziewanie odwołano. Co czułeś po tej informacji?

Gomi: Wydarzają się czasami rzeczy, których się często nie spodziewasz. To jest naturalne dla biznesu a w biznesie takim jak MMA coś takiego jest potrzebne by go robić a fani mogą być zaręczeni przez zawodników o swoim stanie zdrowia i o płynną galę. Dowiedziałem się o ty na tydzień przed galą, czyli wtedy gdy byłem w treningu więc to było dla mnie trudne. Promotorzy powinni dać znać zawodnikom o wiele wcześniej niż tydzień przed walką. To problem, który musi zniknąć z całego przemysłu MMA. Tak uważam.

Czy uważasz że walka na VTJ jest dla Ciebie szansą by wrócić na okładki gazet po upadku Affliction? Czy chętnie wrócisz walczyć do VTJ?

Gomi: Powiedziałem wcześniej że właśnie wkręciłem się w surfing i mam nowe hobby. VTJ ma bogatą historię i otrzymałem bardzo miłe zaproszenie na tą galę. To będzie prawdopodobnie moja ostatnia walka w Japonii i potem chcę żeby fani na całym świecie o mnie usłyszeli.

Mówisz o surfowaniu czy to znaczy że trenujesz go bo to ma jakieś zastosowanie w MMA? Za każdym razem wygrywasz, wchodzisz na narożnik i chwiejesz się jak surfer. Czy surfing daje Ci jakieś specjalne możliwości?

Gomi: Tak, tak(śmiech) Właściwie nigdy nie trenowałem tego do MMA ale cóż… jeśli potrafię surfować i wygrywam w MMA nikt nie zamierza pracować. Ale tak zdecydowanie nie spadnę z narożnika nigdy tak łatwo. Wiesz zamierzam zrezygnować z surfingu by zając się na poważnie MMA.

Teraz gdy nie ma Affliction zostało niewiele opcji do walki w USA. Na rynku widać dwie organizacje UFC i Strikeforce. Wiesz na którą się zdecydujesz?

Gomi: UFC ma ogromną historię, obecnie to jedna z najlepszych organizacji. Bardzo ich szanuję ale zamierzam pomyśleć o tym po mojej przygodzie z VTJ. Podejmę decyzję gdy będzie na to czas.

Oczekujesz 5-cio rundowej walki na VTJ, jak to jest w USA w walkach o pasy?

Gomi:Tak, troszeczkę tak, nie ważne jaką mam wartość, doświadczenie liczy się najbardziej podczas walki. Chciałbym poeksperymentować i jeśli to możliwe zawalczyć pięć rund podczas VTJ, to by było niezwykle cenne doświadczenie. Jest różnica między myśleniem że dam radę walczyć 5 rund a doświadczeniem wyniesionym z takiej walki. I chciałbym taką stoczyć przed odlotem do USA.

Opowiedz nam o treningu przed tą walką. Czy nadal trenujesz ze swoimi uczniami?

Gomi: Tak, w tym miesiącu trenuje we własnej sali, pracuję nad moją bazą zapaśniczą i boksem. W następnym miesiącu zamierzam się odciąć i trenować w innych gymie gdzie dostanę sporą dawkę sparingów.

Masz już jakieś upatrzone gymy?

Gomi: Nie jeszcze się nie zdecydowałem

Jednak duża ilość sparingów to różnica klasy sparingpartnerów.

Gomi: Właściwie tak, ale wciąż mam sporo do nadrobienia z moją bazą i innymi rzeczami.

Jakaś wiadomość do anglojęzycznych fanów i do Dany White?

Gomi: Chciałbym pokazać się z dobrej strony na Vale Tudo Japan co prawdopodobnie da mi przepustkę do walki w USA. Ale chcę o tym pomyśleć gdy skończę z VTJ.

Życzymy dużo szczęścia w październiku.

Gomi: Dziękuje bardzo.

Wywiad przeprowadził: sherdog.com