MMA PLSzymon KołeckiSzymon Kołecki nietypowo o występie na gali freakowej: Mógłbym nawet zawalczyć walkę z cieniem!

Szymon Kołecki nietypowo o występie na gali freakowej: Mógłbym nawet zawalczyć walkę z cieniem!

Szymon Kołecki po raz kolejny zabrał głos dotyczący jego występu na gali freakowej. Tym razem opisał sytuację w dosyć nietuzinkowy sposób. – Mógłbym nawet zawalczyć walkę z cieniem we freakowej federacji. Nie ma to dla mnie znaczenia – mówi w wywiadzie dla Fansportu.pl nasz medalista olimpijski.

Kołecki o swoim występie na gali freakowej: Mógłbym nawet zawalczyć walkę z cieniem!
Foto: KSW

Od kilku miesięcy Szymon Kołecki jest wolnym zawodnikiem i póki co nie widać, aby jakaś kolejna walka w MMA pojawiła się na horyzoncie. Droga olimpijczyka z KSW się rozeszła. Ostatni raz wystąpił na gali KSW 62, gdzie w 45 sekund rozprawił się z Akopem Szostakiem!

W mediach mówi się potencjalnie o możliwym rewanżu z Pudzianowskim lub walce z Erko Junem. Jednak w obu przypadkach są to jedynie spekulacje, konkretów niestety brakuje. Z tego co wiadomo, Kołecki nie jest teraz w systematycznym treningu MMA.

Szymon Kołecki o swoim występie na gali freakowej

40-latek został spytany o możliwy występ na gali freakowej typu FAME MMA, High League czy Prime Show MMA. Ten temat w przeszłości był poruszany, Kołecki zawsze odpowiadał, że to kwestia pieniędzy i odpowiedniego przeciwnika. Jednakże tym razem wyraził się w nietuzinkowy sposób.

Mógłbym nawet zawalczyć walkę z cieniem we freakowej federacji. Nie ma to dla mnie znaczenia. Czy z jakimś mniej lub bardziej atrakcyjnym przeciwnikiem, bardziej śmiesznym, czy mniej śmiesznym, głupim, czy mniej głupim. Nie ma to dla mnie znaczenia. Wyszedłbym i próbował zrobić swoje zadanie, czyli skończyć przed czasem.

– mówi Szymon Kołecki w rozmowie z Jakubem Kuligiem z Fansportu.pl.

Natomiast u mnie jest problem ideologiczny, dlatego że jestem medalistą olimpijskim. Żebym ja zawalczył dla freakowej federacji, to musiałaby zapłacić bardzo duże pieniądze, a nie sądzę, żeby to się zwróciło. Nawet jakbym miał najłatwiejsze zadanie do wykonania w klatce, to za małe pieniądze nie wyjdę, dlatego że wówczas dana federacja korzystałaby z wizerunku medalisty olimpijskiego. Jednak medal olimpijski a walki freakowej to jest inna galaktyka.

– dodaje nasz olimpijczyk.

Cały wywiad jest dostępny poniżej:

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis