Pudzianowski zaprasza hejtera na trening. „Może mnie sprawdzisz?”

Foto: przegladsportowy.pl
Foto: przegladsportowy.pl

W minioną sobotę Mariusz Pudzianowski (13-7, 1NC) odniósł kolejne zwycięstwo w karierze, pokonując Erko Juna (3-1). Nie wszystkim podobała się jednak postawa „Pudziana”. Na jedną z większych krytyk zdecydował się zareagować sam zawodnik.

Pudzianowski wraz z Junem zamykali galę KSW 51 w Zagrzebiu. Mimo problemów Polak w drugiej rundzie znalazł sposób na przeciwnika, zasypując go w parterze gradem ciosów. Postawa byłego strongmana była w mediach dość głośno komentowana. Niektórzy uznali występ „Pudzilli” za udany. Inni z kolei stwierdzili, że jak na tak doświadczonego zawodnika 42-latek pokazał stanowczo za mało. Do drugiej grupy dołączył m.in. Martin Lewandowski.

Zobacz także: Martin Lewandowski po KSW 51: Pudzianowski rozczarował, wezmę go na rozmowę [WIDEO]

Jeden z fanów wyraził dość negatywną opinię o „Pudzianie” w komentarzu pod naszym postem na Facebooku. Komentujący mocno skrytykował Polaka, sugerując mu, że „nie umie się bić”. Na sam koniec autor opinii zaznaczył, że jest to hejt.

Pudzian dramat. 10 lat treningu, 20 walk w rekordzie i chłop bić się nie umie. Nawet na garde nie umie przyjąć ciosów. Dostaje jednego strzala i już ma sraczke, leci w nogi i się uwala na kimś i leży cały walkę. Nie doświadczenie wygrało tylko masa i siła i niech nie pierdoli że ma charakter do tego sportu bo go nie ma i zawsze będzie freakem… Tak to jest hejt (pisownia oryginalna).

Okazało się, że komentarz trafił do samego zawodnika, który szybko zareagował na negatywną opinię. Mianowicie Pudzianowski zaprosił „hejtera”  na wspólny trening.

A moze mnie sprawdzisz???? Wca kolumbijska 3 WARSZAWA jestem codziennie. Malutki trening??? (pisownia oryginalna)

Komentujący również wystosował w stronę fightera wiadomość.

Mam jechać z UK do Ciebie żeby się z Tobą sprawdzać? To by nic nie dało. Szkoda że inni zawodnicy którzy bili się na tej gali i pokazali piękno tego sportu nie dostali nawet jednej dziesiątej tego co Ty dostałeś. (pisownia oryginalna).

Facebook