Przyjaciel Daniela Cormiera do Jona Jonesa: Idę po ciebie, księżniczko

To, co nie udało się Danielowi Cormierowi (22-1, 1 N/C) ma zamiar zrobić Luke Rockhold (16-4). Były mistrz wagi średniej UFC przenosi się do dywizji półciężkiej, gdzie zapowiedział detronizację uznawanego za niepokonanego w oktagonie Jona Jonesa (23-1, 1 N/C).

Przyjaciel i jednocześnie partner klubowy Daniela Cormiera znalazł luki w grze „Bonesa” w jego ostatniej walce z Alexandrem Gustafssonem na UFC 232 i zapewnia, że jest zawodnikiem, który może być pierwszym, który wyjdzie z konfrontacji z Jonesem zwycięsko:

„Myślę, że wygląda na kogoś, kogo można pokonać. Ma dobrą pracę nóg, jest dobry taktycznie. Jon dostosowuje się i walczy używając swoich mocnych stron. Ale lubię myśl o konfrontacji jego mocnych stron z moimi. Jest świetny i to niezależnie w jakiej płaszczyźnie. Ale nie uważam, by był najbardziej techniczny na nogach. Nie jest też najsilniejszy.

Ja w wadze półciężkiej będę innym facetem. Siła będzie ze mną. Idę do wagi półciężkiej właśnie po niego. Podoba mi się ten pomysł. Zobaczycie mnie w kolejnej walce. Będę topowym zawodnikiem, udowodnię sobie swoją wartość.

Jon Jones, trzymaj się mocno. Idę po ciebie księżniczko.”

Luke Rockhold swoją ostatnią walkę stoczył w lutym 2018 roku, kiedy to został znokautowany przez Yoela Romero na gali UFC 221. Zgodnie z zapowiedzią, była to ostatnia walka Amerykanina stoczona w dywizji średniej. Swój kolejny bój ze względów zdrowotnych spowodowanych zbijaniem wagi, Rockhold stoczy już w dywizji półciężkiej i UFC może zaproponować mu od razu eliminator do walki o pas mistrzowski.