MMA PLBez kategoriiPride GP 2003 – Final Conflict

Pride GP 2003 – Final Conflict

pride_final.jpg

Pride "Final Conflict" 2003


Place: Tokyo Dome , Tokyo
Date: November 9, 2003

Gary Goodridge pokonał Dan Bobish via Referee Stoppage (Strikes) in Rd. 1 (0:18).
Półfinał: Quinton "Rampage" Jackson pokonał Chuck Liddell via Referee Stoppage (Strikes) in Rd. 2 (3:10).
Półfinał: Vanderlei Silva pokonał Hidehiko Yoshida – jednogłosna
decyzja.
Dan Henderson pokonał Murilo Bustamante – KO w Rd. 1 (0:53)
Heath Herring defeated Norihisa Yamamoto – Duszenie w Rd. 3 (2:29).
Kazushi Sakuraba pokonał Kevin Randleman – Arm Bar w Rd. 3 (2:36).
Antonio Rodrigo Nogueira pokonał Mirko Filipovic – Arm Bar w Rd. 2.
Pride GP Finał: Vanderlei Silva pokonał Quinton "Rampage" Jackson
– sędzia zatrzymuje walke (Uderzenia) w Rd. 1.


Naprawdę dobry
turniej z zaskakującymi momentami.Minotauro przerwa passe Cro Copa
i udowadnia , że można go pokonać.Oprócz tego 1prawdziwa i w
dodatku dobra moim zdaniem walka Yoshidy w MMA.

 

GARY GOODRIDGE vs DANY BOBISH

Co można powiedzieć lekki błąd sędziego…..Od
razu po rozpoczęciu walki i kilku ciosach "badających"
Garego , Bobish sygnalizował aby przerwać walke bo coś mu sie stało
z prawym okiem.Sędzia nie zauważył a Goodridge dopadł do Bobisha
i zadał całą serie mocnych ciosów powalając go.Nie tyle
znokautował go co Dan sam ukląkł chyba w nadziei na przerwanie
walki.Potem były jakieś zarzuty Dana , że w tych "markujących"
na początku ciosach Garego został wsadzony mu kciuk w oko.Walka
jednak została uznana za wygraną przez Goodridga.

CHUCK LIDDELL vs QUINTON JACKSON – PÓŁFINAŁ
PRIDE FC

Początek walki to lekkie wymiany.Panowie
zadali sobie po jednym mocnym lewym.Rampage kilka razy chciał
klinczować i zadawać z tej pozycji podbródkowe ale nie wychodziło
to najlepiej.Po kilku pierwszych minutach były 2 bardzo dobre akcje
Quintona , który 2-krotnie czysto trafił prawymi zamachowymi i
widać było , że Chuck je "poczuł".Liddell próbował
się odgryzać ale jego kombinacje "rozbijały" się na
wysoko trzymanej gardzie Rampage.Jackson raz za razem próbował
wyprowadzać swoje prawe zamachowe czając się chyba na 1 trafienie
– KO.Po 2 minutach nastąpiłą kolejna dobra akcja w ,którj
Rampage czysto trafił Liddella i widac było , że zamroczyło go
lekko.Mimo tego to stroną napierająca był Chuck a Rampage atakował
błównie z kontry z tym , że te kontry były bardziej
skuteczne.Walka wyglądała prawie jak pojedynek boxerski, ze
sporadycznymi kopnięciami i bez prób sprowadzenia do parteru.3
minuty przed końcem 1 rundy Quinton miał jeszcze 1 dobrą akcje
trafiając serią 1-2.Potem była próba obalenia Liddella , który
kurczowo chwycił się lin i sędziowie kazali wznowić walke w
parterze na środku ringu.Chuck szybko wstał i walka wróciła do
stójki.Przed samym gongiem Rampage jeszcze raz czysto trafił
Liddella , który po tym ciosie upadł na ziemie (raczej z utraty równowagi
co było widać na powtórce) , ale wydostał sie i za moment mieliśmy
przerwe.

Widać było ,że Liddell jest już bardzo
zmęczony i pierwszą runde zdecydowanie wygrał Rampage.Na początku
2 rundy mieliśmy klincz w narożnki i wydawało się , że
Lidellowi udało się zapiąć gilotyne , jednak Rampage szybko
uwolnił się z tego.Teraz już całkiem stroną atakującą był
Quinton.Liddell ciężko oddychał i chyba jeszcze czuł ciosy
otrzymane w 1 rundzie.Po kolejnym klinczu Quinton trafił czysto
podbródkowym i powalił nim Lidella na glebe.Po chwili oboje wstali
ale Rampage zaatakował doubleleg i przewrócił przeciwnika.Tu zaczął
zadawać serie ciosó z których większość dochjodziła celu i po
chwili narożnik Lidella rzucił ręcznik poddając go.Decyzja była
jak najbardziej słuszna poniewać Chuck już praktycznie odpływał.

VANDERLEI SILVA vs HIDEHIKO YOSHIDA – PÓŁFINAŁ
PRIDE FC

Silva od razu zaatakował serią ciosów.Kilka
z nich doszło celu.Yoshida sklinczował złapał nogi Sily i przewrócił
go.Judoka próbował przerwać garde i nadział się na próbe trójkątnego
duszenia ze strony Silvy.W dokończeniu techniki jednak preszkadzały
Vanderleiowi liny ringu.Yoshida kurczowo trzymał obide ręce
splecione bojąc się chyba, próby przejścia Silvy z trójkąta do
balachy.Wyglądało to dosyć hmmm komicznie bo to Yoshida miał
dusić a nie Silva , tak przynajmniej każdy przewidywał
heheh:).Yoshid ajednak uwolnił się zajął pozycje boczną i wtedy
dopiero sędziowie kazali wznowić walke na środku ringu.Tu od razu
byłą próba duszenia kimonem ale Silva łatwo uwolnił się wstał
i to on tym razem obalił Yoshide na glebe.W gardzie judoki Silva
uderzał sporadycznie tzw. hammer fistami.Yoshida troche wykrzystując
kimono zręcznie blokował Vanderleiowi ręce uniemożliwiając
uderzanie.Tutaj sędzia znó kazał wznowić walke w tej samej
pozycji ale na środku ringu.Silva wstał z gardy Yoshidy i zaczął
okopywać jego nogi.Sędzia jednak kazał wznowić walke w stójce.Vanderlei
skrócił dystans ,zaatakował jednak Yoshida wszedł w klincz i
wykonał swój popisowy rzut judo obalajc go.Tu z gardy próbował
zrobić dźwignie na kark Vanderleia.Próba była nie udana.Zaraz
nastąpił też koniec 1 – wyrównanej rundy.

W przerwie było widać , że Yoshida jest
zmęczony i jego twarz ma ślady chyba po tych hammer fistach
Silvy.Początek drugiej rundy to próba ataku singleleg przez
Yoshide.Silva ładnie skontrował i kilka razy uderzył kolanem w głowe
klęczącego judoki.Po chwili kolejna dobra akcja Vanderleia – high
kick na głowe Yoshidy poprawiony prawym sierpem.Co dziwne po tej
akcji Hidehiko wdał się od razu w wymiane ciosów z Silvą i jak
potem widać na powtórkach otrzymał tu znów kilka ciosów na głowe..Kolejna
akcja to jakiś rozpaczliwy troche atak na nogi prze Yoshide w którym
po kontrze Silvy zainkasował kolano na twarz i kilka ciosów.Tu już
buzia judoki była troche opuchnięta i zakrwawiona.Skończyło się
to tym że Vanderlei wyladował w parterze w półgardzie
Hidehiko.Przed samym końcem udało się Yoshidzie mostkować i odwrócić
sytuacje ale zabrzmiał od razu gong.

Walke wygrał przez jednogłośna decyzję
Vanderlei.

DAN HENDERSON vs MURILO BUSTAMANTE

Co można napisac.Murilo chciał wejść w
nogi dostał kolano na twarz które go zamroczyło i obaliło.Dan
dopadł go zaczął zadawać serie ciosów i sędzie przerwał
walke.Tak to wyglądało po oglądnięciu 1 raz.Jednak , że
przeczytałem w necie prostest Murilo w sprawie wyniku walki , który
zawierał stwierdzenie , że Bustamante zanim dostał kolano to
otrzymał cios głową ,który go ogłuszył a jak wiemy ciosy
"z bani" sa zabronione.Włączyłem więc walke w
zwolnionym tempie i…….tak przed kolanem na głowe Dan raczej
przypadkowo ale jednak….uderza głową w twarz Murilo.Ciężko to
ocenić ale na moje oko heeh wygląda to na cios głową(pisze tak
bo niektózy ocenili to na cios barkiem).Walke oficjalnie wygrał
Henderson.

KAZUSHI SAKURABA vs KEVIN RANDLEMAN

Poczatek walki i lekkie "spięcie"
przy linach.Randleman zadał jednego podbródkowego będąc za
plecami Saku.Kazushi chciał zadać high kicka ale został on
przechwycony przez Kevina i akcja przeniosał sie do parteru po
obaleniu.Przez dłuższą chwile była sytuacja – Randleman za
plecami klęczącego Sakuraby.Kazushi wychwycił jedno ramie
przeciwnika i cały czas próbował założyć dźwignie.Po chwili
pasywności sedzia nakazał wznowienie walki na środku ringu w stójce.Znów
byłą długa chwila pasywności…oboje "czaili" się na
siebie ale bez żadnych prób zadawania ciosów itp.Kevin w końcu
przełamał ten spokój i bardzo dobrze i mocno (Sakuraba aż sie
skrzywił) trafił low kickiem.Kazushi chciał skontrować i
zaatakował serią ciosów, Kevin od razu klincz i obalenie.Z gardy
Sakuraba od razu zaczął pracować nad trójkątem.Niestety po
chwili walka znów stała sie monotonna i nudna bo oboje byli po raz
kolejny raczej pasywni.W końcu Saku zrezygnował z próby trójkątnego
duszenia i zaczął wyciągać armbara Kevinowi.Randleman uwolnił
sie jednak , zadał przy tym jeden czysty cios i za chwile był
koniec 1 rundy.

Pocxatek 2 rundy i atak Sakuraby,Kevin
kontruje lewym i powala Kazushiego na glebe.Szybko jednak akcja
wraca do stójki.Randleman znów uderza dobrego lowkicka i serie
ciosów na głowe Saku. PRzez chwile znów mieliśmy typowe
"czajenie" się w stójce ale potem dla odmiany Sakuraba
odgryzał się low kickami.Kazushi próbował high kicka jednak i
tym razem noge przechwycił Randleman, wyciął druga i obalił go
na glebe.Tu od razu Kazushi próbuje trójkąta.Randleman nie
wiedzieć czemu nie próbował przechodzić do pozycji bocznej tak
dogodnej dla zapaśników ????….NAprawde Kevin zawiódł mnie na
całej lini w tej walce.Nie robił opróćz kilku obaleń kompletnie
nic:((.

3 Runda i po liw kicku Sakuraby KEvin robi
kilka obaleń pod rząd znajdując się za plecami
przeciwnika.Randleman będąc w dogodnej pozycji na kolanach za
plecami Saku naprawde nie robił kompletnie nic poza trzymaniem go w
pasie.Skończyło się to tak , że Saku zaczął wyciągać kimure
,Randleman broniąc się musiał wykonać obrót na ziemi i skończyło
się to tym , że Kazushi przeszedl do balachy i zmusił
"Monstera" do odklepania.

ANTONIO NOPGUEIRA vs MIRKO FILIPOVIC

Mirko po chwili od rozpoczęcia walki
atakuje nogi Cro Copa.Mirko kontruje , broni się przed obaleniem
ale Minotauro wciąga go do własnej gardy.Przez ponad 3 minuty
oboje wymieniali sie sporadycznie ciosami na glebie.Gdy w końcu
Minotauro rozpiął garde Cro Cop wstał i walke wznowiono w stójce…..Po
tej akcji zaczęły się popisy Cro Copa, który za każdym razem
bardzo ładnie unikał sprowadzeń do parteru i kazał Nogueirze
wstawać.W stójce niemiłosiernie obijał Antonio seriami lewych
kopnieć na głowę i korpus.Niejednokrotnie trafiał też seriami
lewy prawy.Walka byłą naprawde jednostronna a twarz Minotauro
zaczynała pokazywać kto w tej walce zbiera baty.Jedno co trza
przyzanć to to , że Nogueira potrafi "przyjąć cios",
kilka kopnieć trafiło czysto w głowe a mimo to Minotauro nie
aliczył KO.Umiejętność unikania obaleń przez wejście w nogi
jest chyba największym atutem Cro Copa zaraz po morederczych kopnięciach
lewą nogą.Tak przebiegła do końca cała 1 runda.PRzed samym jej
zakończeniem jednak była najlepsza akcja, w której po celnym
highkicku Minotauro zaliczył knockdown i w kto wie co by się stało
dalej (czy Mirko dokończyłby dzieła) gdy nie to że od razu
zabrzmiał gong.

Początek drugiej rundy i dzieje się coś
czego już po 1 rundzie nikt się nie spodziewał…1 wesjcie w nogi
i 1 obalenie…Minotauro przewraca na glebe Cro Copa i po chwili z
łatwościa wypracowuje sobie pełny dosiad.Nogueira zaczyna zadawać
ciosy z tej pozycji ale są one blokowane przez Mirka.Po chwili Cro
Cop próbując mostkować robi to bardzo niefortunnie i od razu
"nadziewa" się na balache Minotauro…Nie było innej
mozliwości aby Chorwat nie odklepał.Minotauro wygrywa przez
armbara.

Mozna napisac tylko jedno…Minotauro to człowiek
, który zawsze przerywa passe fighterów o , których przed walką
z nim mówiło się że są niezniszczalni.Taka sama sytuacja była
przed walką z Sappem , który był całkowitym faworytem i przez 1
runde tłukł Mino jak dzieciaka a w 2 rundzie przegrał.Naprawdę
ten człowiek zapisuje się już w historii MMA jako wielkie serce
do walki poparte niesamowitymi umiejętnościami!!!!!!

FINAŁ PRIDE GRAND PRIX 2003 WAGI ŚREDNIEJ

VANDERLEI SILVA vs QUINTON JACKSON

Qinton od razu z klinczu chciał obalić
Silve ale ten złapał go w gilotyne i zapiął garde.PRzez chwile
mieliśmy pozycje – Silva wpięty i duszący gilotyną stojącego
Rampage.W końcu obaj upadli a Rampage wydostał kark z
uchwytu.Przez minute nie było żadnej akcji aż w końcu Silva spróbował
balachy.Quintonowi udało się uwolnić i z półgardy zadał 2
uderzenia kolanem na głowe przeciwnika.Gdy Vanderleiowi udało się
zapiąć garde to otrzymał od Rampage dwa dobre uderzenia na głowe.Po
tych akcjach w okolicach prawego oka Vanderleia pojawiło się małe
rozcięcie.Po chwili sędzia nakazuje obu panom wznowienie walki w
stójce a Vanderlei dostaje żółtą kartke za pasywność (hehe
nie wiem skąd to sobie wymyślili bo wcale nie był nastawiony
defensywnie).Tu nastąpiłą potężna wymiana ciosów w któej
Rampage otrzymał kilka kolan na głowe i potężnego prawego.To już
praktycznie ustawiło całą walke.Po chwili był druga taka akcja
ale już jednostronna.Silva z klinczu Muay Thaiowego zadał całą
serie czystych kolan na twarz Rampage.Gdy ten upadł to otrzymał
jeszcze 2 soccer kicki a w stójce na koniec jeszcze 2 kolana i
sedzia przerwał walke…Quinton był tak zamroczony że aż upadł.

HEATH HERRING
vs NORIHISA YAMAMOTO

1 dziesięcio
minutowa runde można podzielić na 2 równe części….Pierwsze pięć
minut to nudne klinczowanie w narożniku.Herring starał się obalić
Yamamoto ale ten się dobrze bronił.Było kilka przerw i mało znczących
wymian w stójce aby potem znó wrócić do klinczu przy narożniku.Druga
5 minutowa część to dużo kulanki w parterze.Zaczęło się od
kilku dobrych obaleń ze strony Norihisa.Jednak mając 2-3 razy
Herringa w dobrej pozycji do zakończenia walki (Herring robił żółwia
i miał za plecami przeciwnika) Yamamoto nie umiał wykorzystać tej
przewagi.Pod koniec rundy Herringowi udało się wydostać z parteru
i to on znalazł się w gardzie Japończyka.Do końca rundy starał
się robić typowy G&P i trza przyznać , że kilka jego ciosów
"zaznaczyło" twarz Yamamoty.

2 Runda (5 minut)
to cały czas parter.NA początku Herring w swoim stylu chciał skrócić
dystans kopnięciami i kolanami ale Yamamoto sklinczował i obalił
go.Tutaj znów mają dosiad,wpięcie za plecy,boczną nie umiał
tego wykorzystać.Pod sam koniec rundy po klinczu w narożniku znów
Japońćzyk obalił Herringa i gdyby nie liny ograniczające ring
chyba wyciągnął by do końca zakładaną balache.Akcja jednak nie
powiodła się i był restart w stójce na środku.Herring zadał
tutaj 1 dobre kopnięcie i zaraz był gong.Runda mimo
niewykorzystanych sytuacji raczej wygrana przez Yamamoto.

3 runda to już
całkowita dominacja Herringa.Yamamoto wyglądał na bardzo zmęczonego
i tylko się bronił.Było kilka spięć , w których Herring trafiał
swoimi kopnięciami "z rozbiegu".Po jednej z takich akcji
Yamamoto upadł i tu w pozycji 6/9 otrzymał od Heatha kilka kolan
na głowe.Po chwili kulanki Herring wypracował sobie dosiad, sędzia
kazał jednak przenieść akcje na środek ringu w tej samej
pozycji.Yamamoto  odwrócił się plecami , Heath wpiął mu się
całkiem za plecy , założył Mata Leo i zadusił przeciwnika.

Kain

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis