Pride 7

          pride7.jpg

PRIDE 7 – Wrzesień 12, 1999

Daijiro Matsui pokonał Bob Schrijber Disqualification 10:00 1R
Vanderlei Silva pokonał Carl Malenko by Decyzja 10:00 2R
Enson Inoue pokonał Tuli Kulihaapai by Submission (Armbar) 1:15 1R
Maurice Smith pokonał Branco Citivic by Submission (Forearm Choke) 7:33 1R
Akira Shoji pokonał Larry Parker by Decyzja 5:00 3R
Kazushi Sakuraba pokonał Anthony Macias by Submission (Armbar) 2:30 2R
Igor Vovchanchyn NO CONTEST Mark Kerr
Nobuhiko Takada pokonał Alexander Otsuka by TKO (Choke) 1:32 2R


Maurice Smith vs Branco Citivic

Drugi i jak na razie ostatni występ Branco podczas Pride.
Obaj bardzo ostrożnie i z wielką rozwagą krążą wokół siebie, aż do momentu, kiedy Amerykanin zainicjował zwarcie i został pięknym rzutem sprowadzony do parteru. Citivic nie poprzestał na obaleniu, ale przydusił rywala, który wywinął się sprytnie i wylądował w bocznej. Z tej pozycji nie bardzo mogąc poradzić sobie z obroną nie zadawał ciosów. Branco wykorzystując moment rozluźnienia, wydostał się do pozycji klęczącej i mając Smitha za plecami zdołał powrócić do stójki. Tam trafił ładnie prawym. Dostał też żółtą kartkę za trzymanie się lin. Po wznowieniu został przewrócony i mając przeciwnika w pozycji bocznej zostaje przyduszony przedramieniem. Po chwili Branco Citivic odklepuje.

Daijiro Matsui vs Bob Schrijber

Daijiro od razu sprowadza przeciwnika do parteru i kilka razy trafia i raz kopie celnie głowę rywala. Wracają do stójki chwilę krążą wokół siebie i Japończyk skutecznie ponawia wejście w nogi. Na macie robi G&P trafiając kilka razy i próbuje dźwigni na nogę. Schrijberowi udaje się uciec do stójki, gdzie wymieniają uderzenia, a Matsui próbując wejścia w nogi otrzymuje kolano na głowę. Bob celnie uderza kilka razy lekko chyba zamroczonego przeciwnika i wypuszcza go do stójki. Tam atakuje hi kickiem i ponownie kontruje wejście w nogi; tym razem nielegalnym soccer kickiem na głowę. Dostaje za to żółtą kartkę i wznawiają. Daijiro kolejny raz robi wejście w nogi, obala przeciwnika, ale zostaje przechytrzony i wracają do pionu. Bob trafia mocno prawym i zostaje przewrócony; Japończyk szybko uzyskuje dosiad, ale jego próba balachy kończy się niepowodzeniem. Sędzia przerywa na chwilę i poprawia rękawicę Matsui. Schrijber nie może patrzeć, że jego rywal jest w zasięgu ręki i uderza go mocno w głowę. Od razu też pokazuje jak mu przykro. Pełna skrucha. Wznowienie przynosi kilka celnych uderzeń z obu stron i próbę obalenia w wykonaniu Daijiro. Bob broni się wyrzucając nogi do tyłu, wstaje i pozostającemu na macie przeciwnikowi posyła kolanu i kilka ciosów. Matsui chcąc sprowadzić rywala do parteru wyrzuca go za liny. W rezultacie Bob ląduje gdzieś pod sędziowskimi stolikami. Japończyk dalej robi swoje: obalenie, skok i obijanie leżącego rywala. Mocne uderzenia dochodzą do celu, a Shrijberowi starcza sił, aby wstać i sklinczować. W klinczu parę razy udaje mu się kolanem trafić korpus Matsui, a sam przyjmuje stompy na palce stóp. Sędzia nakazuje wznowienie, w którym Bob celnie uderza kolanem, ale zaraz musi się bronić przed skrętówką. Broni się bardzo dobrze, nie pozwalając dociągnąć dźwigni, ale wyraźnie pomagają mu w tym liny. Gong i sędzia usiłuje rozdzielić walczących, ale Bob nie wytrzymuje i kopie w głowę leżącego Daijiro. Pokrzywdzony zalewa się łzami, a Bob Schrijber zostaje zdyskwalifikowany po 10 minutach pierwszej rundy.
Akira Shoji vs Larry Parker

Parker robi szybkie wejście w nogi Japończyka i przewraca go. Akira łatwo wydostaje się z parteru, pozostawiając leżącego na macie rywala. Wznowienie i Shoji unika ataku, odrzucając przeciwnika. Mało akcji; Larry atakuje niechętnie, a Akira czeka daremnie na jego natarcia. Dużo chodzenia, leżenia w bezruchu – mało akcji. Shoji nie bardzo garnie się do walki w parterze.
To samo dziej się w trochę ciekawszej drugiej rundzie. Shoji podkręca tempo, sprowadza walkę do parteru, zadaje kilka ciosów i mimo korzystnego położenia, ucieka do stójki. Parker chcąc nie chcąc musi podnieść się do pionu i tam dostaje serię uderzeń i pada na deski. Jego przeciwnik wyczuwa swoją szansę i atakuje wściekle leżącego. Larry dochodzi jednak do siebie i broni się skutecznie.
Extra runda walki upływa w podobnym stylu. Akira wykorzystuje w momentach zawahania przeciwnika swoją szybkość i przewagę umiejętności stójkowych. Odpiera wejścia w nogi, kontruje trochę chaotyczne natarcia przeciwnika odrzucając go i wykorzystuje każdą okazję do zadania ciosu. Ogólnie bezdyskusyjna przewaga Japończyka przynosi mu zwycięstwo.

Vanderlei Silva vs Carl Malenko

Debiut Axe Murderera w Pride. Carl przewraca Silvę, ale ten po chwili popisuje się doskonałym przetoczeniem i ląduje w jego gardzie. Malenko zrzuca z siebie przeciwnika i próbuje wyjść do stójki, ale gdy tylko odrywa ręce od podłoża dostaje trzy kolana na twarz. Vand uderza słabo i kolana nie robią na jego przeciwniku większego wrażenia. Carl uparcie próbuje w parterze znaleźć sobie miejsce, ale Silva woli stójkę i podczas próby wejścia nogi Brazylijczyka, zostaje złapany w gilotynę i wciągnięty do gardy. Tam jednak żaden nie uzyskuje znaczącej przewagi i wracają do stójki. Za to w stójce króluje Vanderlei. Kontruje próby wejść w nogi kolanami, kilka razy trafia nieźle i widać, że ma inicjatywę. Wszelkie zapędy Malenki, co do akcji kończących gasi w zarodku.
W drugiej rundzie Carlowi udaje się obalenie, ale G&P w jego wykonaniu jest marne. Silva robi szybki reversal i z dosiadu trafia kilka razy. Malenko chcąc uciec oddaje plecy rywalowi i musi bronić się przed mata leo. Ostatecznie z duszenia nic nie wychodzi, dzięki dobrej obronie Carla.
Decyzją sędziowską wygrywa Vanderlei Silva

Enson Inoue vs Tuli Kulihaapai

Szybka walka. Enson sprowadza rywala do parteru, szybko uzyskuje dosiad i próbuje zrobić użytek ze swojego stroju. Zanim jednak to robi nadarza się dogodna sytuacja do balachy i Inoue wykorzystuje ją w 100%.

Igor Vovchanchyn vs Mark Kerr

W piątej walce zmierzyli się: będący wtedy na topie Mark Kerr z pogromcą Garego Goodridge’a – Igorem Vovchanchynem.
Mark trafia low kick i dąży do zwarcia, ale Igor kontruje dwoma ciosami i nie pozwala się przewrócić. Amerykanin trafia kolanem w schyloną głowę przeciwnika i zachęcony powodzeniem akcji kopie w korpus. Ukrainiec tylko na to czekał i potężnym prawym sierpem powala Kerra na dechy. Mark szybko dochodzi do siebie, robi obalenie i z gardy rywala próbuje robić G&P. Igorowi dzięki dobrej pracy nóg udaje się wydostać do stójki, gdzie natychmiast trafia kilka słabych i jeden bardo mocny cios. Szybko ponownie zostaje przewrócony, ale dobrze uniemożliwia Kerrowi zadawanie ciosów, aż ten, nie widząc wielkich szans na uderzenia, bierze się za leg lock. To jednak Markowi też nie wychodzi, więc wraca do gardy rywala. Tam zastaje go gong.
Druga runda jak można się było spodziewać rozpoczyna się wejściem w nogi w wykonaniu Amerykanina i obalenie. Igorowi udało się złapać głowę rywala, ale z gilotyny nic nie wyszło. Vovchanchyn uwalnia się na chwilę, trafia prawym i ponownie ma przeciwnika w gardzie. Po kilku minutach prawie bez akcji Igorowi udaje się odrzucić nogami Marka i wstać szybciej od niego. Następnie Ukrainiec złapał w trzymanie wstającego Kerra i posłał mu kilka kolan na głowę. Amerykanin odpłynął, a Vovchanchyna uznano za zwycięzcę.
Na krótko. Narożnik Kerra złożył protest odnośnie nielegalnych kolan w parterze i pojedynek uznano za nie były (no contest).

Nobuhiko Takada vs Alexander Otsuka

Pojedynek starych znajomych z Japan Pro – Wrestling, należy traktować jako przerywnik i zabawę, bo z realną walką miało to niewiele wspólnego.
Alexander próbuje zaszkodzić przeciwnikowi bardzo widowiskowymi, ale mało skutecznymi technikami. Efektowny wyskok i próba uderzenia z dwu nóg nie przynoszą żadnego efektu. Tymczasem Takada robi swoje miny, wyrażające całkowitą obojętność na wysiłki rywala. Otsuka jest strona aktywniejszą w tym pojedynku. Próbuje obaleń; kilka razy udaje mu się sprowadzić przeciwnika do parteru. Nobuhiko za to broni się całkiem nieźle i uniemożliwia uderzenia w parterze. Alexander „ walczy „ i robi show: przechodzi gardę saltem, rzuca Takadą, krzyczy i gestykuluje ku uciesze publiczności. Tak mija pierwsza runda tego porywającego widowiska.
Początek drugiego starcia przypomina Shaolin. Walczący latają wysoko, a w przerwach klinczują. Takada dusi rywala, ale rezygnuje z choke sleepera, chyba tylko dla dobra widowiska. W finale walki obaj przesadzili. Takada kopnął z pozycji leżącej Otsukę, który padł bez świadomości i został dobity kopnięciami i uderzeniami na głowę. Jakby tego było mało Nobuhiko udaje że dusi „ nieprzytomnego” i sędzia przerywa widowisko.

Kazushi Sakuraba vs Anthony Macias

Anthony trafia hi kickiem w blok przeciwnika, ponawia natarcie i lekko trafia w głowę. Sakuraba robi wejście w nogi, ale Amerykanin świetnie się broni i obaj wstają klinczując. Ponawia próbę obalenia i już na macie rezygnuje z pozycji bocznej, wstaje i okopuje w swoim stylu nogi leżącego. Gdy tylko nadarza się okazja, Kazushi schodzi do parteru i z bocznej próbuje balach. Macias jednak dobrze się broni i wracają do stójki. Tam niespodziewanie dominuje Japończyk trafiając kilka razy mocno słabo broniącego się rywala. Anthony chcąc zaskoczyć przeciwnika próbuje back fistu i wysokich kopnięć, ale Sakuraba nie daje się zaskoczyć, klinczuje i pięknym rzutem sprowadza Maciasa do parteru. Tam Amerykaninowi udaje się przewrócić na plecy i z tej pozycji musiał się bronić przed ciosami zadawanymi w różnych płaszczyznach. Do celu doszedł między innymi Mongolian Chop i kilka mocnych prostych, oraz sierpy. Po tej akcji Kazushi wstał i z rozpędu nogą zaatakował leżącego Anthonego i do gongu okopywał jego nogi.
Druga runda rozpoczyna się od obrotówki i prawego sierpa Sakuraby. Po tym następuje klincz, a Macias próbuje wskoczyć rywalowi na plecy. Japończyk unika tego i zrzuca przeciwnika na glebę, gdzie próbuje dźwigni na rękę. Przez chwilę walczą o pozycję i Kazushi wyciąga balachę. Walka kończy się w 2:30 2R.

Autor: Belmondo

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis