Pride 25

Pride25.jpg

Pride 25 "Body Blow"


Date: Marzec 16, 2003
Location: Yokohama Arena in Japan
 
1. Antonio Rogerio Nogueira pokonał Kazuhiro Nakamura via Arm Bar – R2 (3:30)
2. Akira Shoji pokonał Alex Steibling via Split Decyzja
3. Alexander Otsuka pokonał Kenichi Yamamoto via Jednogłośna Decyzja
4. Anderson Silva pokonał Carlos Newton via KO (Flying Knee)- R1 (6:26)
5. Dan Henderson pokonał Shungo Oyama via Referee Stoppage (Punches) – R1 (3:27)
6. Nino "Elvis" Schembri pokonał Kazushi Sakuraba via KO (Knees) – R1 (6:07)
7. Quinton "Rampage" Jackson pokonał Kevin Randleman via Referee Stoppage (Punches) – R1 (7:00)
8. Emelianenko Fedor pokonał Antonio Rodrigo Nogueira via Jednogłośna Decyzja
Pride 25 „Body Blow” to chyba jedna z najlepszych gal w historii MMA.
Antonio Rogerio Nogueira vs Kazuhiro Nakamura

W narożniku Nakamury sekundantami są Yoshida i Koshaka. Nakamura próbuje ataku na nogi Brazylijczyka i złapany w klincz otrzymuje dwa kolana na korpus. Nie zraża się jednak i w typowy dla judo sposób przerzuca przez siebie przeciwnika. Rogerio leży na plecach i nogami odpiera ataki Kazuhiro, ten jednak przedostaje się do gardy. W gardzie zadaje ze dwa lekkie, ale celne ciosy i ucieka do pionu. Po chwili znowu jest w na Rogerio, który non stop pracuje nad trójkątem. Nie ma akcji, więc sędzia wznawia w stójce. Tu Nakamura otrzymuje dwa niezbyt silne proste, ale nie przestaje atakować. Ponawia atak i inkasuje kolano i dwa prawe. Rogerio przewraca rywala i z jego pół gardy posyła kilka ciosów na korpus Japończyka, który robi gwałtowny przewrót i zrzuca z siebie przeciwnika. Nakamura ma problemy z przejściem nóg Nogueiry, ale w już w gardzie poczyna sobie całkiem śmiało; kilka razy trafia i musi wracać do pozycji stojącej żeby uniknąć dźwigni na rękę. Widać, że, Brazylijczyk jest bardzo niewygodnym przeciwnikiem dla Kazuhiro. Atakując leżącego Rogerio, zamiast skoncentrować się na ataku, praktycznie cały czas musi bronić się przed trójkątem lub omoplatą. W jednej z akcji trójkąt jest już prawie założony, ale Kazuhiro ładnie się uwalnia. Nakamura nie bardzo garnie się już do gardy Nogueiry i sędzia zarządza wznowienie w stójce.

Druga runda

Rogerio zaczepia low- kickami i przestrzela chyba ze cztery razy kombinacją prawy – lewy, ale kontruje ładnie próbę wejścia na nogi. Nakamura szybko wydostaje się z pozycji, w której zagrażają mu kolana rywala, wstaje pozostawiając leżącego Rogerio i nastepuje wznowienie w stójce. Obalenie, ale tym razem Brazylijczyk jest na górze robiąc skuteczny G&P. Nakamura oddaje plecy przeciwnikowi, chwila nieuwagi i Rogerio wyciąga balachę.
Akira Shoji vs Alex Steibling

Rozpoznawcze low- kicki z obu stron i kilka zaczepnych akcji zainicjowanych przez Steiblinga. Dochodzi do zwarcia, Akira ładnie wyhacza nogę rywala i kończy w gardzie Amerykanina. Akira przechodzi gardę i w pozycji bocznej wyklucza lewe ramię, ale po chwili traci przewagę i wraca do gardy. Tu dużo się dzieje: Akira przechodzi na chwile nogi rywala i ma 69, Alex świetnie się broni i powracają do gardy gdzie bardziej aktywny jest Shoji, zadając ciosy. Minutę przed końcem rundy Alexowi udaje się uwolnić, ale Akira sklinczował i do końca rundy nic się nie wydarzyło.

Runda druga rozpoczyna się od spięć w stójce. W dystansie przewagę ma Steibling, ale Akira skraca dystans i posyła bardzo mocne dwa prawe sierpy na szczękę Alexa. Ten pada, a Akira nadal naciera i trafia kilka razy leżącego z pozycji bocznej. Sędzia jest już o włos od przerwania pojedynku. Akira posyła jeszcze kolano na głowę Amerykanina, na chwilę wstaje, ale wraca do gardy rywala i zdobywa dosiad. Tu zmęczony atakiem chce chyba troszkę odpocząć, więc Alex robi reversal i teraz on ma Akrę w dosiadzie, skąd zadaje kilka ciosów. Shoji trafiony oddaje plecy rywalowi, ten zakłada duszenie. Alex rezygnuje z duszenia widząc, że jego ramie nie jest zaciśnięte na szyi rywala i zaczyna bić rękami kilkanaście razy trafiając głowę Akiry. Pomimo początkowej przewagi, przy końcu rundy to Shoji wygląda na bardziej obitego i zmęczonego.

Runda trzecia to stójkowe wymiany ze wskazaniem na Alexa Steiblinga, który trafiał częściej i inicjatywa wyraźnie należała do niego.
Nie jednogłośną decyzją sędziów zwyciężył Akira Shoji.
Kontrowersyjny wynik można uzasadnić dużą przewagą w pierwszej rundzie Akiry, oraz jego większą aktywnością w parterze. Zwycięzca po walce zalał się łzami jak dziecko. Jednak w krwawym sporcie jest miejsce dla ludzi wrażliwych : – ))).
Anderson Silva vs Carlos Newton

Carlos sprowadza walkę do parteru i z gardy przechodzi do pozycji bocznej, skąd celnie uderza kolanem głowę Silvy. Jego starania na macie przynoszą efekt w postaci dosiadu, z którego, dobrze kilka razy trafia głowę Andersona. Brazylijczyk mostkuje i po chwili ma Carlosa w gardzie. Newton w gardzie nie ma już tak dobrze, jak, w dosiadzie i nie zadaje już tylu ciosów. Zaczyna wiać nudą, Silva dostaje żółtą kartkę za pasywność i sędzia nakazuje wznowienie w stójce. Newton schodzi z linii uderzeń rywala robiąc uniki, najczęściej do dołu. Silva szybko orientuje się w tej taktyce i markuje cios, jednocześnie atakując latającym kolanem. Carlos trafiony w głowę upada, gdzie zostaje dobity jeszcze czterema ciosami. Efektowne KO.
Dan Henderson vs Shungo Oyama

Henderson w swoim stylu wściekle naciera trafiając kilka prawych i poprawiając lewymi na głowę Oyamy. Japończyk dwa razy pada po ciosach, ale szybko wraca do siebie i broni się. Oyama daje do zrozumienia, że przyjmuje styl walki Amerykanina i w kolejnym spięciu trafia niezbyt mocno prawym sierpem. Po nieudanej akcji następuje klincz i Henderson zostaje w piękny sposób rzucony o glebę, a wstając inkasuje jeszcze kolano. Dan ponawia atak i tym razem on przewraca rywala i z pozycji bocznej posyła kolano na głowę i korpus. Wracają do stójki gdzie Dan trafia potężnym zamachowym na szczękę Shungo i z rozpędu przewraca go do tyłu. Zadaje jeszcze kilka ciosów i sędzia przerywa pojedynek, ponieważ Oyama się w ogóle nie bronił.

Kazushi Sakuraba vs Nino Shembri

Sakuraba Trafia low – kickiem w blok, czai się jakiś czas i naciera trafiając serią dwu lub trzech uderzeń. Ponowne niskie kopnięcie, a po nim dwa niezbyt mocne, celne uderzenia. Nino zbiera ciosy, sam nie oddaje tylko próbuje wskoczyć na Sakurabę, objąć go nogami i sprowadzić do parteru. Japończyk unika tej sztuczki i okopuje nogi leżącego Elvisa. Sędzia nakazuje wznowienie w stójce i tym razem to Kazushi dostaje dobre trafienie i po chwili jest w objęciach Nino, który zawiesił się na stojącym rywalu w jak mówi Bas „w pozycji koala „ : – ))). Saku nie traci ducha, tylko obija prawy bok przeciwnika i widać, że ciosy stanowią dla niego problem, ponieważ stara się zasłaniać. Sędzia przerywa i prowadzi Elvisa do narożnika żeby ocenić stan jego mocno krwawiącego nosa. Wznowienie. Saku nie zwalnia. Wali straszny low – kick, ponawia wysokim kopnięciem i serią ciosów i powala Brazylijczyka. Właściwie to on sam się wywraca, usiłując wskoczyć na rywala. Shembri jest bezradny wobec gradu uderzeń spadającego na jego głowę. Saku celnie, mocno kopie i do tego uderza w różnych płaszczyznach: sierpy, podbródkowe, zamachowe i wszystko, co sobie można wyobrazić. Ponadto jest bardzo konsekwentny, low – kick w to samo miejsce od początku walki i unikanie parteru. Z narożnika Nino Renzo Gracie udziela mu rad, ale on wyraźnie niema pomysłu na walkę. W akcie desperacji chyba idzie z Sakurabą na wymianę w stójce, ale to zły pomysł, bo dostaje dwa razy więcej ciosów niż sam zdołał wyprowadzić. Całkowita dominacja Japończyka do momentu, kiedy chyba poczuł się zbyt pewnie i próbował uderzenia z góry z dwu rąk. Chybia i daje się złapać w klamrę, typowa dla boksu tajskiego i dostaje kolanem w twarz. Osuwa się na matę a tam dostaje jeszcze dwa kolana w to samo miejsce. Elvis w szale wali cepy na oślep i kopie zamroczonego Sakurabę. Ładne KO w 6: 07 pierwszej rundy. Wrażenie psują kopniaki już po KO.
Quinton "Rampage" Jackson vs Kevin Randleman

Chłopcy strasznie na siebie nastawienia robią groźne miny, Rampage nawet wyje. Zwarcie bez ciosu i klincz. Kevin zapchał Rampage do narożnika i w uścisku przetrwali do komendy sędziego nakazującej wznowienie. Lewy Randlemana na blok i Quinton uśmiecha się szeroko. Kolejne uderzenia nie dochodzą celu, blokowane przez ręce Rampage. Znowu klincz, w który bardziej aktywny jest Jackson trafiając często kolanem na korpus. Rozdzielają się, a Quinton trafia prawym odchodząc od rywala i dobrze unika kombinacji: prawy – lewy. Randleman atakuje nogi chcąc sprowadzić walkę do parteru, ale tu jego przeciwnika popisuje się doskonałą obroną przed obaleniem. Znowu klincz i kilka kolan spada na tułów Kevina. Sędzia przerywa klincz i upomina walczących żółtą kartką, za pasywność; Rampage zdziwiony, że i on ma przewinienie. Po wznowieniu jednocześnie trafiają się lewymi i odchodzą od siebie. Kevin znowu stara się klinczować, ale z fatalnym skutkiem: Rampage go trafia kolanem w szczękę, poprawia wyprostowanemu już rywalowi prawy podbródek i lewy sierp, również na szczękę. Randleman pada, a Quinton dosiada go na glebie, waląc jeszcze cztery prawe na głowę. Tylko jedno uderzenie doszło czysto, ale Kevin już i tak odpływał, więc sędzia przerywa pojedynek.
Po walce zwycięzca Quinton "Rampage" Jackson w swoim przemówieniu dopomina się, pasa mistrza wagi średniej, a na arenę wkracza jego aktualny „nosiciel” Wanderlei Silva i zaczyna się zadyma. Na arenie jest chyba ze dwadzieścia osób: ochroniarzy, członków teamów, sędziowie. Rozdzielają Silę i Jacksona i mamy piękną reklamę pojedynku obu panów.
Emelianenko Fedor vs Antonio Rodrigo Nogueira

Walka wieczoru. Mistrz wagi ciężkiej organizacji Pride Antonio Rodrigo Nogueira przeciwko pretendentowi z Rosji Fedorowi Emelianienko. Takada zarekwirował Rodrigo pas mistrzowski, odegrano hymny narodowe i można zaczynać.
Antonio próbuje wejścia w nogi, Fedor pięknie się uwalnia. Mierzą się stójce, Rosjanin uderza prawym, rzuca Antonio na liny i gdy ten się odbija, celnie bije lewym na głowę i ląduje na Brazylijczyku. Minotauro chce zaciągnąć rywala do gardy, on jednak trafia tam dopiero po celnym ciosie. W gardzie nie może rozwinąć skrzydeł, ucieka do tyłu i wracając o włos chybia strasznym prawym. Fedor nie przestaje atakować; rzuca się ciałem w gardę Rodrigo kilka razy mocno trafiając w głowę i korpus. Na chwilę poprawia pozycję i zaczyna swój wyniszczający G&P. Minotauro nie może zapiąć gardy, nie ma pozycji do trójkąta i ma przeciwnika poza zasięgiem rąk. Fedor co jakiś czas z klęczek rzuca się na Antonio wyprowadzając dwa- trzy uderzenia i wraca do klęczenia w otwartej gardzie. Jeśli nawet uda się Minotauro zaatakować kimurą czy trójkątem to bez powodzenia, bo Fedor jest tak silny i gwałtowny, że po prostu Antonio nie może go utrzymać. Na trzy minuty przed końcem rundy Rosjanin niezwykle mocno trafi kombinację kilku ciosów; widać jak odskakuje głowa Mino. Brazylijczyk ma duże kłopoty, bo Fedor nie ma zamiaru na tym poprzestać. Bomby spadające na głowę Rodrigo znokautowałyby już chyba każdego, ale on jakoś się trzyma, choć mam wrażenie, że jest lekko zamroczony. W ostatniej minucie rundy, Minotauro udaje się zrzucić z siebie przeciwnika i z jego pół gardy chce robić G&P. Trwa to tylko kilka sekund, bo Fedor robi reversal i znowu seria ląduje na głowie Brazylijczyka. Koniec pierwszego starcia. W przerwie widać bardzo obitą twarz Mino. W przeciwnym narożniku zrelaksowany i świeży Fedor niema nawet zadyszki.
Druga runda zaczyna się podobnie jak pierwsza. Próba Mino wejścia na nogi i Fedor szalejący w jego otwartej gardzie. Uderzenia Fedora często trafiają, a Mino czai się na jakąś dźwignię, co jednak nie daje efektów, bo Emelianienko czując zagrożenie cofa się i z rozpędu atakuje o wiele dotkliwiej niż z gardy. Prawie równo z gongiem kończącym rundę, Mino udaje się przewrócić Fedora na plecy.
Trzecia runda. Tym razem Fedor przewraca Antonio i z gardy trafia niezbyt mocno kilka razy. Minotauro łapie nogami rękę Fedora i usiłuje z nią cos zrobić. Fedor jednak w porę wyczuwa zagrożenie, wycofuje się i natychmiast wraca z soccer kickiem wymierzonym w twarz rywala. Kopniak nie dochodzi do celu, ale Fedor wraca do gardy i dalej robi swoje. Na moment wycofuje się, kopie w nogi i ponownie jest na Antonio, bijąc już nie tak często, ale nadal mocno i celnie. Szczególnie przykra dla Minotauro jest ostatnia minuta walki, kiedy to przyjmuje z dziesięć mocnych ciosów na głowę. Jego rozbita twarz świadczy o trudach pojedynku.
Jednogłośną decyzją sędziów zwycięża Fedor Emelianienko i zostaje nowym mistrzem wagi ciężkiej organizacji Pride.

Autor: Belmondo

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis