Pride 10

pride10_large.jpg

PRIDE 10 Return of the Warriors
Sierpień 27, 2000

Vitor Belfort pokonał Daijiro Matsui Decyzja 10:00 2R
Vanderlei Silva pokonał Guy Mezger by KO 3:45 1R
Ricco Rodriguez pokonał Giant Ochiai by Submission (Choke) 6:04 1R
Gilbert Yvel pokonał Gary Goodridge KO (Head Kick) 0:28 1R
Mark Kerr pokonał Igor Borisov Submission (Neck Crank) 2:06 1R
Igor Vovchanchyn pokonał Enson Inoue by TKO (Strikes) 10:00 1R
Kazuyuki Fujita pokonał Ken Shamrock TKO (Towel Thrown) 6:46 1R
Ryan Gracie pokonał Tokimitsu Ishizawa by TKO (Strikes) 2:16 1R
Kazushi Sakuraba pokonał Renzo Gracie TKO (Kimura) 9:43 2R


Vitor Belfort vs Daijiro Matsui

Długo mierzą się i czają do ataku. Pierwszy ruch robi Japończyk, rzucając się na nogi Vitora, który zrobił unik i błyskawicznie znalazł się za plecami leżącego rywala. Z tej pozycji Brazylijczyk kontroluje sytuację, trzymając Matsui lewą a prawą trafiając w głowę. Daijiro chcąc polepszyć swą pozycję, odwraca się na plecy i mając Belforta w gardzie przyjmuje grad ciosów. Po kilku minutach takiej kanonady ponownie zmienia pozycję i ponownie ma Vitora za plecami. Matusi mocno krwawi, znacząc swoje ślady na macie, jednak upomina narożnik żeby nie zostać poddanym.
W drugiej rundzie chyba do połowy czają się bez akcji. Po kilku minutach spacerowania po ringu, Vitor przewraca rywala i do końca walki robi G&P. Dużo ciosów dochodzi celu, a Matsui wygląda jakby miał wypadek. Całkowita dominacja Vitora Belforta, który zwycięża na punkty.

Vanderlei Silva vs Guy Mezger

Walczący badają się kopnięciami, lekkimi ciosami zachowując wielką ostrożność. Po jednym z ciosów okolica prawego oka Brazylijczyka krwawi. Silva naciera bez trafienia, łapie głowę Mezgera w klamrę i stara się sięgnąć kolanem jego głowę. Guy efektownie odrzuca rywala od siebie. Obaj zadali już po kilka uderzeń, a Amerykanin parę razy dobrze kopał, ale widać, że Vanderlei czeka na okazję do kontry. Następuje zwarcie. Guy odskakuje i trafia hi – kick w głowę Silvy, który rewanżuje się mocnym prawym sierpem. Vanderlei wyczuwa swoja szansę i nie przerywa ataku, ale Guy wydostaje się do stójki, a przy okazji ładnie trafia kolanem głowę przeciwnika. Silva napiera, Mezger odpowiada, ale widać, że jeszcze nie pozbierał się po poprzedniej akcji. Wanderlei trafia mocno i celnie trzy razy i raz celowo i perfidnie głową w twarz. Guy słania się na nogach, dostaje jeszcze parę razy i pada znokautowany.
Zwycięża Vanderlei Silva przez KO 3:45 rundy pierwszej.

Ricco Rodriguez vs Giant Ochiai

Po stroju, fryzurze, okularach i zachowaniu Gianta, można wywnioskować, że mamy do czynienia z pro wrestlerem i wielkiego widowiska nie będzie.
Amerykanin zaczyna zdecydowanie kilka razy kopiąc nisko rywala. Następnie próbuje wejścia w nogi, ale nic z tego nie wychodzi i mamy klincz. Po chwili rozdzielają się i na głowę Ochiai spadają dwa ciosy. Japończyk chce się odgryźć, ale Rodriguez szybko oddala się od niego i ponawia atak na nogi. Giant łapie go w gilotynę, a Amerykanin wynosi go w górę i robi slam. Na macie Ricco próbuje uzyskać dosiad – bez powodzenia, więc trafia kilka razy prawym, zmienia pozycje i atakuje dźwignią na kolano przeciwnika. Giant popisuje się dobrą obroną i znowu mamy stójkę. Tu ponownie klinczują; Ricco kolankuje i przewraca przeciwnika. Szybko uzyskuje dosiad a Japończyk oddaje mu plecy. Walczą w parterze o pozycję, aż w końcu Amerykaninowi udaje się zdusić Gianta.

Gilbert Yvel vs Gary Goodridge

Chwilę czają się i Gilbert wystrzela lewym hi – kickiem i powala Garego na dechy. Walka trwa 28 sekund.

Mark Kerr vs Igor Borisov

Mark trafia bardzo mocno niskim kopnięciem i blokuje hi – kick Borisova. Ponawia kopnięcie i wchodzi w swoim stylu w nogi Rosjanina przewracając go. W gardzie Kerr nie wiele robi, ponieważ Igor dobrze się broni. Udaje mu się złapać głowę rywala i robi neck crank. Parę chwili i Igor Borisov odklepuje.

Igor Vovchanchyn vs Enson Inoue

Legendarna walka może być pokazywana wszystkim wrogom MMA jako wzór brutalności i pokaz ciężkich obrażeń ciała, jakie może spowodować.
Enson potężnie trafia prawym, klinczuje, a gdy Igorowi udaje się uwolnić zaczyna się straszne mordobicie. Obaj tłuką ile sił, bez obrony, każdy cios może być ostatni. Teraz Igor trafia bardzo mocno i rzuca rywalem o glebę. Tam walczy o przedostanie się przez gardę walka na chwilę uspakaja się. Przez kolejne osiem minut w parterze trwa wojna. Vovchanchyn Tłucze z góry na zmianę prawy – lewy i wymyka się rzadkim próbom dźwigni ze strony Amerykanina. Im bliżej końca rundy, tym mniej szczelna garda Inoue i więcej ciosów Igora dochodzi celu. W końcu udaje mu się dosiąść rywala i leżącego na boku okłada bez litości. Po gongu sekundanci Ensona wloką go do narożnika i widać, że to będzie koniec walki. Co ciekawsze to Ukrainiec wygląda na bardziej pobitego niż Enson, który po walce z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala.

Kazuyuki Fujita vs Ken Shamrock

Zaczynają spięciem w stójce, obaj zaliczają po trafieniu. Kazuyuki czai się, wypatrując okazji do obalenia. Kilka kolejnych prób bardzo ładnie kontruje Ken wyrzucając nogi do tyłu. Aż do momentu, w którym Fujicie udaje się przedostać bliżej Shamrocka i klinczować. Japończyk próbuje przewrócić rywala, ale Ken trzyma liny i nawet upomniany przez arbitra nie przestaje trzymać się. Akcję przerwano i Amerykanin został upomniany żółtą kartką. Wznowienie. Fujita zbiera ciężkie lanie czasem odpowiadając kolanem na korpus, nawała ciosów wybija mu ochraniacz z zębów. Japończyk jest zaćmiony, opuszcza ręce i kolejne trafienia spadają na jego głowę. Sharmrock odpycha przeciwnika od siebie, a gdy tamten się przewraca, podbiega do niego. Fujita jakby na to czekał, ożywa i atakuje. Wpada w gilotynę, jednak zaraz się uwalnia i atakuje: najpierw chce wejść w nogi, następnie dwa razu trafia rywala i klinczuje. Obaj bardzo mocno zdyszani nie forsują tempa. Kazuyuki w klinczu uderza kolanem poniżej pasa. Wznowienie i ponownie bity jest prawie wyłącznie Japończyk, czasem tylko trafiając niezbyt mocno kolanem lub prawym. Kolejny klincz, w którym Ken Shamrock przyparty do lin słania się na nogach, pokazuje narożnikowi, że nie chce już walczyć. Kiedy niema z niego żadnej reakcji znowu łapie za liny, nie reaguje na komendy sędziego i tym samym zasługuje na drugą żółtą kartkę, co równoznaczne jest z przegraniem walki. Ten pojedynek daje odpowiedź skąd wziął się przydomek Fujity „Iron Head”. Chyba nikt przed nim nie dał się bić tak długo, aż konkurent się podda.
Oficjalny wynik tej walki to: TKO (Towel Thrown) 6:46 1R
Ryan Gracie vs Tokimitsu Ishizawa

Ryan sprowadza rywala do parteru, ale pewne kłopoty z wydostaniem się z gilotyny. Gdy tylko mu się to udaje trafia kolanem wstającego rywala i zasypuje go gradem uderzeń. Sędzia przerywa pojedynek.

Kazushi Sakuraba vs Renzo Gracie

Trzecie starcie Sakuraby z rodzina Gracie.
Zaczynają ostrożnie, Renzo zaczepia low- kickami i widać, że wyciągnął wnioski z walk kuzynów z Sakurabą. Sprowadza walkę do parteru, ale zaraz wracają do stójki. Następne niskie kopnięcia spadają na nogi Saku i Gracie zachęcony powodzeniem, naciera w celu obalenia rywala. Kazushi robi piękny unik i okopuje nogi leżącego. Renzo błyskawicznie wraca do pionu, tam czeka go niespodzianka w postaci hi – kicka, który zamortyzowany blokiem doszedł do jego głowy. Do końca rundy obaj są bardzo ostrożni, Renzo robi wrażenie bardzie agresywnego i szybszego. Za Kazushim przemawia jego doświadczenie i pomysłowość. Spięcia w stójce są szybkie, ale rzadkie i obaj nie bardzo kwapią się do ataku. Moim zdaniem runda remisowa.
Runda druga rozpoczyna się atakiem Brazylijczyka i świetnym przerzutem i sprowadzeniem rywala do parteru przez Japończyka. Mając przeciwnika na macie Sakuraba okopuje jego nogi i próbuje na niego wskoczyć. Gracie jest doskonały w obronie, świetnie broni się i nie pozwala rywalowi dostać się do siebie, nawet wtedy gdy Kazushi robi gwiazdę starając ominąć gardę. Pwrót do stójki i zaraz Saku sprowadza rywala do parteru. W gardzie Renzo dzielnie się broni, zmusza Kazushiego do powrotu do stójki. Tu lepiej idzie Renzo. Świetnie trafia niskim kopnięciem, trzema ciosami na głowę i kolanem na korpus i przy próbie obaleń jest karcony ciosami lub kolanami. W końcu Japończyk zdołał zrobić obalenie, lecz Gracie szybko zrobił obejście, znalazł się za plecami przeciwnika i trzymał go przez pół. Jednak ręka Sakuraby znalazła się między rękami Brazylijczyka, co spowodował, że mógł zaatakować kimurą. Mógł i zrobił to w doskonały sposób, przy okazji łamiąc rękę Renzo w stawie łokciowym. Sakuraba wygrał tzw. rzutem na taśmę, kilka sekund przed końcem walki, w której ciężko jest powiedzieć, kto miał przewagę. Po walce młody Ryan Gracie rzuca wyzwanie Sakurabie i jako czwarty Gracie chce się zmierzyć z Japończykiem.

Autor: Belmondo

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis