Peja odmówił walki na FAME MMA: Mam zbyt duży szacunek do prawdziwych fighterów

Organizacja FAME MMA straciła możliwość zakontraktowania naprawdę wielkiego nazwiska polskiej sceny hip hopowej. W wywiadzie dla portalu freshmag.pl, Ryszard Andrzejewski, znany szerzej jako Peja przyznał, że miał propozycję walki dla organizacji produkującej freak fighty.

Peja w FAME MMA – to byłaby wiadomość, która ponownie wywołałaby szum wokół poznańskiej organizacji, ale w tym przypadku jednak FAME MMA musi obejść się smakiem.

Jak sam zainteresowany przyznał we wspomnianym wyżej wywiadzie, nie zdecydowałby się na walkę w klatce, ze względu na szacunek dla zawodowców:

[transkrypcja za www.glamrap.pl]

„Deklarowałem lata temu, że nigdy nie będę stawał w oktagonie. Przede wszystkim dlatego, że mam wiele szacunku do zawodowych fighterów, którzy 24 godziny na dobę przez lata zostawiają krew, pot i łzy. Zrobią wszystko, czasami bez sponsorów, kasy, opłacając sobie starty, próbując się gdzieś przebić, nie mając promotorów, żeby zawalczyć na profesjonalnej gali i często nie mają takiej szansy i być może jej nie otrzymają. W związku z tym ja nie będę im odbierał chleba tylko dlatego, że spopularyzowałem swój ryj w innej dziedzinie niż mieszane sztuki walki.”

Warte odnotowania jest także to, że FAME MMA przyszło do Peji z bardzo atrakcyjną finansowo propozycją:

„Odmawiałem już uczestnictwa w Fame MMA. Grube pieniądze, naprawdę gruba kasa. W ogóle nie dziwię się raperom, że w to idą i chcą to robić. Ta walka ustawiłaby mnie na dwa, trzy lata do przodu i nie musiałbym nic robić.”

Poniżej cały wywiad z Peją dla freshmag.pl: