MMA PLBez kategoriiPaulo Filho [Przed Bushido GP]

Paulo Filho [Przed Bushido GP]

filho.jpgTakimoto: Jak Twoje przygotowania do występu?
Paulo Filho: Moje przygotowania fizyczne są „wypracowane” w 100%. Jestem jeszcze trochę zajęty zrzucaniem wagi. Obecnie ważę już 88kg i jestem wyrzeźbiony. Wykonałem kawał dobrej roboty z Dr. Oswino Pena, który obiecał mi, że w dniu walki będę gotowy.
Takimoto: W jaki sposób zrzucałeś wagę?
Filho: Doktor ułożył mi dietę, w której obciął większość węglowodanów. Zjadam tylko 2 kromki chleba dziennie jeśli idzie o węgle. Reszta to owoce (hehe to też węgle – przyp. tł.), trochę zieleniny i 250g piersi z kurczaka i to wszystko.

Takimoto: A ile zwykle ważysz?
Filho: Przeważnie osiągam 95kg, ale czasami dochodzę nawet do 99kg. Muszę teraz zrzucić ją aż do 83kg. Kto widzi mój wzrost nigdy nie wie ile ja ważę, jednak mam budowę grubokościstą, duże stopy, głowę i ręce. Nie jestem wysoki po prostu. Kto na mnie spogląda myśli, że ważę 85-90kg najwyżej a ja jednak jestem ciężkim facetem.
Takimoto: Co sądzisz o swoim przeciwniku Ryuta Sakurai?
Filho: Twardy przeciwnik. Szanuję go. To facet, który miał wiele ciężkich walk w tym jedną z Bustamante. Z wyjątkiem zawodników Chute Boxe ja respektuję każdego.
Takimoto: Nie masz respektu dla team’u Chute Boxe?
Filho: Nie mam. Oni nie respektują nikogo. Nie są tacy dobrzy, jest po prostu w tym trochę biznesu.
Takimoto: Wracając do Bushido to Bustamante już walczył z Ryuta Sakurai w 2005 roku. Czy to pomoże ci w przygotowaniach?
Filho: Murilo dał mi wiele wskazówek i pożyczył kasetę z walkami Ryuta Sakurai. Ja nie zamierzam myśleć o jakiejkolwiek walce, że będzie łatwa, jednak uważam, że jestem na innym poziomie. Mogę wygrać, mogę przegrać. Walka to walka, ale uważam, że procentowo mam dużą przewagę, aby zwyciężyć.
Takimoto: Jeśli wejdziesz do głównej turnieju jest szansa, że spotkasz się w nim z Bustamante, który jest Twoim partnerem treningowym. Czy zrobisz to bez żadnego problemu?
Filho: Będę z Tobą bardzo szczery, Mój zespół jest bardzo jednolity. Myślę, więc, że nie mógłbym tego zrobić. Musimy coś zrobić jednak ja nie dałbym rady. Może walczylibyśmy na same chwyty, ale nie miałbym odwagi uderzyć Murilo w twarz. On jest od zawsze ze mną. Widział jak dorastam. Jesteśmy serdecznymi przyjaciółmi a on wiele mi pomógł. Lubię jak jest w moim narożniku. Jest bardzo rozsądnym gościem.
Takimoto: A kogo uważasz za faworytów tej kategorii wagowej?
Filho: Powiedziałbym, że są nimi Murilo i Dan Henderson. Niestety obecnie Dan jest jakby w dołku, ale ja go bardzo podziwiam. Jest sympatyczny, twardy i odważny a ja podziwiam te cechy u fighterów. Jest osobą, która mogłaby mieć inną pozycję/postawę, ale on zamiast tego jest właśnie sympatyczny, dużo rozmawia z każdym i nie wystawia się na pokaz. Uważam, że jest jednym z najlepszych zawodników, którzy pojawili się na scenie mma.
Takimoto: Prawie walczyłeś w GP do 93kg. Doznałeś jednak kontuzji w mini eliminacjach i nie dostałeś się. Jakie masz wrażenia odnośnie turnieju, myślisz że mogłoby się to potoczyć inaczej?
Filho: Uważam, że w świecie realnym wszystko się dzieje z jakiegoś powodu. Wierzę w Boga i sądzę, że każdy ma swoją szansę. Ricardo miał właśnie taki swój moment. Stoczył więcej walk i był bliżej. Myślę, że właśnie on powinien wcześniej walczyć z Vanderlei’em niż ja. Miałem walkę z Amar Suloev, który nie wymaga opisu i to była dość łatwa walka dla mnie. Otrzymałem jednak kopnięcie w łydkę, skręciłem kostkę i uszkodziłem ścięgna. Sakakibara widział to i zrobił właściwą rzecz. Amar jednak tez doznał kontuzji, więc to Dean wygrał. Moim zdaniem Lister to wspaniały zawodnik grapplingu jednak w mma ma braki. Uważam, że gdybym to ja awansował rzeczy mogłyby się potoczyć inaczej. Cieszę się jednak, że Arona miał swój występ. To był jego czas. Walka z Maurício Shogun była jednak atypowa gdyż nie jest łatwo bić się z kimś takim jak Vanderlei Silva – mistrz ze wszystkimi swoimi zaletami, a potem walczyć z kimś (Shogun) kto miał raczej łatwe zwycięstwo. Ludzie, którzy znają się na walce wiedzą, że on nie otrzymał żadnego znaczniejszego ciosu. Były dwa obalenia, próba gilotyny i poszło wszystko łatwo. Shogun nie był „uszkodzony”. Był po prostu bardziej świeży. Nie mówię, że mu się to nie należało, po prostu chciałbym go zobaczyć walczącego z Arona na przykład w tym dniu, którym walczył z Minotoro. Uważam, że Ricardo w normalnym stanie odwróciłby ta walkę w druga stronę. Na nieszczęście Brazylijczycy mają jakiś szał … jeśli wygrywasz jesteś królem, jeśli przegrywasz jesteś nikim. A to jest złe, bo na przykład i Arona i Wanderlei są świetnymi zawodnikami w czołówce światowej.
Takimoto: Jakaś wiadomość dla tych, którzy będą za Ciebie trzymali kciuki?
Filho: Mogę tylko powiedzieć, że oddam tutaj swoją krew. Jestem bardzo skupiony na tej walce i przygotowany jak nigdy ze względu na konieczność zrzucenia wagi, która mnie jeszcze bardziej mobilizuje. Dzięki Bogu przygotowania od strony fizycznej przebiegają idealnie. Ja kocham to co robię. Dla mnie mma to jak spacer na plaże – czysta przyjemność. Jeśli by tak nie było to nie robiłbym tego. Kto zobaczy mnie w turnieju nie będzie żałował obiecuję to (luźne tłumaczenie). Moja walka i zresztą inne też zapowiadają świetny turniej. Bustamante jest w świetnej formie, tak samo Daniel Acacio. Mamy tutaj Minowa, który jest dobrym przeciwnikiem. Mamy Phil Baroni’ego, który jest showmanem i ma ciężkie ręce. Jest Dan Henderson, który nie potrzebuje komentarza. Ryo Chonan – mający dobra kampanię (rozreklamowany chyba ??). Akihiro Gono jest również twardym zawodnikiem. Ta kategoria wagowa jest bardzo dobrze obstawiona i ciasna. Wszystko się więc może zdarzyć. To będzie wojna.

Źródło: http://www.maxfighting.com/
Tłumaczenie: Kain

Scrolluj dalej, albo kliknij tutaj,
by obejrzeć kolejny wpis