Paul Craig: Kiedy Shogun zgodził się na walkę ze mną, to czułem się jak dziecko w Boże Narodzenie

Paul Craig (12-4) wskoczył na zastępstwo i już dzisiaj na gali UFC Sao Paulo skrzyżuje rękawice z absolutną legendą światowego MMA – Shogunem Ruą (26-11). Dla 31-letniego Szkota ta walka to wielka nobilitacja.

Charakterystyczny zawodnik ze Szkocji przyznaje, że dowiadując się o zaakceptowaniu jego kandydatury do starcia na UFC w Sao Paulo przez Ruę, poczuł się jak dziecko w święta bożonarodzeniowe:

„Kiedy dowiedziałem się, że Shogun Rua zaakceptował walkę ze mną, to czułem się jak dziecko w Boże Narodzenie, które rozpakowuje prezenty.

Tak naprawdę zająłem się tym sportem siedem i pół roku temu. Shogun był jednym z tych gości, których obserwowałem. Zawsze podobał mi się jego styl i zawsze mówiłem, że chciałbym się z nim zmierzyć. Uważam, że stylowo będzie to dla mnie naprawdę dobre zestawienie.”

Craig mimo leciwego wieku Shoguna Ruy, który mając 37 lat ma już za sobą bardzo dużo ciężkich pojedynków z absolutną światową czołówką, ciągle docenia umiejętności Brazylijczyka:

„Ciągle jest bardzo niebezpiecznym zawodnikiem. Niezależnie od tego, jakiego Shoguna zobaczymy w sobotę, to jest to groźny zawodnik, który ma za sobą 15-letnie doświadczenie w walce z najlepszymi zawodnikami na świecie. Wszystkich, którzy uważają, że się już wypalił, to zapraszam do wejścia z nim do oktagonu. Zobaczymy jak długo wytrzymają.

Prawdopodobnie fizycznie nie jest już tym samym zawodnikiem, co kiedyś, jego ciało na pewno się zmieniło. Ale tego można się spodziewać po tylu latach kariery. Jednak, kiedy masz takie umiejętności jak Shogun, to zawsze musisz brać pod uwagę, że ciągle potrafi to robić.”