Norman Parke zostanie w KSW? „Mam nadzieję, że dostanę to, na co zasługuję”

Norman Parke (28-6-1, 1NC) to aktualnie jedna z największych gwiazd KSW. Obecnie nie jest jednak pewne, czy zawodnik pozostanie w szeregach organizacji, gdyż pomiędzy stronami trwają negocjacje.

Parke to jednostka wzbudzająca wiele kontrowersji. Jego debiut w klatce KSW miał miejsce podczas KSW 39, kiedy to zmierzył się z Mateuszem Gamrotem (15-0, 1NC). Przed walką jak i po Irlandczyk zachowywał się dość arogancko, co wzmogła jeszcze druga konfrontacja między zawodnikami, która zakończyła się faulem „Gamera”, przez co starcie uznano za nieodbyte.

Z czasem jednak „Stormin” zaczął zaskarbiać polską publiczność. Obecnie ma on serię pięciu zwycięstw. Cztery z nich miały miejsce w klatce KSW, gdzie pokonał on odpowiednio Łukasza Chlewickiego (14-8-1), Borysa Mańkowskiego (20-8-1), Artura Sowińskiego (19-11, 2NC) oraz Marcina Wrzoska (14-6). Ostatnie starcie dało mu tymczasowy pas wagi lekkiej. Ponadto niespełna 33-latek od jakiegoś czasu trenuje w Ankos MMA Poznań.

Nic zatem dziwnego, że zarówno federacja, jak i liczna część polskich fanów chciałby dalej oglądać Parke’a w klatce. Sprawa jednak jest niejasna, gdyż po swoim ostatnim starciu zawodnik wielokrotnie wypowiadał się na temat swojej przyszłości… zawsze sugerując inne kontynuowanie kariery. Wciąż były pracownik UFC zaznacza jednak, że pozostałby w Konfrontacji Sztuk Walki.

By jednak tak się stało, organizacja musi zaspokoić oczekiwania finansowe wyspiarza. „Stormin” niejednokrotnie dał do zrozumienia, że chce otrzymywać wyższe wynagrodzenie za pojedynki. Możliwe, iż niebawem cała sprawa znajdzie swój koniec, gdyż 33-latek poinformował o prowadzeniu rozmów z pracodawcą.

Siemka co tam u was, chcę podziękować wszystkim moim sponsorom którzy wspierali mnie przez ostatnie kilka lat , jestem obecnie w passie 5 zwycięstw, to jest sport gdzie jest dużo wzlotów i upadków, ale wiem, że będzie lepiej w następnych latach, zawsze mnie nie doceniali, ale dobrze, że wy macie swoje zdanie, teraz oni są znowu za mną. Obecnie jestem w trakcie negocjacji nowego kontraktu z KSW i mam nadzieję, że dostanę to na co zasługuję, teraz czas na to aby obronić pas przynajmniej kilka razy, a później zająć się waga półśrednią. Moi sponsorzy, dziękuję wam, że pomogliście mi dostać się tu, gdzie jestem, bez was nie byłoby to możliwe. Jeśli chcecie wspierać mnie w pierwszej walce o obronę pasa lub dłużej, skontaktujcie się ze mną lub z moim managerem.