MMA PLFAME MMANajman specjalnie obalił Don Kasjo? Szef FAME MMA ujawnia nieznane fakty

Najman specjalnie obalił Don Kasjo? Szef FAME MMA ujawnia nieznane fakty

Krzysztof Rozpara jeden z właścicieli FAME MMA został ponownie zapytany o awanturę, która miała miejsce na ósmej edycji. Mowa o walce Marcina Najmana z Kasjuszem Życińskim.

Starcie został zakontraktowane na zasadach bokserskich. ”El Testosteron” niespodziewanie zdobył obalenie, wyprowadził parę ciosów, a na koniec zaatakował niskim kopnięciem. To musiało zakończyć się dyskwalifikacją.

Całą sytuację możecie zobaczyć w materiale poniżej:

Szef FAME MMA o awanturze Najman-Kasjo: To było z góry zaplanowane!

Krzysztof Rozpara w rozmowie z portalem fightsport.pl został zapytany o awanturę, do której doszło na FAME MMA 8. Jeden z właścicieli organizacji deklaruje, że Najman planował swoje kontrowersyjne zachowanie jeszcze przed walką.

To my wiemy i są na to dowody. Jesteśmy tego pewni, że to była akcja zaplanowana, z góry ukartowana. Mówienie tutaj o akcji w emocjach no nie, po prostu nie. Najpierw było obalenie, sędzia przerywa, przeprowadza z Marcinem rozmowę, uspokoi sytuację, odczekuje chwile, wznawia walkę, no i pierwsze co Marcin robi idzie do kopnięcia. Poza tym wiemy, że Marcin rano w dzień gali konsultował z sędzia głównym i badał jaka będzie reakcja, gdy obali i wyprowadzi kopnięcie. To było z góry zaplanowane.          

Krzysztof Rozpara gwarantuje, że nie tylko udział Marcina Najmana miał duży wpływ na hitowe wyniki PPV.    

Po pierwsze my nie uważamy, że rekordowa sprzedaż była dzięki Marcinowi Najmanowi to jest takie pierwsze co chciałbym zaznaczyć. Myślę, że Marcinowi tak się wydaje stąd pomysł na stworzenie własnej gali/federacji, że to się przełoży na oglądalność jego produktu. Ta rekordowa sprzedaż była wynikiem wielu różnych czynników, nałożenia się i tak naprawdę brak jest możliwości porównania do czegokolwiek żeby wnioskować, który czynnik był najważniejszy, albo bez którego nie byłoby rekordu.      

Zobacz także:

Szeliga o walce z Pudzianowskim! Wierzycie?

Jest sporo komentarzy internautów, którzy nie mogą pogodzić się z tym, że Piotr Szeliga rzucał wyzwanie w kierunku Mariusza Pudzianowskiego. ”Szeli” wytłumaczył całą sytuację, która jego zdaniem została źle odebrana.