MMA PLOknińskiNajlepszy polski strongman nie wyklucza przejścia do MMA. Okniński: Szkoda mi ciebie Pudzian. To jest większy talent!

Najlepszy polski strongman nie wyklucza przejścia do MMA. Okniński: Szkoda mi ciebie Pudzian. To jest większy talent!

Robi się ciekawie! Niewykluczone, że w przyszłości w mieszanych sztukach walki pojawi się następny bardzo znany strongman. Mowa tutaj o Mateuszu Kieliszkowskim, który po zdobyciu Arnold Strongman Classic i tytułu Mistrza Świata jest otwarty na propozycje.

Mateusz to jeden z najbardziej utytułowanych polskich siłaczy. 27-latek na swoim koncie ma już dużo sukcesów. Sportowiec pochodzący z Słubic to dwukrotny Wicemistrz Świata Strongman (2018 i 2019) oraz dwukrotny Wicemistrz Europy. Kieliszkowski ponadto trzykrotnie stawał na podium zawodów Arnold Strongman Classic w Columbus.

Mateusz Kieliszkowski: Nie chciałbym się skompromitować, bo swoją wartość i szacunek można bardzo szybko stracić!

Mateusz Kieliszkowski aktualnie skupia się na rywalizacji w strongmenach, ale po zdobyciu ważnych tytułów nie wyklucza przygody w MMA. Polak w rozmowie z fightsport.pl podkreśla, że będzie potrzebował na to dużo czasu.

Żadnych umów nie podpisałem. Jeszcze nie decyduje o tym. Najpierw muszę zdobyć tytułu, które wymarzyłem sobie w przeszłości. Jeśli to osiągnę i moje zdrowie nie pozwoli mi na dalsze dźwiganie, bo ten sport strasznie ewoluował od czasu Mariusza Pudzianowskiego. Jest znacznie ciężej. Zawodnicy mają znacznie krótsze kariery. Jeśli na to zdrowie nie pozwoli to będę myślał nad zmianami (..) Chcę wygrać tytuł Mistrza Świata chociaż raz. Mariusz Pudzianowski ma pięć tytułów. Mi się marzy jeden tytuł, mi jeden wystarcza do szczęścia. Raz chciałbym wygrać Arnold Classic i chciałbym to kontynuować. Nie wiadomo co może stać się za kilka lat do przodu, ponieważ życie jest nieprzewidywalne. Jeślibym się na to zdecydował to moim zdaniem potrzebowałbym 5-lat żeby się przekwalifikować całkowicie na sporty walki. Tak naprawdę nie wyszedłbym do klatki nie przygotowany. Nie chciałbym się skompromitować, bo szacunek i swoją wartość można stracić bardzo szybko, a potem ciężko ją odzyskać.

Mateusz Kieliszkowski mimo tak młodego wieku już w tym momencie pobił wynik Mariusza Pudzianowskiego. Mowa o zajęciu lepszego miejsca na prestiżowych zawodach Arnold Classic. Ponadto Mateusz wielokrotnie bił rekordy świata w konkurencjach siłaczy Jest trzecim reprezentantem Polski, który stanął na podium Mistrzostw Świata Strongman.

Tak. To już było pięć lat temu jak miałem 21 lat. Zdobyłem tam trzecie miejsce, a najlepsze miejsce Mariusza było czwarte, lub piąte. Potem zdobywałem trzecie/czwarte i w tym roku miałem drugie. Mało zabrakło do wygranej.   

Kieliszkowski podkreśla również, że jeśli ma spróbować swoich sił w MMA to musi postawić na zmiany. Aktualnie waży 152 kilogramy i mierzy 195 cm wzrostu. Trzeba przyznać, że jest to ogromny chłop!

Na ten moment muszę zdobyć to co chcę w swoim sporcie, a potem będziemy myśleć. Wiadomo żeby się przekwalifikować na ten sport muszę mieć bardzo dużo czasu. Zgubić tą wagę, ponieważ obecnie mam 152 kilogramy. Mam też 195 cm wzrostu. Wiem, że z tą wagą obecną nie zrobiłbym nic. Może jedna minuta i by mnie nie było, więc myślę, że trzeba byłoby zgubić chociaż te 30 kilogramów żeby zacząć się ruszać.      

Ponadto do całej dyskusji/wywiadu włączył się Mirosław Okniński. Prekursor MMA jest przekonany, że Mateusz Kieliszkowski jest większym talentem od Mariusza Pudzianowskiego. Przypomnijmy, że Okniński prowadził ”Pudzille” w trzech pierwszych pojedynkach w KSW.

Mateusz ja Szymona Kołeckiego przygotowałem w 3 lata na Mariusza Pudzianowskiego, więc myślę, że Ty dasz radę. Przychodzimy po sejfy pełne kasy (..) Mariusz szkoda mi Ciebie! To jest większy talent!

Zobacz także:

Don Kasjo sprowokował Najmana! Zaskoczeni?

Kasjusz Życiński postanowił zadzwonić podczas wczorajszego Cage’a. ”Don Kasjo” zdenerwował Marcina Najmana, sami zobaczcie

Jędrzejczyk o szansach Błachowicza! Będzie zwycięstwo przed czasem?

Joanna Jędrzejczyk już nie pierwszy raz wspiera Jana Błachowicza. Polak pod koniec września stanie przed szansą walki o tytuł