Nabuzowany Tony Giles z przesłaniem do Janikowskiego: Stań i walcz!

Już 14 września podczas gali KSW 50 w Londynie Damian Janikowski (3-2) powróci do klatki, a jego rywalem będzie niezwykle barwna postać – Tony Giles (6-1).

Giles był bohaterem telewizyjnego show „Gypsies Next Door”, bo jak sam mówi, nie wstydzi się swojego cygańskiego pochodzenia. W przeszłości miewał też problemy

Angielski zawodnik został zaproszony do udziału w programie emitowanym na kanale TAXI Złotówa w serwisie YouTube. Przez prowadzącego został m.in zapytany o to czy robiłresearch jeśli chodzi o najbliższego rywala. Przy okazji Giles opowiedział też trochę o sobie i przekazał kilka słów bezpośrednio do Damiana Janikowskiego.

„Kiedy dostałem propozycję walki, oczywiście przyjrzałem się mu. Zrobiłem research. Trenowałem z brytyjską olimpijską kadrą judo przez 10 lat. Trenowałem z francuskim mistrzem judo. Trenował mnie przez 4 lata. Pokazał mi co muszę zrobić, aby dostać się tam gdzie chcę. I jedynym powodem, przez który tyle lat jestem profesjonalistą i nie wszedłem na ten poziom to fakt, że walka na macie jest niezwykle ciężka. Kiedy wchodzę do klatki to wchodzę, żeby wygrać. Nie wchodzę po to by przegrać. Nie zostaniesz zapamiętany za przegrywanie, tylko za wygrywanie. Jeśli będziesz walczyć tylko z lamusami to zostaniesz zapamiętany jako ten, który wspiął się na szczyt walcząc z lamusami.

On jest olimpijczykiem. Przyjrzałem się mu, jest rodzinnym człowiekiem. Robi to, bo to jego praca.

Piszę się na to, ale wierzę, że będzie jednym z najtrudniejszych przeciwników. W ciągu kilku lat będzie na TOP-ie, nie ma wątpliwości. Będzie jednym z najtrudniejszych przeciwników na świecie. Jest jednak jedna rzecz, którą mam a Ty nie. [wypowiedź kieruje do Janikowskiego]

Jestem profesjonalistą od 10 lat. Jestem weteranem klatki. Czuję się w niej jak w domu. Tak jak on na macie trenując zapasy. Tylko, że to jest tylko część tego co ja robię. To jest tyle z tego co ja robiłem przez lata [trzyma ręce blisko]. Więc on może mieć tyle. Ale my mamy TYLE! [rozkłada ręce szeroko]. The Rhino! Na papierze może on wyglądać na mocniejszego. Jeśli jednak dobrze mnie sprawdzisz – z kim trenowałem, z kim walczyłem – wtedy to wszystko nieco się wyrównuje.

Wiem, że to będzie dobra walka. Wiem, że oczywiście będzie chciał mnie obalić. Jestem na to przygotowany. Jeśli chcesz walczyć jak wojownik, masz ode mnie maksimum szacunku.

Powiem bezpośrednio do Ciebie: Żadnych spin poza klatką, ale kiedy zamkną się drzwi, „The Rhino” będzie wymiatać, zapamiętaj to. Środek klatki, stań i walcz. To lubię robić i to lubi też publiczność. Jeśli chcesz to zrobić Damian to stań i walcz z „The Rhino”. Jednak jeśli chcesz sprowadzić mnie do parteru to… THE RHINO STOI U DRZWI i CZEKA!

Cały odcinek z udziałem Tony’ego Gilesa dostępny poniżej: