Mike Tyson zdradził w jaki sposób oszukiwał komisję antydopingową. Używał… sztucznego penisa

Foto: Bad Left Hook
Foto: Bad Left Hook

Mike Tyson (50-6, 2 N/C) był wybitnym pięściarzem, lecz również postacią niezwykle kontrowersyjną. W niedawnym wywiadzie „Żelazny Mike” zdradził w jaki sposób przechodził kontrole antydopingowe, choć nie powinien ich przejść.

W rozmowie z portalem ESPN bokser przyznał, iż musiał uciekać się do oszustwa, gdyż stale zażywał narkotyki. Przez to Amerykanin utracił  choćby zwycięstwo nad Andrzejem Gołotą w 2000 roku. Tyson uzyskał bowiem wtedy pozytywny wynik testu na obecność marihuany.

Mike Tyson oszukiwał komisję antydopingową

Pięściarz przyznał, że wielokrotnie przekazywał próbki moczu swojej żony. Kiedyś ta jednak przyznała, że jest w ciąży. Fakt ten zostałby wykryty podczas badania próbki. W ten sposób niedawno na oszustwie wpadł amerykański koszykarz występujący w czołowych europejskich klubach D.J. Cooper.

W tej sytuacji Tyson postanowił wykorzystać mocz swojego syna. Wlewał go do sztucznego penisa. W czasie kontroli przedstawiciele komisji antydopingowej odwracali wzrok w niezręcznej sytuacji. Wtedy Tyson wyciągał sztuczne przyrodzenie i z niego przelewał mocz do kubeczka.

Wybitny, lecz kontrowersyjny pięściarz

Mike Tyson był prawdziwym postrachem światowych ringów. Znakomitą większość swoich pojedynków kończył przed czasem. Mistrzem świata został w wieku  20 lat, 4 miesięcy i 22 dni, co do tej pory pozostaje rekordem królewskiej dywizji wagowej. Jednocześnie posiadał pasy mistrzowskie federacji WBA, WBC i IBF, co czyniło go niekwestionowanym mistrzem wagi ciężkiej.

Wielokrotnie miewał jednak problemy z prawem. Przebywał nawet w więzieniu. Był uzależniony od alkoholu i narkotyków. Do historii przeszła także jego walka z Evanderem Holyfieldem, w której… odgryzł rywalowi kawałek ucha.