Michał Materla o niesłusznym oskarżeniu: Moja sytuacja pokazuje, do jakich manipulacji dochodzi

Foto: KSW
Foto: KSW

Michał Materla (26-6) już za nieco ponad miesiąc pojawi się w okrągłej klatce organizacji KSW, gdzie zmierzy się z Damianem Janikowskim (3-0). Zawodnik ze Szczecina w rozmowie z portalem polskatimes wypowiedział się m.in. o swoim najbliższym rywalu, ale powrócił także do wydarzeń z grudnia 2016 roku kiedy to trafił za kraty.

Niesłuszne oskarżenia.

Jak się okazało, do zatrzymania sportowca przyczynił się Paweł P., pseudonim „Ramzes”. Składał on zeznania, na podstawie których prokuratura zdecydowała się przedłużyć areszt Materli. Teraz „Ramzes” przyznał, że składał owe zeznania, bo groziło mu więzienie za gwałty.

„Sytuacja powoli zaczyna się klarować. To rzadko się zdarza, ale prawda wychodzi na jaw. Sprawy takie jak moja są nagminne w polskim systemie prawnym. Skruszony świadek koronny, który został złapany na przestępstwie nagle idzie na współpracę z prokuraturą i staje się najbardziej wiarygodną osobą w czyimś postępowaniu. Na podstawie zeznań takiego człowieka ludzie dostają wieloletnie wyroki. To absurd. Słabość naszego wymiaru sprawiedliwości i policji prowadzącej sprawy tylko w oparciu o zeznania jednej osoby, kryminalisty. Moja sytuacja pokazuje, do jakich manipulacji dochodzi. Człowiekowi, który obciążył mnie zeznaniami, zostały postawione zarzuty podwójnego gwałtu ze szczególnym okrucieństwem. Zamiast wsadzić go na wiele lat do jakichś katakumb więzienia, żeby inni współosadzeni go nie rozerwali za to co zrobił, policja poszła z nim na układ. Sam opowiadał o tym, jak policja wymyślała sobie jakieś sprawy, w których mogła zatrzymać ludzi i przynieść sobie tym splendor czy dobry PR. A on potwierdzał zarzuty swoimi zeznaniami. Podpisywał, co tylko chcieli.”

Michał Materla ma nadzieję, że po tej sprawie jego imię zostanie oczyszczone:

„To była tylko jedna z sytuacji pokazująca nadużycia w mojej sprawie. To nie był najważniejszy z pomawiających moją osobę. Ale główna sytuacja też powoli wyjaśnia się w dobrą stronę. Przede wszystkim mam nadzieję, że moje imię zostanie oczyszczone, a prawda wyjdzie na jaw. Inaczej sobie tego nie wyobrażam.”

Cała rozmowa dostępna TUTAJ.