Michał Kita po Babilon MMA 7: „W tym roku chcę jeszcze walczyć przynajmniej trzy razy” [WIDEO]

Foto: fot. Piotr Duszczyk @boxingphotos.pl
Foto: fot. Piotr Duszczyk @boxingphotos.pl

Na piątkowej gali Babilon MMA 7 w Żyrardowie zmierzyli się w walce wieczoru Michał „Masakra” Kita (18-10, 9 KO, 6 SUB) i Artur Głuchowski (6-6, 1 KO, 2 SUB). Ostatecznie zwycięsko z tego pojedynku wyszedł zawodnik z Zabrza.

Przed walką obu panów swoje walki wygrali między innymi Daniel Rutkowski (7-2, 5 KO, 1 SUB) oraz Kamil Oniszczuk (7-0, 2 KO, 1 SUB). Starcie Kity z Głuchowskim oprócz tego, że była main eventem wieczoru to zasługuje na najlepszą walkę gali Babilon MMA 7. Walka trwała pełne trzy rundy. Na początku wydawało się, że „Masakra” ma wszystko pod kontrolą, jednak w trzeciej rundzie zawodnik teamu Ankos MMA Poznań się odpalił i zdołał przez chwilę przeważać w oktagonie.  Ostatecznie Michał Kita wygrał poprzez jednogłośną decyzję sędziów.

Michał „Masakra” Kita ma w przeszłości trzy występy w największej federacji w Polsce – KSW. Pierwszy raz do walki stanął z Karolem Bedorfem, gdzie stawką był pas w kategorii ciężkiej, wtedy zabrzanin został znokautowany w drugiej rundzie. Następnie na KSW 36 Kita gilotyną poddał Michała Włodarka 13 sekund przed końcem pierwszej rundy. Ostatnią walkę w KSW „Masakra” stoczył na KSW 39 z Michałem Andryszakiem. Zawodnik z Zabrza musiał po walce wyższość rywala, przegrywając przez poddanie w drugiej minucie walki.